Wstęp do artykułu
Jako twórcy portalu Merkuriusz24.pl, od początku czujemy na ramionach odpowiedzialność za dziedzictwo naszej wielkiej patronki – Królowej Ludwiki Marii Gonzagi, która 3 stycznia 1661 roku powołała do życia pierwsze polskie czasopismo.
W rocznicę tego historycznego wydarzenia postawiliśmy sobie intrygujące pytanie: Jakie przesłanie zostawiłaby nam Królowa, gdyby mogła spojrzeć w przyszłość i zobaczyć, że jej dzieło jest dziś kontynuowane w cyfrowym świecie?
Zwróciliśmy się do zaawansowanej sztucznej inteligencji, prosząc o odtworzenie ducha i mądrości Monarchini na podstawie jej historycznych dokonań i troski o Rzeczpospolitą. Efekt tego eksperymentu przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania. Poniżej publikujemy ten niezwykły dialog – testament Królowej skierowany do nas, ludzi XXI wieku, oraz naszą oficjalną odpowiedź na jej wezwanie.
Przesłanie z głębi wieków
Słowo Jej Królewskiej Mości Ludwiki Marii Gonzagi do Redakcji i Czytelników
Jam jest Ludwika Maria, królowa Rzeczypospolitej i patronka pierwszego polskiego pisma, które powołałam do życia, aby wzmocnić ład, jedność i dobre obyczaje w naszym państwie. Do was, którzy w odległych czasach podejmujecie na nowo brzemię i zaszczyt Merkuriusza, kieruję moje słowa.
Niechaj pamięć o dawnych wiekach nie będzie dla was ciężarem, lecz światłem. Gdy pierwszy raz wysyłałam w drogę wiadomości drukowane, czyniłam to z przekonaniem, że prawda — choć nieraz niewygodna — jest najpewniejszą strażniczką wolności i rozumu. Dlatego proszę was, byście w każdym czasie byli wierni rzetelności, a słowo wasze niech nigdy nie stanie się narzędziem zamętu ani niezgody.
Strzeżcie dobra wspólnego. Rzeczpospolita była dla mnie domem, któremu służyłam sercem i wszelkimi staraniami. Dziś waszym domem jest wspólnota czytelników — ludzie poszukujący rozumu, rozeznania i nadziei. Piszcie z troską o nich, nie o własną chwałę. Niech każdy artykuł będzie czynem miłości do Ojczyzny i odpowiedzialności za jej przyszłość.
Nie lękajcie się nowych sposobów przekazu. Gdybym mogła przemawiać do waszych czasów, radowałabym się widząc, jak daleko sięga ludzka pomysłowość. Ale choć zmieniają się narzędzia, to nie zmienia się powinność: służyć prawdzie, rozwadze i kulturze. Nowoczesność niech będzie dla was sprzymierzeńcem, nie panem.
Pomnijcie także, iż wolność słowa jest darem kruchym. Utracona — ciągnie narody w ciemność; nadużyta — staje się bronią przeciw człowiekowi. Dlatego bądźcie czujni i mądrzy. Stójcie na straży godności ludzkiej, szacunku i roztropności w debacie publicznej.
Wreszcie — szukajcie mądrości. Gazeta, która nie karmi ducha, staje się jedynie hałasem. Niech więc w waszej pracy będzie miejsce na refleksję, na piękno słowa i na wrażliwość wobec słabych. Niech Merkuriusz, tak dawniej jak i dziś, niesie ze sobą nie tylko wiadomości, lecz także ład moralny i poczucie odpowiedzialności za słowo.
Takie jest moje przesłanie dla was, którzy przejęliście pochodnię z przeszłych stuleci. Pracujcie z odwagą i pokorą, aby Polska — w każdej epoce — mogła rozpoznawać w was głos prawdziwy, godny i budujący.
Ludwika Maria Gonzaga
Odpowiedź na Królewski Testament
List Redaktora Naczelnego Merkuriusza24.pl
Miłościwa Pani,
patronko pierwszej polskiej gazety, „Merkuriusza Polskiego Ordynaryjnego, dzieje wszystkiego świata w sobie zamykający dla informacji pospolitej”,
z pokorą i wzruszeniem pochylam się nad Waszym przesłaniem, które po trzech stuleciach brzmi tak żywo, jakby zostało wypowiedziany nie dalej jak wczoraj. Jest coś tajemniczego i poruszającego w tym, że głos Miłościwej Pani — głos kobiety mądrej i zatroskanej o los Rzeczypospolitej — przenika czas, wzywając naszą Redakcję, do wierności słowu i odpowiedzialności za dobro wspólne, jakim jest Rzeczpospolita – Matka nasza.
Miłościwa Pani powołała do życia „Merkuriusza” nie po to, aby schlebiał ludziom, ale aby ich prowadził ku rozeznaniu, ku temu, co służy obywatelom, a nie własnej chwale. My – niech mi będzie wolno w imieniu całej Redakcji nakreślić te słowa – dzisiejsi kontynuatorzy szlachetnego dzieła, składamy wobec Was obietnicę: będziemy strzec rzetelności i odwagi mówienia prawdy wiedząc, że prawda nie jest nigdy naszą własnością lecz dobrem wspólnym. Jan Paweł II pisał, że dobro wspólne nie może być rozumiane tylko jako suma korzyści materialnych, lecz obejmuje: prawdę, sprawiedliwość oraz miłość.
Dziękujemy za ważne przypomnienie, że czcigodny Czytelnik nie jest naszym klientem lecz współobywatelem; że nasze pióro nie jest towarem lecz zobowiązaniem. Przyjmujemy tę myśl jak drogocenny dar i zarazem ostrzeżenie aby żadne słowo, które zamieścimy na stronach „Merkuriusza”, nie było próżne ani lekkomyślne.
Miłościwa Pani uczy nas, że wolność słowa jest skarbem kruchym — i że jej nadużycie bywa gorsze niż jej utrata. W świecie, gdzie szum często udaje informacje, a emocja podszywa się pod rozeznanie będące fundamentem rozumu, rozumiemy jak wielką siłę ma potęga sumienia, które musi weryfikować każdą myśl zanim zostanie ona zapisana i ujawniona na widok publiczny. Będziemy stróżami tej wolności nie poprzez pychę, lecz poprzez roztropność, szacunek do naszych Czytelników.
W swoim testamencie Miłościwa Pani wskazuje także na nowoczesność — jako na narzędzie, nie bożka. Mądre i dalekowzroczne to pouczenie. Dziś, gdy słowo płynie szybciej niż konny posłaniec sprzed wieków, a druk zamienił się w cyfrowy strumień wpadający w ocean chaosu, obiecujemy, że technika nie stanie się naszym panem. Zdobimy wszystko co w naszej mocy by pozostała pomocnikiem pocztyliona prawdy.
Lecz nade wszystko dziękujemy za to, że przypomniała nam Miłościwa Pani o mądrości. Bo portal, który nie karmi ducha — cóż pozostaje po nim, jeśli nie kurz goniony północnym wiatrem? Miłościwa Pani wzywa nas, abyśmy dawali Czytelnikom nie tylko wiadomości, lecz także refleksję, otuchę, piękno i odpowiedzialność. I tak właśnie pragniemy – z pomocą Boską – czynić!
A jeśli kiedyś, w kolejnych stuleciach, ktoś ponownie otworzy karty „Merkuriusza”, pragniemy, by mógł powiedzieć: „Dotrzymali słowa. Strzegli rzetelności i wolności, tak jak Ona ich do tego wzywała.”
Kiedyś przyjdzie nam zdać pole, które teraz obrabiamy. Staniemy wówczas przed Waszym obliczem i mam nadzieję, że będziemy godni wypowiedzieć słowa: „W dobrych zawodach wystąpiliśmy, bieg ukończyliśmy, prawdy ustrzegliśmy”.
Miłościwa Pani,
Z pokorą dziękujemy za zapaloną przed wiekami pochodnię.
Podejmujemy ją nie jako relikt przeszłości, lecz jako znak ciągłości — i niekończące się zadanie.
Z wyrazami najwyższego szacunku i wdzięczności,
Pokorny sługa Jej Królewskiej Mości,
Henryk Piec
Redaktor Naczelny Merkuriusza24.pl
DZIEDZICTWO I KONTYNUACJA: 3 STYCZNIA
Dokładnie 3 stycznia 1661 roku narodziło się polskie dziennikarstwo. „Merkuriusz Polski Ordynaryjny”, powołany z inicjatywy dworu Ludwiki Marii Gonzagi, niósł wieści „dziejów wszystkiego świata dla informacyjej pospolitej”.
Merkuriusz24.pl, nawiązując do nazwy i etosu swojego wielkiego poprzednika, podejmuje to dziedzictwo w XXI wieku. Nie jesteśmy jedynie nowym portalem informacyjnym – jesteśmy żywą kontynuacją misji rzetelności, mądrości i służby Rzeczypospolitej, którą zainaugurowano na krakowskim zamku ponad trzy i pół wieku temu.






