Zaatakowany Kościół. Postępująca protestantyzacja: Godne przyjmowanie Komunii Świętej i prawa wiernych

Date:

Dla porządku odsyłamy do pierwszej części wywiadu z bp. Schneiderem, którą można przeczytać pod tym adresem: [link]

Z Jego Ekscelencją Athanasiusem Schneiderem, biskupem pomocniczym Astany, rozmawiają Henryk Piec i Anna Wysocka.

Biskup Schneider strona wywiad
Ekscelencja Athanasius Schneider, biskup pomocniczy Astany/ Fotografia: Julia Wołoszyk

Wasza Ekscelencjo (JE), to pytani będzie dotyczyło pewnego wydarzenia, które miało miejsce w jednym z kaszubskich kościołów, a więc na terenie o silnie zakorzenionym katolicyzmie. Podczas tego wydarzenia ksiądz tłumaczył zgromadzonym wiernym, dlaczego możliwe jest przyjmowanie Komunii Świętej na stojąco, a nie na klęcząc, do ręki a nie do ust. Powiedział coś w stylu, że nie ma różnicy jak przyjmujemy Komunię Świętą, bo zarówno język jak i ręka grzeszą. Czy ta argumentacja przekonuje JE? 

Uważam, że ten argument – szczerze mówiąc – nie jest zbyt mądry. Osobiście się z tą oceną nie zgadzam.

Dlaczego?

Kto właściwie grzeszy? Czy grzeszy język? Czy grzeszy ręka? Nie! Zawsze grzeszy człowiek. Grzech przypisany jest osobie, a nie konkretnej części ciała. Grzech – co warto wyraźnie i z całą mocą przypomnieć – jest konsekwencją naszych suwerennych decyzji. Tak więc za grzech odpowiedzialna jest nasza dusza, choć człowiek może posługiwać się różnymi częściami ciała jak użytecznymi narzędziami. Można zatem zgrzeszyć językiem, można też zgrzeszyć ręką jak i każdą inną częścią ciała. Odpowiedzialność – podkreślam raz jeszcze – zawsze spoczywa na człowieku, a nie na części jego ciała. Po drugie, ten argument jest nielogiczny, ponieważ nawet jeśli ktoś przyjmuje Komunię Świętą na rękę, to i tak ostatecznie Hostia trafia na język. Taka jest rzeczywistość i każdy może ją prześledzić w czasie Komunii Świętej. Mówiąc wprost: jest to argument pozbawiony zarówno logiki, jak i głębi teologicznej. Ten argument – po prostu – nie wytrzymuje uczciwej refleksji.

Co powinien zrobić katolik, jeżeli kapłan odmawia mu udzielenia Komunii Świętej w pozycji klęczącej? Coś takiego przydarzyło się naszemu synowi, kiedy był jeszcze nastolatkiem. Podczas Mszy cała wspólnota wiernych przyjmowała Komunię Świętą na stojąco i wielu do ręki. Nasz syn uklęknął, ale kapłan odmówił mu udzielenia Komunii świętej. Po Mszy podeszliśmy porozmawiać z księdzem, ale ten nie potrafił wyjaśnić, dlaczego odmówił udzielenia sakramentu. Ksiądz wydawał się wręcz poirytowany samym faktem, że o to pytamy. Co zatem powinni zrobić katolicy w takiej sytuacji?

Każdy katolik ma prawo przyjmować Komunię Świętą klęcząc i do ust. Jest to powszechna praktyka Kościoła, którą Kościół gwarantuje każdemu wiernemu. Istnieje dokument, opublikowany przez Kongregacje ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów – jeszcze za pontyfikatu Jana Pawła II – zatytułowany „Redemtioninis Sacramentum”. Instrukcja ta wyraźnie stwierdza, że każdy katolik ma prawo przyjmować Komunię świętą klęcząc i do ust. Jeśli kapłan odmawia tylko dlatego, że ktoś klęczy, to jest to nadużycie — poważne nadużycie.

Wierni nie chodzą do kościoła z instrukcją.

Oczywiście, ale jeśli kapłan odmawia udzielenia komunii świętej osobie klęczącej, to można podejść do niego później i z szacunkiem zapytać: „Proszę księdza, czy ksiądz zna punkt 91 Instrukcji „Redeptionis Sacramentum?”. Wiem, że większość wiernych nie zna treści dokumentów, ale i kapłani – co mówię ze smutkiem – po prostu nie czytają tych instrukcji lub je świadomie ignorują. Proszę pamiętać: to nie jest tylko moja opinia; to jest norma zatwierdzona przez Jana Pawła II nadal obowiązująca w kościele. Ani ksiądz, ani żaden biskup nie mają takiej władzy, by lekceważyć tę powszechną normę. Obowiązuje ona we wszystkich diecezjach i nikt nie może powiedzieć: „U mnie w parafii czy diecezji instrukcja nie działa, bo mam taką wolę”. To jest norma uniwersalna i wszyscy kapłani muszą jej przestrzegać. Znajomość dokumentów przez wiernych jest przywilejem i obowiązkiem, a znając prawo możemy je również – z szacunkiem – egzekwować wobec księży.

Jego Ekscelencjo, wierni nie mają poczucia, że robią coś niewłaściwego przyjmując Komunię na stojąco i na rękę. Ktoś musiał w pewnym momencie powiedzieć, że ta forma jest dopuszczalna i nie ma nic w tym złego…

Cóż, to biskupi i kapłani są odpowiedzialni za prowadzenie dusz, stąd też mówimy o kapłanach: duszpasterze. Jeśli wierni uważają dzisiaj, że przyjmowanie Komunii świętej na stojąco jest w porządku, to dlatego, że duchowieństwo im na to pozwoliło lub nawet aktywnie do tego zachęcało! Moralnie i duchowo – w mojej opinii – księża sprowadzają ludzi na manowce, ponieważ pomniejszają należną Panu Jezusowi cześć. Klękanie jest obiektywnym i uniwersalnym gestem głębokiego szacunku. Kiedy duchowieństwo wprowadza postawę stojącą zamiast klęczącej, ogranicza zewnętrzne znaki owego szacunku i czci. To jest oczywiste! W każdej kulturze na świecie ludzie kłaniają się albo klękają, aby okazać szacunek — zwłaszcza w kontekście religijnym. Byłem w Tajlandii, kraju w większości buddyjskim i odwiedziłem tam katolicką szkołę prowadzoną przez siostry zakonne. Proszę sobie wyobrazić, że uczniowie muszą klękać, gdy rozmawiają z nauczycielem siedzącym przy biurku. W ten sposób okazują mu szacunek. Wiedzą, że nie mogą przed swoim nauczycielem stać i rozmawiać jak równy z równym. Na dworze królewskim w Tajlandii ministrowie, gdy wymieniają poglądy ze swoim królem, muszą przed nim klękać. Nie mogą stać na tym samym poziomie! Zatem jeżeli księża zabraniają ludziom klękać, by przyjąć Jezusa Chrystusa — który jest Panem Panów i Królem Królów — i nalegają, by wierni przyjmowali Komunię świętą na stojąco i do ręki, to ewidentnie działają wbrew naturalnemu odruchowi okazywania czci. To odzwierciedla modernistyczny – ideologiczny – wysiłek zmierzający do umniejszenia czci wobec naszego Pana. U podstaw takiej postawy leży brak wiary w rzeczywistą obecność Jezusa Chrystusa w Eucharystii. Jest to, szczerze mówiąc, protestancki sposób myślenia.

Jedna z naszych znajomych powiedziała: „Kiedy przyjmuję Komunię, nie chcę się zastanawiać, czy sposób w jaki klękam jest właściwy, czy też nie — chcę po prostu skupić się na Jezusie.” Niektórzy twierdzą, że przyjmowanie Komunii świętej na stojąco jest szybsze i bardziej praktyczne.

Argument ten jest całkowicie chybiony. Jeśli naprawdę skupiasz się na Jezusie, musisz klęknąć. Postawa pokorna, zgięcie kolan, jest pełnym uznaniem Tego, którego przyjmujesz. Mówienie, że gesty nie mają znaczenia świadczy o braku pełnej wiary i świadomości obecności Chrystusa w Eucharystii. Jeśli naprawdę rozpoznajesz Jezusa, to przyjmujesz Króla Królów, swojego Pana – klęcząc! . Tak jak Tomasz Apostoł uklęknął przed Zmartwychwstałym i powiedział: „Pan mój i Bóg mój”, tak każdy wierzący powinien uczynić dokładnie to samo! W poranek wielkanocny, kiedy Jezus ukazał się kobietom przy grobie, one padły na twarz i ucałowały Jego stopy. To uniwersalny ludzki gest — we wszystkich kulturach — klękać lub kłaniać się przed kimś, kto stoi znacznie, znacznie wyżej niż my.

Henryk Piec
Henryk Piec
h.piec@merkuriusz24.pl

Wesprzyj portal Merkuriusz24.pl

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz nas wesprzeć, możesz wpłacić symboliczną kwotę na rozwój całego naszego portalu. Każda pomoc pozwala nam tworzyć więcej wartościowych treści i wspiera pracę całej redakcji. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Subskrybuj

spot_imgspot_img

Popularne

Więcej w temacie
Powiązane tematy

Farsa wokół elity. Dlaczego List Episkopatu stanął postępowi ością w gardle?

Kiedy szare myszki mają własne zdanie, wybuchają awantury. List Episkopatu i reakcje na krytykę pokazują jedno: mylenie ambony z trybuną kończy się farsą. Zobacz, skąd ta nerwowość elit.

Biskupi w krainie abstrakcji, czyli bolesne oderwanie od rzeczywistości

W przededniu Wielkiej Nocy KEP serwuje list, który razi naiwnością. Gdy na Bliskim Wschodzie giną duchowni, nasi hierarchowie wybierają polityczną poprawność i całkowite oderwanie od rzeczywistości.

Prawda spalona na stosie. Czy „anomalie georadarowe” wystarczą za dowód zbrodni?

Świat zapłonął z oburzenia, gdy media obiegła wieść o masowych grobach dzieci w Kanadzie. Dziś, gdy emocje opadły, a dowodów brak, zostają tylko zgliszcza kościołów i niewygodne anomalie georadarowe.

Osobowość prawna Odry, czyli jak ideologia robi z Polski skansen

Czy nadanie rzece praw człowieka to ekologia, czy gospodarczy sabotaż? Poseł Jarosław Sachajko ostro o tym, dlaczego osobowość prawna Odry to dowód na to, że „poprzewracało nam się w głowach”.