Z ojcem Chad’em Ripperger’em, jednym z najbardziej znanych amerykańskich księży – egzorcystów, rozmawia Henryk Piec
Jak Ojciec postrzega dziś rolę egzorcysty, w czasach gdy wielu ludzi — także ochrzczonych — dystansuje się od wiary w rzeczywistość duchową i traktuje egzorcyzmy jako przesąd, relikt przeszłości albo zjawisko bardziej psychologiczne niż duchowe?
Rzeczywistość duchowa istnieje niezależnie od tego, czy ludzie w nią wierzą. Życie duchowe opiera się na obiektywnych prawdach ustanowionych przez Boga, a nie na ludzkich opiniach. Widać to szczególnie w działaniu demonicznym, które wykorzystuje grzeszne i moralnie nieuporządkowane zachowania człowieka. Złe duchy wiedzą, że takie postępowanie daje im wpływ na człowieka — nawet jeśli on sam tego nie dostrzega. Dlatego egzorcysta nie opiera swojej posługi na tym, co akurat myśli społeczeństwo. On regularnie spotyka się z tymi rzeczywistościami. Problem naszych czasów polega raczej na tym, że coraz trudniej przekonać ludzi, iż zagrożenia duchowe są realne. W kulturze, która często uznaje moralność za sprawę całkowicie prywatną, egzorcysta musi przypominać, że pewne działania i style życia mogą poważnie szkodzić człowiekowi duchowo.
W debacie publicznej regularnie powraca temat Halloween — czy według Ojca katolicy powinni traktować je wyłącznie jako niewinną zabawę, czy raczej zachować wobec niego pewien dystans?
Wiele zależy od tego, w jaki sposób Halloween jest obchodzone. Niektóre praktyki związane z tym świętem są duchowo niebezpieczne i należy ich unikać — mam na myśli na przykład seanse spirytystyczne, rytuały okultystyczne czy próby kontaktowania się z duchami. Zdarzało się, że egzorcyści musieli później pomagać osobom, które celowo przebierały się za demony albo postacie związane z okultyzmem, przez co otwierały się na negatywne wpływy duchowe. Samo przebranie się w nieszkodliwy kostium nie jest jednak niczym złym. W niektórych miejscach organizuje się bale Wszystkich Świętych, podczas których dzieci przebierają się za świętych. Takie inicjatywy mogą wręcz umacniać wiarę. Ostatecznie wszystko zależy od charakteru konkretnej zabawy i intencji uczestników.
Jakie duchowe konsekwencje mogą — według Ojca doświadczenia — wynikać z praktyk takich jak wywoływanie duchów, korzystanie z tabliczek Ouija czy udział w seansach spirytystycznych?
Wśród egzorcystów mówi się czasem: jeśli człowiek zaczyna szukać duchów, to duchy w końcu znajdą jego. Seanse spirytystyczne, tabliczki Ouija czy próby kontaktu ze zmarłymi otwierają drzwi działaniu demonicznemu. Złe duchy mogą podszywać się pod zmarłych członków rodziny, wywoływać różne zjawiska albo stopniowo przywiązywać się do osób, które ich szukają. Święty Tomasz z Akwinu podkreślał, że chrześcijaninowi nie wolno wchodzić w relację ani komunikację z demonami. Jeśli Bóg dopuszcza cierpienie duchowe, dzieje się to dla dobra i oczyszczenia człowieka, ale człowiek nigdy nie powinien sam szukać kontaktu ze złymi duchami. Tabliczka Ouija jest formą wróżbiarstwa. Niektórzy tłumaczą jej działanie „energią” albo podświadomością, jednak doświadczenie egzorcystów pokazuje, że praktyki tego rodzaju bardzo często stają się furtką dla działania demonicznego. Podobnie jest z seansami spirytystycznymi. Bóg może wyjątkowo dopuścić pojawienie się zmarłych, ale nigdy nie dzieje się to na żądanie człowieka ani dla zaspokojenia ciekawości. Najczęściej skutkiem takich praktyk są lęki, niepokój, duchowe zniewolenia czy różnego rodzaju udręczenia. Opętanie zdarza się rzadko, ale duchowe szkody są znacznie częstsze.
Czy popularność wróżbiarstwa, astrologii i „duchowości bez zobowiązań” to jedynie moda kulturowa, czy widzi Ojciec w tym realne zagrożenie dla życia duchowego wiernych?
To z pewnością pewien trend kulturowy, ale pokazuje on również brak odpowiedniej formacji duchowej. Astrologia, wróżbiarstwo i podobne praktyki są formami wróżenia i powinny być odrzucane. Wielu ludzi uważa je za niewinną rozrywkę, ale w rzeczywistości chodzi o próbę zdobywania ukrytej wiedzy w sposób sprzeczny z wolą Boga. Właśnie dlatego mogą one otwierać człowieka na wpływ złego ducha. Egzorcyści spotykają czasem osoby, które po korzystaniu z usług wróżbitów doświadczały różnych duchowych problemów, ponieważ same osoby zajmujące się okultyzmem były głęboko uwikłane w takie praktyki.
Coraz częściej można spotkać się z opinią, że piekło nie istnieje albo jest jedynie symbolem — jak Ojciec odpowiada na takie przekonania, także wśród ludzi deklarujących się jako katolicy?
Istnienie piekła należy do samego Objawienia Bożego. Jezus wielokrotnie mówił o piekle, a Kościół naucza o nim nieprzerwanie od początku swojego istnienia. Co więcej, w piekło wierzy nie tylko chrześcijaństwo, ale również większość religii świata. Wielu ludzi odrzuca prawdę o piekle, ponieważ nie chce myśleć o konsekwencjach grzechu. Taka perspektywa jest trudna i niewygodna, dlatego łatwiej jest ją zanegować. Jednak rzeczywistość duchowa nie przestaje istnieć tylko dlatego, że ktoś nie chce w nią wierzyć. Także przypadki opętań i publicznie znanych egzorcyzmów pokazują, że zło duchowe jest realne. Demony istnieją, a skoro istnieją, istnieje również piekło.
W filmie „Podejrzani” z 1995 roku pada słynne zdanie: „Największym oszustwem diabła było przekonanie świata, że nie istnieje”. Czy rzeczywiście jest to jego największy sukces?
W pewnym sensie tak. Współczesny człowiek jest bardziej podatny na pokusy właśnie dlatego, że przestał wierzyć w istnienie diabła. Jeśli wszystko sprowadza się wyłącznie do psychologii albo instynktów, człowiek przestaje dostrzegać zagrożenia duchowe. Ale jeszcze większym oszustwem diabła jest przekonanie człowieka, że nie może być szczęśliwy bez grzechu albo bez pewnych nieuporządkowanych przyjemności. Gdy ktoś uwierzy, że szczęście zależy od życia w grzechu, staje się dużo bardziej podatny na pokusę.
Gdy powiedziałem znajomemu — gorliwemu katolikowi — że przygotowuję wywiad z egzorcystą, poprosił mnie o zadanie pytania o postawę coraz częściej spotykaną wśród młodych ludzi. Nie negują oni istnienia „Złego”, lecz raczej — świadomie lub nie — wybierają go, bo akceptuje hedonistyczny styl życia. Czy taka diagnoza jest uzasadniona?
Niestety, jest w tym sporo prawdy. Wielu ludzi świadomie wybiera życie skoncentrowane na przyjemności, nawet jeśli zdają sobie sprawę, że prowadzi ono do grzechu. Egzorcyści spotykają czasem osoby, które świadomie angażują się w satanizm albo praktyki okultystyczne. Bardzo często początkiem jest fascynacja nieograniczoną przyjemnością — szczególnie seksualną. Zło niemal zawsze przedstawia się jako coś atrakcyjnego. Demony kuszą obietnicą całkowitej wolności i nieograniczonej satysfakcji, podczas gdy w rzeczywistości prowadzą człowieka do duchowego zniewolenia.
Opowiem historię: Jeden z moich znajomych przyjął księdza po kolędzie. W pewnym momencie do pokoju wbiegł pies gospodarza. Właściciel krzyknął wtedy: „Belzebub, wynocha!”. Pies wybiegł, ale ksiądz wyraźnie się zmieszał, słysząc, że katolik nadał psu imię demona. Później gospodarz opowiadał o reakcji księdza z rozbawieniem. Co powiedziałby Ojciec takiej osobie?
Nie powinniśmy nadawać demonom niepotrzebnej uwagi ani w pewnym sensie oddawać im symbolicznej czci — nawet w żartach. Nazywanie zwierząt imionami demonów, takimi jak Belzebub czy Lucyfer, banalizuje rzeczywistość duchowego zła. Wiele osób traktuje to humorystycznie, ale lepiej unikać oswajania i normalizowania symboliki demonicznej. Chrześcijanin powinien raczej ograniczać fascynację złem niż robić z niego formę rozrywki.
Ojciec Chad Ripperger: amerykański ksiądz katolicki, znany przede wszystkim jako egzorcysta oraz wykładowca filozofii i teologii moralnej. Urodził się w Stanach Zjednoczonych i został wyświęcony na kapłana w nurcie tradycyjnej teologii katolickiej. Przez lata pełnił różne funkcje akademickie i formacyjne, m.in. wykładając w seminariach duchownych. Szczególną uwagę poświęcał zagadnieniom teologii moralnej, duchowości oraz zagrożeniom duchowym we współczesnym świecie. Najbardziej znany jest jednak z posługi egzorcysty. W swoich wystąpieniach i nauczaniu często porusza tematykę walki duchowej, wpływu złego ducha na życie człowieka oraz znaczenia życia sakramentalnego i modlitwy w ochronie przed zagrożeniami duchowymi. Podkreśla, że rzeczywistość duchowa jest obiektywna i nie zależy od ludzkich przekonań. Ojciec Ripperger jest również autorem i prelegentem konferencji dotyczących życia duchowego, modlitwy, rozeznawania duchowego oraz moralności katolickiej. Jego nauczanie cieszy się dużym zainteresowaniem szczególnie wśród osób poszukujących tradycyjnego podejścia do duchowości katolickiej.




