Jeżeli Rosja odbuduje swój potencjał… Od hybryd do pełnoskalowej wojny?

    Date:

    Na terenie Rosji i Białorusi zakończyły się ćwiczenia „Zapad-25”, które w istotnej części przebiegały na terenach graniczących z Polską i Litwą.

    Rosja twierdzi, że ćwiczenia miały charakter defensywny. Eksperci wojskowi natomiast mówią, że Rosjanie ćwiczyli przygotowania do ataku na państwa wschodniej flanki NATO.

    Przerobiono operacyjnie połączone działania wojsk lądowych lotnictwa, marynarki wojennej. W użyciu były, drony, były cyberataki i użycie taktycznej broni jądrowej. Rosjanie testowali wojnę tzw. wielodomenową.

    Według danych NATO w ćwiczeniach uczestniczyło 30 tys. wojska i 10 tys. jednostek uzbrojenia (czołgi, systemy rakietowe, samoloty i okręty). Przy tym intensywnie ćwiczono wykorzystanie dronów. Założono użycie dziesiątek tysięcy dronów w pierwszych dniach operacji, nawet 100 lotów na kilometr frontu dziennie, co miało by sparaliżować obronę na wybranym atakowanym kierunku. W domyśle – Przesmyk Suwalski.

    W ćwiczeniach uczestniczyły też lekkie mobilne oddziały szturmowe posługujące się motocyklami i quadami zdolne do szybkiego przenikania na terytorium przeciwnika. Wystąpiły także szybkie formacje szturmowe przeznaczone nie tylko do zajmowania kluczowych punktów komunikacyjnych, ale też zdolne do zabezpieczania (okupowania) zdobytych terenów.

    Zdaniem ekspertów te ćwiczenia dowodzą, że Rosjanie doskonalą zdolności do szybkiego przejścia od wojen hybrydowych (coś takiego mamy już na granicy z Białorusią) do „pełnoskalowego” uderzenia, które mogłoby zbrojnie opanować w ciągu kilku dni kluczowe punkty na wybranym kierunku, w tym przypadku Białoruś – Kaliningrad.

    Rosja do tego nie jest jeszcze gotowa, ale gdyby udało się jakoś „zamrozić” wojnę na Ukrainie to Putin mógłby szybko odbudować potrzebne zdolności wojskowe i uderzyć.

    Nie trzeba tłumaczyć co to oznacza dla Polski.

    Media ostatnio informowały: Donald Trump zdecydował o zmianie nazwy Departamentu Obrony na Departament Wojny.

    Prezydent Trump powiedział też niedawno, że jego „cierpliwość do Putina skończyła się”.

    Minister obrony (wojny) USA Pete Hegseth wezwał na nadzwyczajne spotkanie setki czołowych dowódców sił zbrojnych, bez podania przyczyny — powiadomiły w czwartek (25.09.br.) dziennik „Washington Post” i inne media.

    „NATO i UE rękami Ukrainy wypowiedziały Rosji prawdziwą wojnę” – ogłosił 26.09.br. w ONZ minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow.

    Według dowódcy wojsk NATO w Europie gen. Alexusa Grynkewicha, w 2027 roku może wybuchnąć konflikt zbrojny w Europie, i na Dalekim Wschodzie.

    Prof. Romuald Szeremietiew
    Prof. Romuald Szeremietiew
    były wiceminister Obrony Narodowej

    Wesprzyj portal Merkuriusz24.pl

    Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz nas wesprzeć, możesz wpłacić symboliczną kwotę na rozwój całego naszego portalu. Każda pomoc pozwala nam tworzyć więcej wartościowych treści i wspiera pracę całej redakcji. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

    Subskrybuj

    spot_imgspot_img

    Popularne

    Więcej w temacie
    Powiązane tematy

    Arktyczna kapitulacja: Czy Dania sprzedaje nasze bezpieczeństwo?

    Czy bierność Danii wobec prowokacji na Bałtyku i w Arktyce to nowa norma? Analizujemy, dlaczego bezpieczeństwo Grenlandii jest kluczowe dla NATO i dlaczego USA nie mogą odpuścić tego regionu Rosji.

    Zdemoralizowani: Ukryty koszt wschodniego konfliktu

    Wojna niszczy zasady i moralność. Czy Polska jest gotowa na powrót weteranów oraz przeniesienie brutalnych nawyków z frontu na nasze ulice? Analiza zagrożeń, o których wielu woli dzisiaj milczeć.

    Czytać von Clausewitza ze zrozumieniem.* Wyzbyć się tego, co „roi się w mętnej wyobraźni”.

    Strategia obronna Polski wymaga powrotu do realistycznych zasad, które formułował Clausewitz; tylko świadome przygotowanie państwa zapewnia skuteczną obronę na kluczowej wschodniej flance NATO.

    Polski nie stać na armię zawodową! Czas na pobór powszechny*

    Rosnące napięcia i brak wyszkolonych rezerw powodują, że powrót poboru znów staje się poważnym tematem. Czy państwo bez masowych rezerw może realnie się obronić? Dyskusja w Polsce gwałtownie przyspiesza.