Pułkownik Ignacy Oziewicz: Wierny żołnierz Rzeczypospolitej

    Date:

    W minioną sobotę w Gdyni odbyły się obchody 60-tej rocznicy śmierci pułkownika Ignacego Oziewicza, pierwszego komendanta Narodowych Sił Zbrojnych, zorganizowane przez jego wnuka, pana Jana Białostockiego. Uroczystość rozpoczęła się od mszy świętej w Bazylice NMP Królowej Polski przy ulicy Świętojańskiej. Po niej uczestnicy udali się na witomiński cmentarz, gdzie przy grobie Pułkownika odtworzono hymn państwowy, przywitano Gości, wygłoszono Apel Pamięci, wysłuchano modlitwy żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych i okolicznościowych przemówień, złożono kwiaty i zapalono znicze. Obchody zakończyły się w Klubie Marynarki Wojennej „Riwiera”, gdzie porywający wykład pod tytułem „Ignacy Oziewicz – pierwszy Komendant NSZ” wygłosił historyk Jarosław Kłosowski. Następnie wspomnieniami o Pułkowniku podzielili się członkowie jego rodziny. Uroczystość zakończył żołnierski poczęstunek.

    Ponieważ o Narodowych Siłach Zbrojnych, największej po Armii Krajowej (jeśli uważać Bataliony Chłopskie za część AK) organizacji konspiracyjnej z czasów II wojny światowej, powszechna wiedza jest stosunkowo skromna, warto przybliżyć postać jej pierwszego komendanta. Ignacy Oziewicz urodził się 7 maja 1887 w majątku Łyngmiany, w ówczesnym powiecie święciańskim w guberni wileńskiej, jako jedno z dziwięciorga dzieci Edmunda i Wandy z Dawidsonów. Ponieważ ojciec zmarł przedwcześnie na tyfus i rodzinie brakowało środków, Ignacy odbył edukację domową zakończoną egzaminem z zakresu sześciu klas gimnazjum w 1907 roku. Następnie przez rok służył ochotniczo w armii rosyjskiej, co pozwoliło mu wstąpić do szkoły wojskowej w Wilnie, którą ukończył w 1911 roku w stopniu podporucznika piechoty. Przydzielono go do 103. pp, gdzie od 1913 był szefem łączności. W szeregach tego regimentu uczestniczył w wielkiej wojnie, dowodząc od 1916 r. kompanią a później batalionem. Walczył z Niemcami na froncie mazurskim, z Austriakami na froncie galicyjskim i wziął udział w ofensywie gen. Brusiłowa. Karierę wojskową w armii rosyjskiej zakończył, dosługując się stopnia kapitana, jako zastępca szefa sztabu 193. DP.

    W 1917 roku, po rewolucji lutowej, wstąpił do III Korpusu Polskiego w Winnicy, a po jego rozformowaniu pracował rok jako administrator w dobrach hrabiego Potockiego na Podolu. Zorganizował tam samoobronę chroniącą miejscowych Polaków przed bandami zrewoltowanych chłopów i bolszewików. „Ostatni rycerz kresowy”, jak po latach nazwał go generał Maczek, opuścił Podole jesienią 1918 r. i w lutym 1919 wstąpił do wojska polskiego. Przydzielony do 41. pp i mianowany na stopień majora dowodził najpierw jednym z batalionów a następnie całą jednostką, walczącą na wschodzie z bolszewikami i Ukraińcami. Wiosną 1920 roku uczestniczył w wyprawie kijowskiej a później w ciężkich walkach w odwrocie spod Kijowa. W sierpniu 1920 został mianowany dowócą 17. pp i walczył z bolszewikami na południowo-wschodnim odcinku frontu. Dowodził znakomicie, czego dowodem było nadanie mu, w trakcie kampanii i po jej zakończeniu, czterokrotnie Krzyża Walecznych i Krzyża Srebrnego Orderu Virtuti Militari.

    Po zakończeniu wojny z bolszewikami w 1921 roku major Oziewicz kontynuował służbę w wojsku sprawując funkcję dowódcy 17. pp a potem 76. pp i doskonaląc swoje umiejętności na specjalistycznych kursach. W 1927 roku na wniosek marszałka Piłsudskiego prezydent Mościcki awansował go na pułkownika. W okresie dwudziestolecia pod jego komendą służyło wielu znakomitych oficerów. Między innymi swoje umiejętności, jako zastępca dowódcy pułku, doskonalił podpułkownik Stanisław Maczek a pierwszego blasku swym oficerskim szlifom nadał podporucznik Antoni Szacki (znany później jako „Bohun”, dowódca Brygady Świętokrzyskiej NSZ). W 1935 roku pułkownik Oziewicz został dowódcą piechoty dywizyjnej 16. DP a w 1938 dowódcą 29. DP stacjonowanej w Grodnie.

    Na czele tej jednostki, w składzie Armii „Prusy”, nieudolnie dowodzonej przez gen. Dąb-Biernackiego, uczestniczył w kampanii wrześniowej. 8 września został ranny w rękę i opuścił dywizję docierając 17 IX do Grodna. Po sowieckiej agresji został internowany na Litwie, co pozwoliło mu uniknąć losu oficerów zamordowanych w Katyniu. Dzięki interwencji ks. St. Trzeciaka, symulując inwalidztwo, został zwolniony z internowania i dotarł do Warszawy, gdzie włączył się w konspirację związaną z nurtem narodowym. W podziemiu pełnił początkowo funkcję obserwatora-doradcy wojskowego w Komendzie Głównej Narodowej Organizacji Wojskowej i doradcy wojskowego Zarządu Głównego Stronnictwa Narodowego. W lipcu 1941r. został szefem oddziału operacyjnego w KG NOW i jednocześnie zastępcą Komendanta Głównego NOW, ppłk Józefa Rokickiego.

    W lipcu 1942 r. pułkownik Oziewicz nie podporządkował się decyzji władz Stronnictwa Narodowego o scaleniu z AK i podczas odprawy w KG NOW opowiedział się za grupą rozłamową oraz przejął dowództwo nad niescaloną częścią NOW. Powodem była chęć utrzymania autonomii organizacji i przekonanie o opanowaniu Komendy Głównej AK przez oficerów sanacyjnych, a to właśnie sanację obwiniano za katastrofę państwa polskiego we wrześniu ’39. Dowodzona przez niego część NOW połączyła się ze Związkiem Jaszczurczym (wojskową konspiracją związaną z przedwojennym ONR-em, głoszącą teorię dwóch wrogów i walczącą zarówno z Nimcami jak i sowietami) oraz innymi formacjami obozu narodowego a pułkownik został Komendantem Głównym Narodowych Sił Zbrojnych, powołanych formalnie 20.09.1942 r.

    W październiku 1942 na rozkaz Oziewicza „Czesława” rozpoczęto Akcję Specjalną nr 1, mającą na celu zwalczanie bandytyzmu i Akcję Specjalną nr 2 obejmującą działania odwetowe przeciw Niemcom. Dowództwo NSZ wyznawało teorię dwóch wrogów, a od Stalingradu uważało Sowiety za głównego wroga Polski. Dlatego też, oprócz działań przeciw Niemcom, oddziały NSZ toczyły walkę z komunistycznymi formacjami konspiracyjnymi (Gwardia Ludowa i Armia Ludowa) oraz partyzantką sowiecką. Zwalczano również bandy rabunkowe będące plagą wsi i tych miasteczek, gdzie nie było posterunków niemieckiej albo granatowej policji. Kierownictwo NSZ prowadziło też dalsze rozmowy scaleniowe z AK, które doprowadziły do częściowego połączenia obu organizacji w 1944 roku. Armia Krajowa liczyła wówczas około 400 tysięcy zaprzysiężonych członków, a NSZ miały około 75 tysięcy ludzi.

    Funkcję komendanta Narodowych Sił Zbrojnych pułkownik Ignacy Oziewicz sprawował do swego aresztowania 9 czerwca 1943 roku. Nierozpoznany przez Niemców trafił na Pawiak. Do początku sierpnia 1943 r. rozkazy Dowództwa NSZ podpisywane były pseudonimem „Czesław”, aby ukryć fakt jego wpadki. 5 października tego roku został wysłany do obozu koncentracyjnego w Auschwitz, a w styczniu 1945 r. ewakuowany do Flossenburga. Pobyt w Pawiaku i obozach odbił się na jego zdrowiu, ale doczekał wyzwolenia przez Amerykanów. Po uwolnieniu przebywał w Niemczech, a następnie we Francji. Był pełnomocnikiem środowiska NSZ przed Komisją Weryfikacyjną AK w Londynie oraz prezesem założonej we Francji organizacji „Ogniwo” mającej na celu pomoc byłym żołnierzom NSZ na emigracji. Do Kraju powrócił dopiero po śmierci Stalina i Bieruta, kiedy komunistyczny terror zelżał. W roku 1958 przyjechał do Gdyni dołączając po 15 latach do mieszkającej tu rodziny. Po ciężkiej chorobie zmarł 10.01.1966 roku. Jego trudny los jest piękną kartą jaką tysiące Polaków zapisało swoim życiem tworząc historię naszej Ojczyzny.


    Źródła internetowe i opracowania:

    • Kłosowski J., Ignacy Oziewicz – pierwszy Komendant NSZ, wykład wygłoszony w Gdyni, 10.01.2026 r.

    • Związek Żołnierzy NSZ, Biogram płk. Ignacego Oziewicza, nsz.com.pl.

    • Muzeum Żołnierzy Wyklętych, O pułkowniku Ignacym Oziewiczu, pierwszym dowódcy NSZ, muzeumzolnierzywykletych.pl.

    • Encyklopedia Internetowa, Ignacy Oziewicz – Ordery i odznaczenia / Narodowe Siły Zbrojne, wikipedia.org.

    Wesprzyj portal Merkuriusz24.pl

    Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz nas wesprzeć, możesz wpłacić symboliczną kwotę na rozwój całego naszego portalu. Każda pomoc pozwala nam tworzyć więcej wartościowych treści i wspiera pracę całej redakcji. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

    Subskrybuj

    spot_imgspot_img

    Popularne

    Więcej w temacie
    Powiązane tematy

    Ugoda perejasławska 18 I 1654. Pokalane poczęcie ukraińskiego państwa!

    Ugoda perejasławska z 1654 r. to moment zwrotny w dziejach Europy. Poznaj historię błędu Chmielnickiego, który zamiast wolności przyniósł Ukrainie wieki carskiej niewoli i brutalnej rusyfikacji.

    W obronie starych kalendarzy. Dlaczego warto pamiętać o A.D. 2025?

    Zanim wyrzucisz stary kalendarz, zatrzymaj się. W jego kartach tętni historia – od królewskich koronacji po wielkie polskie serca. Odkryj, dlaczego pamięć o Patronach 2025 roku to nasza siła w nowym roku.

    Grudzień ’70 – przedświt Solidarności, przedświt Wolności

    Grudzień ’70 to nie „wypadki”, lecz masakra robotników. W Gdyni wojsko i milicja strzelały do bezbronnych ludzi. Ta zbrodnia stała się przedświtem Solidarności i drogi do wolnej Polski.

    „Praworządna” zdrada! Na nieszczęśliwy naród wejrzał Bóg i Katarzyna!

    Praworządna zdrada Targowicy pokazuje, jak w imię legalizmu można zniszczyć państwo. Historia Konstytucji 3 maja uczy, że prawo bywa narzędziem obcych interesów i wewnętrznej zdrady.