Date:

    Sprawiedliwość jest ślepa jak kura. Grecy mieli Temidę, my mamy – Ślepokurę.

    Czasem Los robi ludziom „psikusa”. Był kiedyś minister przemysłu – Mitręga. I trzech generałów WRON – Baryła, Oliwa i Żyto. A we władzach komuny – Szlachcic.

    „Ślepy jak kura” – pewnie niejednokrotnie spotkałeś się z tym określeniem. I nie wzięło się ono znikąd. Kury (jak i większość ptaków) mają upośledzone widzenie w warunkach słabego oświetlenia – upraszczając – słabo widzą po zmierzchu. Stąd potoczna nazwa ślepoty zmierzchowej, która dotyka również ludzi – kurza ślepota.

    Sowa Minerwy wylatuje po zmierzchu! Sowa to wyjątkowy ptak…

    prof. Jan Poleszczuk
    prof. Jan Poleszczuk
    z uniwersytetu w Białymstoku jan.poleszczuk@merkuriusz24.pl

    Wesprzyj portal Merkuriusz24.pl

    Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz nas wesprzeć, możesz wpłacić symboliczną kwotę na rozwój całego naszego portalu. Każda pomoc pozwala nam tworzyć więcej wartościowych treści i wspiera pracę całej redakcji. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

    Subskrybuj

    spot_imgspot_img

    Popularne

    Więcej w temacie
    Powiązane tematy

    Tydzień z bata 12.01.26 – 16.01.26 – satyryczny przegląd wydarzeń

    Prezydent na Jasnej Górze, opozycja na Węgrzech, a Polska 2050 w cyfrowym niebycie. Gospodarka pędzi ku ścianie, za to lód ucieka do USA. Zapraszamy na cotygodniową farsę, gdzie absurd goni absurd!

    Tydzień z bata 05.01.26 – 09.01.26 – satyryczny przegląd wydarzeń

    Trump porywa Maduro, prąd drożeje, choć tanieje, a jasnowidz Jackowski już wie, co czeka Nawrockiego. Sprawdź nasz ostry przegląd wydarzeń – tu nikt nie ma taryfy ulgowej, od rządu po lewicę!

    Tydzień z bata 15.12.25 – 19.12.25 – satyryczny przegląd wydarzeń

    Przedstawiamy zestawienie absurdów z kraju i świata. Od politycznych roszad po walki w klatkach – tylko u nas komentarze celne i bez kompromisów.

    Karp jako obywatel. Krótka historia długiego absurdu

    Karp jeszcze milczy, ale debata już bulgocze. Gdy rozum traci kartę wstępu, a powaga idzie na urlop, karp zaczyna wyglądać na najstabilniejszy punkt rzeczywistości publicznej.