Z hejtem wobec dziecka prezydenta-elekta zmierzyły się kobiety z różnych stron sceny politycznej. Bo zło – jak perz – szerzy się, gdy nie spotka oporu.
Nie ma bólu większego niż strata dziecka. Matczyna miłość trwa mimo rozstania — w modlitwie, wspomnieniach i cichym tęsknieniu, które nigdy nie znika. Zawsze obecna, zawsze w sercu.
Dziecko na wsi nie potrzebuje GPS-a. Ma rozum, doświadczenie i instynkt. Uczy się samodzielności, odpowiedzialności i zaufania do świata, który zna z codziennego, realnego życia.
Siedmioletnia Kasia wtargnęła do sztabu taty z dziecięcą radością i dała nam lekcję prawdziwego człowieczeństwa. Niech dorośli nie zagłuszą jej autentyczności i odwagi kochania.
Czy patyk, kałuża i sznurek mogą dać więcej radości niż najnowsza zabawka? Dziecięca wyobraźnia nie zna granic – i przypomina dorosłym, że mniej naprawdę znaczy więcej.