Jest sprawa i po sprawie, bo jej nie ma.

Date:

Rzecznik Prokuratury oznajmił, że Prokurator Ostrowski wszczął śledztwo (w tym przesłuchał świadków), ale śledztwa nie zarejestrował.

To czy śledztwo jest, czy go nie ma?

Jeśli rejestracja jest warunkiem sine qua non urzędowego śledztwa, to śledztwa nie ma. To, co robił Prokurator Ostrowski w godzinach pracy, to jego „prywatna” sprawa. A za to można go ukarać „dyscyplinarnie”. W końcu ma wykonywać pracę prokuratora, a nie zawracać ludziom głowę.

Nie ma sprawy, dokumentację (zeznania świadków) można spalić.

I po sprawie!

Jeśli rejestracja nie jest warunkiem sine qua non, to śledztwo jest. Wystarczy je zarejestrować (to nie powinno przekraczać kompetencji Prokuratora Generalnego Bodnara – chyba umie pisać).

Za „błąd” można Ostrowskiego odsunąć od prowadzenia śledztwa (zawiesić) i przekazać je „właściwemu” prokuratorowi z Pacanowa, który je umorzy, nie dopatrując się znamion przestępstwa.

I po sprawie!

prof. Jan Poleszczuk
prof. Jan Poleszczuk
z uniwersytetu w Białymstoku jan.poleszczuk@merkuriusz24.pl

Wesprzyj portal Merkuriusz24.pl

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz nas wesprzeć, możesz wpłacić symboliczną kwotę na rozwój całego naszego portalu. Każda pomoc pozwala nam tworzyć więcej wartościowych treści i wspiera pracę całej redakcji. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Subskrybuj

spot_imgspot_img

Popularne

Więcej w temacie
Powiązane tematy

Tydzień z bata 25.05.26 – 29.05.26 – satyryczny przegląd wydarzeń

Donald Tusk tańczy w Bieszczadach, Nawrocki obraża się w pałacu, a influencer parkuje pod Morskim Okiem. Joanna grzmi, Bosak rzeźbi, Kapela marudzi. Cotygodniowy bat idzie w ruch.

Tydzień z bata 18.05.26 – 23.05.26 – satyryczny przegląd wydarzeń

Ręczne rakiety, poselskie rajdy bez samochodu i medialna zmowa milczenia. Kiedy elity polityczne odlatują w kosmos, nam pozostaje tylko pasować pasy. Zobacz, jak rządzący sami kręcą na siebie bicz.

Od państwa prawa do państwa podglądactwa. Elity wolą dyskutować o bieliźnie niż o prawie

Władza urządza pokaz siły, a elity III RP ekscytują się garderobą. Gdy na rękach lądują policyjne kajdanki, salon woli dyskutować o bokserkach. Tak kończą się granice prywatności obywatela.

Rzemieślniczy wyścig zbrojeń, czyli rakieta ręczna w natarciu – Marta Wcisło

Politycy zamieniają debaty o klimacie na strategię wojskową. Wierzą, że obroni nas rakieta ręczna klepana pod osłoną nocy. Znakomity pokaz czystej, niczym niezmąconej pewności siebie.