Anielskie ZSL. Gdzie jest obywatel wiejski?

Date:

Początkowo zamierzałem komentować wizytę Karola Nawrockiego u Sławomira Mentzena, ale zasadniczo nic nadzwyczajnego się nie wydarzało ponad to, co miało się wydarzyć. Koniec końców Nawrocki podpisał postulaty Konfederacji i panowie w pokoju się rozeszli. Zaniepokoiła mnie jedynie wypowiedź p. Nawrockiego, która szła tak: „Jestem przeciwny podatkowi katastralnemu dla mieszkań na własny użytek — mówił Nawrocki. – Kwestią do dyskusji jest podatek dla właścicieli wielu mieszkań”. Nawrocki przywołał przykład Roberta Kropiwnickiego z KO, który ma aż 12 mieszkań.

A jak ktoś ma 10 działek budowlanych, bo będąc przezornym (a dobrze zarabiającym) wcześniej zainwestował jako lokata na starość, albo ma 10 samochodów, to też ma płacić ekstra podatek? Doprawdy dziwne pomysły! Jeżeli poseł Kropiwnicki nabył mieszkania w jakiś niecny sposób, to trzeba go w dyby, a później do ciemnicy i cały tydzień o chlebie i wodzie. A jeszcze później i to już na sam koniec – rozstrzelać na sejmowym dziedzińcu. Jeżeli jednak nabył mieszkania uczciwą pracą, to medal mu się należy i para goździków a nie dodatkowa ekstra kara – podatek katastralny. Medal i niech wykłada w podstawówkach jak należy mądrze oszczędzać, by w jesieni wieku mieć co do garnka włożyć. I wcale mnie nie uspokaja, że jest to „kwestia do dyskusji”, bo z politykami przy władzy się nie dyskutuje, a jeżeli już, to na ulicy z kamieniem w ręku.

Ale dzisiaj nie o Nawrockim, ale o Zjednoczonym Stronnictwie Ludowym, które zamierza teraz atakować PiS. Organ Michnika pisze: „W Polskim Stronnictwie Ludowym panują bojowe nastroje. To zmiana po sennej pierwszej turze, w której ludowcy formalnie popierali Szymona Hołownię” – czytamy w Organie. – Będziemy w nich politycznie bić i patrzeć, czy równo puchnie” – powiedział ważny polityk ZSL, cytowany w tekście. Ten sam „ważny polityk” miał powiedzieć, że jeśli „część elektoratu PSL pójdzie do urn i zagłosuje na Trzaskowskiego, wtedy wygra”.

No, nie mogę i stanę na drugą nogę! Jaka część? W wyborach do Sejmu w 2023 roku na PiS głos oddało 48,6 proc. wyborców mieszkających na obszarach wiejskich. Na podium znalazły się także Koalicja Obywatelska z wynikiem 21,5 proc. oraz Trzecia Droga (Hołownia razem z ZSL) – 12,4 proc. głosów. Na Konfederację oddało głos 7,2 proc. mieszkańców wsi, a na Lewicę – 5,8 proc. Tak wiec  na 10 mieszkańców wsi ZSL poparł (ta dam!) 1 wyborca (sztuk raz)! Jeżeli odejmiemy od ZSL wyborców Hołowni, to nie wiem czy uda się skleić w całość 1 obywatela wiejskiego! Może być problem.

Przypomina mi się anegdota o Michale Aniele. Pewnego razu znajomy odwiedził Michała Anioła, oglądał jego obrazy, po czym stwierdził: – Wybacz drogi mistrzu, ale jeszcze nigdy nie widziałem anioła w sandałach. – A czy widział pan kiedyś anioła bez sandałów? – zapytał ironicznie Michał Anioł. Tak samo jest w wyborcami ZLS na wsi. Nikt ich nie widział. Ci rolnicy, których znam, woleliby sobie rękę odciąć kombajnem niż oddać głos na Trzaskowskiego!

Konrad Dziecielski
Konrad Dziecielski
k.dziecielski@merkuriusz24.pl

Wesprzyj portal Merkuriusz24.pl

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz nas wesprzeć, możesz wpłacić symboliczną kwotę na rozwój całego naszego portalu. Każda pomoc pozwala nam tworzyć więcej wartościowych treści i wspiera pracę całej redakcji. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Subskrybuj

spot_imgspot_img

Popularne

Więcej w temacie
Powiązane tematy

Złom, którego nikt nie chciał… a jednak walczył! Cena niewdzięczności!

Polska oddała Ukrainie „wojskowy złom”? Gdy ważyły się losy Kijowa, liczyły się sekundy, a nie fabryczna folia. Prof. Szeremietiew brutalnie rozlicza medialne mity i ujawnia, jak było naprawdę.

„Krzyk, którego nie udało się zagłuszyć”. Gdynia oddała głos ofiarom Wołynia!

Trójmiasto oddało hołd ofiarom Krwawej Niedzieli. Pierwszy Marsz Wołyński w Gdyni przyniósł wstrząsające relacje świadków i głośne żądanie prawdy oraz ekshumacji. „Wołyń wciąż woła o pamięć”.

Między Moskwą a Kijowem. Polska nie musi wybierać historycznego kłamstwa!

Stosunki polsko-ukraińskie są napięte do granic możliwości. A jednak...

Od partnera do bankomatu. Najdroższa naiwność Europy? Polska polityka wobec Ukrainy.

Oddajemy rakiety, a podziękowania płyną do Berlina. Polska polityka zagraniczna wciąż wierzy w romantyczne gesty, podczas gdy inni twardo negocjują. Kiedy wreszcie zaczniemy wymagać?