Nie zabijaj! To nie „nakaz moralny”, ale prośba o litość

Date:

Tak to wygląda w polityce i świecie zwierząt. Akt bezwarunkowej kapitulacji daje szansę na przeżycie. Wymaga całkowitego posłuszeństwa. Zwierzęta odsłaniają wrażliwe miejsca (jak brzuch, szyję czy gardło), gdy się poddają, ponieważ jest to wyraźny sygnał uległości. W świecie zwierząt takie zachowanie:
– Sygnalizuje brak agresji – zwierzę mówi: „Nie chcę walczyć, uznaję twoją dominację.”
– Ma na celu zatrzymanie ataku – silniejsze zwierzę często przestaje atakować, gdy widzi, że przeciwnik się poddał.
– Jest częścią hierarchii społecznej – np. u wilków czy psów pomaga utrzymać porządek w stadzie bez ciągłych walk.
To instynktowne i ewolucyjnie wykształcone zachowanie, które zwiększa szanse przetrwania słabszego osobnika w stadzie.
Tak właśnie zareagował Hołownia i Kosiniak-Kamysz. Koniec podskakiwania, pyskowania, jeśli chcecie przeżyć.
Nie zabijaj, Donaldzie.
Okaż miłosierdzie…
prof. Jan Poleszczuk
prof. Jan Poleszczuk
z uniwersytetu w Białymstoku jan.poleszczuk@merkuriusz24.pl

Wesprzyj portal Merkuriusz24.pl

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz nas wesprzeć, możesz wpłacić symboliczną kwotę na rozwój całego naszego portalu. Każda pomoc pozwala nam tworzyć więcej wartościowych treści i wspiera pracę całej redakcji. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Subskrybuj

spot_imgspot_img

Popularne

Więcej w temacie
Powiązane tematy

Złom, którego nikt nie chciał… a jednak walczył! Cena niewdzięczności!

Polska oddała Ukrainie „wojskowy złom”? Gdy ważyły się losy Kijowa, liczyły się sekundy, a nie fabryczna folia. Prof. Szeremietiew brutalnie rozlicza medialne mity i ujawnia, jak było naprawdę.

„Krzyk, którego nie udało się zagłuszyć”. Gdynia oddała głos ofiarom Wołynia!

Trójmiasto oddało hołd ofiarom Krwawej Niedzieli. Pierwszy Marsz Wołyński w Gdyni przyniósł wstrząsające relacje świadków i głośne żądanie prawdy oraz ekshumacji. „Wołyń wciąż woła o pamięć”.

Między Moskwą a Kijowem. Polska nie musi wybierać historycznego kłamstwa!

Stosunki polsko-ukraińskie są napięte do granic możliwości. A jednak...

Od partnera do bankomatu. Najdroższa naiwność Europy? Polska polityka wobec Ukrainy.

Oddajemy rakiety, a podziękowania płyną do Berlina. Polska polityka zagraniczna wciąż wierzy w romantyczne gesty, podczas gdy inni twardo negocjują. Kiedy wreszcie zaczniemy wymagać?