Pod osłoną „sprawiedliwości” nadciąga fala nowych podatków: cyfrowy, bankowy, katastralny. Zapłacą nie możni, lecz zwykli ludzie. Socjalizm w natarciu – bankierzy już chłodzą szampana.
W listopadowym Warszawskim chaosie narodowcy i tęczowi bojówkarze staczają brutalną walkę, prowokacje i polityczne rozgrywki eskalują napięcia, a ambasador czuwa nad planami destabilizacji kraju.
Za PRL lud czekał w kolejkach, pytając: "dowiozą czy nie?". Dziś politycy też "dowożą" obietnice – albo nie. Wraca stara gra pozorów, a winni jak zawsze są... inni.
Historia zatacza koło: od ideałów przez fanatyzm do upadku. Władza kusi i niszczy, przywódcy więźniami własnych ambicji. Cykl powtarza się zawsze, tylko kostiumy się zmieniają.
Czy religijna tożsamość lidera to autentyczny drogowskaz, czy tylko wygodny rekwizyt w walce o władzę? Odkrywamy, jak politycy bezlitośnie żonglują wiernością zasadom dla poklasku tłumów.
Kiedy gospodarka hamuje, a inwestycje leżą, władza rzuca nam polityczny ochłap. Zamiast o miliardowej dziurze i elektrowniach, dyskutujemy o mopach. Tak w praktyce działa idealny temat zastępczy.
Ustawa o podatku tonażowym w Senacie. Zerowy PIT tylko dla bandery PL/UE uderza w 35 tys. polskich marynarzy. Bez poprawek stracimy konkurencyjność i miliard euro rocznie. Czy zawód marynarza zniknie?