Tydzień z bata 22.12.25 – 26.12.25 – satyryczny przegląd wydarzeń

Date:

Premier Donald Tusk opublikował w sieci zdjęcie ze stacji benzynowej z ceną benzyny bezołowiowej „95” po 5,18 zł. „Czy mogę być winny grosika?” – napisał szef rządu, nawiązując tym samym do słynnej obietnicy sprzed wyborów w 2023 roku, gdy obiecywał paliwo po 5,19 zł za litr. Przypomniały mi się słowa premiera z kwietnia 2024 roku, kiedy to Donald Tusk podczas konferencji prasowej był pytany o to, czy obietnica ceny 5,19 zł za benzynę jest nadal aktualna. „Te słowa padły dokładnie wtedy, kiedy pan Obajtek jako prezes Orlenu bawił się cenami w zależności od tego, co się opłacało PiS-owi, a raczej — co się nie opłacało. Dokładnie wtedy benzyna mogła kosztować 5,19 zł” — odpowiedział wówczas premier. „Ja nie biorę odpowiedzialności za ceny benzyny, to nie jest decyzja premiera” – dodał. Ja zwariuje z tym Tuskiem! To jest jakiś dom wariatów.

Dorota Wellman, (sarenka nasza umiłowana) zapytana o Szymona Hołownię, gorzko oceniła byłego kolegę ze swojej stacji. Co więcej, wytknęła mu brak zasad. „Nasze nadzieje rozpłynęły się jak lody waniliowe — mówiła.  – To, że jest zamaskowanym konserwatystą, wiedziałam od początku. Natomiast to, że będzie zachowywał się tak, jak się zachowuje w tej chwili albo jak zachowywał się do tej pory, no, to jest ogromny dla mnie zawód, bo zasady należy mieć, a tu widać, że ani zasad… Nie wiadomo właściwie, po co to było?”.  Po co to było? Najkrócej rzecz ujmując – dla oszukania naiwnego elektoratu. I się udało. A nadzieja? Jak zapewne pani wie, nadzieja jest matką głupich i nieszczęśliwych, ale jak każdą matkę – należy ją kochać.

Donald Tusk kupił choinki w Sopocie podczas rodzinnego spaceru w ostatni przedświąteczny weekend. Premier zapłacił 150 zł za dwa świerki, większy dla córki i wnuczek oraz mniejszy dla siebie, a uwagę przyciągnął prosty gest – Tusk nie wziął reszty. Ludzki pan! Kto pamięta 2017? Ja pamiętam! Wówczas to nasz dwugodzinny prezydent Rafał (Bonżur) Trzaskowski dał kobiecie żebrzącej na lekarstwa – 20 gr!  (słownie: dwadzieścia groszy).  Sytuacja miała miejsce przed lokalem należącym do Magdy Gessler, jednej z najdroższych cukierni stolicy, gdzie nasz niedoszły kupił cztery ciastka za 44 zł. I pomyśleć, że taki prezydent przeszedł nam obok nosa!

Aby zachęcić wiernych do udziału w „nabożeństwach”, do ewangelickiego zboru w Dolnej Saksonii w Niemczech zaproszono tancerkę, która wykonała taniec na rurze. Pokaz tańca na rurze miałby być symbolem… czasu wyzwolenia, jakim jest Adwent. W czasie kazania pastorka zachęcała zgromadzonych, by zastanowili się nad tym, co ich więzi i w jaki sposób mogą się wyzwolić z więzów. Gdyby pastorka podała jeszcze alkohol, to byłby klub nocny pełną gębą.

Profesor Andrzej Fal z Towarzystwa Zdrowia Publicznego przyznał, że popiera pomysł zakazu sprzedaży alkoholu od 22:00 do 10:00 rano. Jak stwierdził, chętnie podpisałby się pod takimi ograniczeniami. Przypomnijmy, że część miast wprowadziła już zakaz sprzedaży alkoholu od 22:00, inne – jak Kraków – dopiero od północy. Zazwyczaj prohibicja kończy się o poranku. Rewolucja raz puszczona w ruch nigdy się nie zatrzymuje! Panie premierze jak żyć, jak żyć?

Do pierwszych działań Włodzimierza Czarzastego w roli marszałka Sejmu odniosła się minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (od Hołowni, tego od lodów waniliowych).  „Udało się też i to jest bardzo ważna rzecz, nad którą ubolewam i alarmuję, zrobić to, do czego wszyscy się zobowiązywaliśmy, że wyjedzie z Sejmu zamrażarka, że Marszałek Sejmu nie jest od tego, żeby cenzurować, które projekty posłowie mają głosować, a których nie mają głosować – powiedziała polityk Polski 2050 – Marszałek Hołownia dotrzymał słowa, tej zamrażarki nie było, teraz słyszę niepokojące informacje, że miałaby wrócić, to jest coś wbrew naszym wartościom i wbrew naszym obietnicom” – dodała. Jakim wartościom? Kobieto! Nie po to nasza partia wróciła do wadzy (dobrze napisane), żeby były dotrzymywane jakieś obietnice, że o wartościach nie wspomnę.

Książę Jan Lubomirski-Lanckoroński postanowił opowiedzieć, jak wyglądają u niego świąteczne tradycje. „Nawiążę trochę do tradycji mojej żony, bo ona przywiozła nam tutaj francuskie tradycje. I to jest taka ciekawostka, że oni właściwie też od zawsze jedli mięso na Wigilię i tam bardzo popularnym daniem jest indyk z kasztanami – opowiadał arystokrata. – Na każdą Wigilię mamy właśnie indyka z kasztanami plus buche de Noel, czyli takie specjalne słodkie coś, co wygląda trochę jak kłoda. Do tego mamy rzecz, za którą byliśmy napiętnowani, czyli foie gras” – dodał książę. I przypomniała mi się scena z Franciszkiem Dolasem w Legii Cudzoziemskiej, który został oddelegowany na odcinek kuchni: „A jak stąd wyjdę zrobię wam…zalewajkę, albo pyzy. Jak moja matka zrobiła pyzy, to niech się schowają wasze żaby i ślimaki. Pulchniutkie ze słoninką”. I proszę przyjąć do wiadomości wasza książęca mość – Francuzi, to barbarzyńcy!

Marianna Schreiber opublikowała na Instagramie relację, w której zdradziła swoje plany na najbliższe lata. „Kochani, 2025 rok zamienia się na 2026. Dlatego nowy rok, nowa ja” — powiedziała, zwracając się bezpośrednio do fanów. Jak podkreśliła, tym razem nie chodzi o kolejne medialne projekty ani zmianę wizerunku, lecz o coś znacznie bardziej osobistego. Panna Marianna rozpocznie studiować? Jaki kierunek? „Doszłam do wniosku, że wy wybierzecie mi kierunek studiów, a ja na niego pójdę” — zapowiedziała panna Marianna. Po chwili stwierdziła z uśmiechem, że wybór jest dość prosty. — „Macie do wyboru albo seksuologia, albo… seksuologia”. Panna Schreiber to ta, która bije mężczyzn – właściwie pobiła jednego w ringu.  Jest bardzo prawdopodobne, że ten mężczyzna chociaż raz pannie Schreiber się odwinął i trafił w głowę. Stąd te liczne przypadłości.

Konrad Dziecielski
Konrad Dziecielski
k.dziecielski@merkuriusz24.pl

Wesprzyj portal Merkuriusz24.pl

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz nas wesprzeć, możesz wpłacić symboliczną kwotę na rozwój całego naszego portalu. Każda pomoc pozwala nam tworzyć więcej wartościowych treści i wspiera pracę całej redakcji. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Subskrybuj

spot_imgspot_img

Popularne

Więcej w temacie
Powiązane tematy

Orban, Trump i polityczna herbatka. Co się stało nad Balatonem? Fikołki polskiej prawicy*

Czy polska prawica przegapiła moment, w którym Viktor Orban i Donald Trump stracili kontakt z rzeczywistością? Analizujemy, dlaczego uparte bronienie dawnych idoli to droga donikąd i polityczne samobójstwo.

Czołgiem przez paragrafy: Dlaczego psucie prawa to rachunek, który zapłacisz Ty

To nie kabaret, to rzeczywistość. Gdy Trybunał staje się piaskownicą, a psucie prawa standardem, fundamenty państwa drżą. Dowiedz się, dlaczego za polityczną wojnę elit zapłacimy my wszyscy.

Lojalność ważniejsza niż MAGA. Gdy Donald Trump atakuje papieża

Czy polityka może unieważnić autorytet Piotra? Donald Trump atakuje papieża w imię wyborczej gry. Jako wierni tradycji mówimy: stop. Są granice, których konserwatyście przekroczyć nie wolno.

Sala kolumnowa, „ślubowanie” i dworzanie z bajki Andersena

Czy można ślubować komuś, kogo nie ma w pokoju? Analizujemy czwartkowe wydarzenia w Sali Kolumnowej. Dowiedz się, dlaczego nowi sędziowie TK przypominają nam zagubionych dworzan z bajki Andersena.