Przejęzyczenie czy freudowska pomyłka?

Date:

Każde dziecko w Polsce wie, kto zakładał obozy koncentracyjne w czasie II WŚ, w tym ten najbardziej znany, czyli obóz koncentracyjny w Oświęcimiu. Jednak nie każde dziecko wie (a także nie wie tego wielu dorosłych), w jakim państwie w tym czasie znajdował się Oświęcim. Otóż w wyniku wojny w 1939 roku, wschodnia część Polski została przyłączona do Związku Sowieckiego, część zachodnia do Rzeszy Niemieckiej a z części centralnej zostało utworzone Generalne Gubernatorstwo. W wyniku tych podziałów Oświęcim (po niemiecku Auschwitz) znalazł się na terenie przyłączonym do Rzeszy Niemieckiej, czyli był po prostu w Niemczech (co widać na załączonej mapce).

przejęzyczenie, Auschwitz
Źródło: https://lekcja.auschwitz.org/pl_15_ucieczki/

Obóz Auschwitz-Birkenau został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa w 1979 r., jako miejsce pamięci pod nazwą „obóz koncentracyjny Auschwitz-Birkenau”. W 2007 r., w wyniku wieloletnich starań polskich rządów, Komitet Światowego Dziedzictwa UNESCO podjął decyzję o zmianie na Liście Światowego Dziedzictwa nazwy „obóz koncentracyjny Auschwitz-Birkenau” na „Auschwitz-Birkenau. Niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny i zagłady (1940-1945)”. Cel polskich starań był oczywisty. Chodziło o zachowanie prawdy historycznej o tym, kto założył ten obóz no i oczywiście o przeciwdziałanie nazwie „polskie obozy śmierci”, która zaczęła się upowszechniać m.in. z tego powodu, że od czasu zakończenia wojny Oświęcim znajduje się na terenie Polski.

W poniedziałek, 27 stycznia, była 80 rocznica wyzwolenia więźniów niemieckiego, nazistowskiego obozu koncentracyjnego w Auschwitz.  W uroczystościach wzięli udział więźniowie obozu, przedstawiciele polskiego rządu oraz zagraniczne delegacje, w tym królowie i prezydenci z wielu krajów. W ramach obchodów odbyła się również międzynarodowa konferencja, na której ministra edukacji p. Barbara Nowacka (stanowisko piszę w formie tego neologizmu, bo pani ministra sama siebie tak tytułuje) miała swoje wystąpienie. I w tym wystąpieniu z ust p. ministry padło następujące sformułowanie „Na terenie okupowanym przez Niemcy polscy naziści zbudowali obozy, które były obozami pracy, a potem stały się obozami masowej zagłady”.

 

 

Następnego dnia, na platformie X pani ministra napisała, że się przejęzyczyła i przeprosiła. Jak to się mogło zdarzyć? Jak mogło dojść do takiego przejęzyczenia w wystąpieniu przedstawiciela polskiego rządu? I czy w ogóle jest możliwe, aby w takiej sprawie można było się przejęzyczyć? Otóż po pierwsze, w czasie II wś w Polsce nie było rządu kolaborującego z Niemcami (w innych krajach, owszem były). Czyli nie było u nas nazistów, którzy mogliby budować obozy, „które były obozami pracy, a potem stały się obozami masowej zagłady”.  Po drugie, w czasie II wś, czyli wtedy gdy zakładane były obozy koncentracyjne, Oświęcim znajdował się na terenie Niemiec (na mapce nazwa Oświęcim jest zaznaczona żółtym kolorem). Powtórzę jeszcze raz, Oświęcim nie znajdował się nawet na terenie Generalnej Guberni, (którą przy bardzo złej woli można by uznać za jakąś karykaturalną formę polskiej państwowości), ale na terenie anektowanym bezpośrednio do Niemiec. A tam na terenie Niemiec, żadne polskie instytucje nie działały. I członkini polskiego rządu mówi, że ten obóz koncentracyjny zakładali polscy naziści.

Jak już wspomniałem, na platformie X pani ministra napisała, że się przejęzyczyła i przeprosiła. Dobrze, że przeprosiła. Ale pytanie, jak do takiego przejęzyczenia mogło dojść, pozostaje otwarte. Jeżeli to była faktycznie pomyłka, to jedynym wytłumaczeniem może być tylko pomyłka freudowska. Czyli pani Barbarze Nowackiej, mimowolnie powiedziało się to, o czym w podświadomości jest przekonana. A jeżeli jest o tym jest przekonana to znaczy – najoględniej mówiąc – że nie zna historii swojego kraju.

I druga sprawa. Pani Barbara Nowacka, powiedziała te słowa do międzynarodowego audytorium. Czy sprostowanie, które się znalazło na platformie X, zostało wysłane również do gości z zagranicy uczestniczących w konferencji? Jeżeli nie, to należy je wysłać.  I zaproszonych gości przeprosić, również przeprosić za wprowadzenie w błąd.

Tadeusz Hatalski
Tadeusz Hatalski
kpt. ż.w., Członek Rady Gospodarczej przy Prezydencie RP

Wesprzyj portal Merkuriusz24.pl

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz nas wesprzeć, możesz wpłacić symboliczną kwotę na rozwój całego naszego portalu. Każda pomoc pozwala nam tworzyć więcej wartościowych treści i wspiera pracę całej redakcji. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Subskrybuj

spot_imgspot_img

Popularne

Więcej w temacie
Powiązane tematy

Złom, którego nikt nie chciał… a jednak walczył! Cena niewdzięczności!

Polska oddała Ukrainie „wojskowy złom”? Gdy ważyły się losy Kijowa, liczyły się sekundy, a nie fabryczna folia. Prof. Szeremietiew brutalnie rozlicza medialne mity i ujawnia, jak było naprawdę.

„Krzyk, którego nie udało się zagłuszyć”. Gdynia oddała głos ofiarom Wołynia!

Trójmiasto oddało hołd ofiarom Krwawej Niedzieli. Pierwszy Marsz Wołyński w Gdyni przyniósł wstrząsające relacje świadków i głośne żądanie prawdy oraz ekshumacji. „Wołyń wciąż woła o pamięć”.

Między Moskwą a Kijowem. Polska nie musi wybierać historycznego kłamstwa!

Stosunki polsko-ukraińskie są napięte do granic możliwości. A jednak...

Od partnera do bankomatu. Najdroższa naiwność Europy? Polska polityka wobec Ukrainy.

Oddajemy rakiety, a podziękowania płyną do Berlina. Polska polityka zagraniczna wciąż wierzy w romantyczne gesty, podczas gdy inni twardo negocjują. Kiedy wreszcie zaczniemy wymagać?