Kuczmierowski na wolności! Będzie się działo

Date:

Oj dzieje się, dzieje. Nie ma już żadnych świętości na tym łez padole! Przecież jak raz aresztowali, to powinni ciupasem odstawić do polskiego lochu. I niech gnije w ciemnicy, niech sczeźnie na wieki wieków, niech go tam myszy (jak tego Popiela) wciągną na surowo. A tymczasem Brytyjczycy, którzy ni w ząb nie znają się – i co tu dużo mówić – nie rozumieją się na żartach bodnarowców, postanowili przewietrzyć więzienie i wypuścili na wolność człowieka z brodą (jeszcze za komuny pamiętamy, że człowiek z brodą i w okularach, to postać wielce podejrzana – najpewniej opozycjonista). Tak też jest w omawianym przypadku. Brytyjski sąd zdecydował o zwolnieniu z aresztu Michała Kuczmierowskiego, którego kieszonkowy reżim Tuska przedstawia rodakom jako Michała K. Oznacza to, że będzie on z wolnej stopy odpowiadać przed sądem ekstradycyjnym. Przypomnijmy, że były szef Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych był zatrzymany w związku z nieprawidłowościami w kierowanej przez niego agencji. Wystarczyło, że Elon Musk (doradca prezydenta USA) powiedział, że Kuczmierowski powinien opuścić brytyjskie więzienie i…opuścił.

Musk prywatnie jest współzałożycielem Tesli, SpaceX, Neuralink, The Boring Company i Bóg wie jeszcze jakich innych firm, które przynoszą takie zyski, że mu się pieniądze same rolują w kieszeni. „Żaden normalny Polak już nie powinien kupować Tesli. Trzeba odpowiadać na to poważnie i twardo, łącznie z czymś takim jak bojkot konsumencki” – oświadczył Sławomir Nitras, minister od czegoś tam niepotrzebnego, kiedy to Elon Musk powiedział kilka ciepłych słów o AfD. Nie kupuję Tesli, nie mam pieniędzy i… nie kupuję. Jakbym miał kasę, to może i bym kupił, ale gdyby babcia miała drucik byłaby radiem tranzystorowym. Także dziękuję ministrowi od czegoś tam niepotrzebnego za wyjątkowo dobrą radę, ale pod rządami KO Polska – w przewidywalnej przyszłości – nie stanie się atrakcyjnym rynkiem zbytu dla elektryków. Chyba, że starych, już „przechodzonych” w Niemczech, to jak najbardziej. Przyjaźń zobowiązuje. Szczególnie Polaków.

Teraz Michał Kuczmierowski stanie przed brytyjskim sadem i będzie musiał uzasadnić dlaczego Brytyjczycy nie powinni go wydać bodnarowcom. Nie będzie to zadanie zbytnio trudne, bo koalicja 5,19/ 1 l. PB95 prawie codziennie dostarcza dowodów na to, że „demokracja walcząca” nie jest tam jakimś pustym hasłem, a żywą tkanką, którą można dowolnie lepić tu i teraz. Ostatnio koalicjanci straszą lud boży, że prezydent wybrany przez Polaków może zostać uznany jedynie przez 15 paleosędziów, bo tylko oni dają rękojmię bezstronności. Paelosędziowe, to najstarsi stażem sędziowie Sądu Najwyższego, którzy pamiętają jeszcze stada pterodaktyli krążące nad Warszawą, tzn. miejscem gdzie teraz znajduje się stolica Polski.

Teraz minister Sikorski musi powoli przygotowywać sobie mowę na wypadek, gdyby Brytyjczycy jednak p. Kuczmierowskiego nie wydali. Będzie się działo…

Henryk Piec
Henryk Piec
h.piec@merkuriusz24.pl

Wesprzyj portal Merkuriusz24.pl

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz nas wesprzeć, możesz wpłacić symboliczną kwotę na rozwój całego naszego portalu. Każda pomoc pozwala nam tworzyć więcej wartościowych treści i wspiera pracę całej redakcji. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Subskrybuj

spot_imgspot_img

Popularne

Więcej w temacie
Powiązane tematy

Orban, Trump i polityczna herbatka. Co się stało nad Balatonem? Fikołki polskiej prawicy*

Czy polska prawica przegapiła moment, w którym Viktor Orban i Donald Trump stracili kontakt z rzeczywistością? Analizujemy, dlaczego uparte bronienie dawnych idoli to droga donikąd i polityczne samobójstwo.

Czołgiem przez paragrafy: Dlaczego psucie prawa to rachunek, który zapłacisz Ty

To nie kabaret, to rzeczywistość. Gdy Trybunał staje się piaskownicą, a psucie prawa standardem, fundamenty państwa drżą. Dowiedz się, dlaczego za polityczną wojnę elit zapłacimy my wszyscy.

Lojalność ważniejsza niż MAGA. Gdy Donald Trump atakuje papieża

Czy polityka może unieważnić autorytet Piotra? Donald Trump atakuje papieża w imię wyborczej gry. Jako wierni tradycji mówimy: stop. Są granice, których konserwatyście przekroczyć nie wolno.

Sala kolumnowa, „ślubowanie” i dworzanie z bajki Andersena

Czy można ślubować komuś, kogo nie ma w pokoju? Analizujemy czwartkowe wydarzenia w Sali Kolumnowej. Dowiedz się, dlaczego nowi sędziowie TK przypominają nam zagubionych dworzan z bajki Andersena.