Malta jest piękna, czysta, zdyscyplinowana i rozsądna. Mała…a jak powszednie wiadomo małe jest piękne. Przesycona chrześcijańskim kultem, podlewana modlitwami pielgrzymów poszukujących śladów świętego Pawła,...
Jaka cisza. Cisza, żleby wypłukane przez łzy. Sól, która spływa z Tybetu, rozciera Himalaje, rozmywa i przeplata w dolinach losy ludzi i zwierząt. W...
Wieczorem zasiedliśmy przed kominkiem, w którym żywo kotłowały się języki ognia. Kilku Nepalczyków, jeden Rosjanin i jeden pół/Francuz i pół/Libańczyk. Rosjanin stracił córkę, która...
Zimno jest tutaj wszechobecne, przeszywające. Gdy słońce jest wysoko, to pot leje się po placach (właściwie wszędzie) strumieniami, ale jak tylko człowiek odparuje, to...
Panuje tutaj tak przejmująca cisza, że słychać rzekę, która jest daleko, słychać spadające kamienie, słychać trzepot skrzydeł przelatujących ptaków. Dzikie kruki - przepiękne. Majestatyczne....
Kiedy granica staje się tylko teorią, hiszpańska polityka migracyjna przynosi zapaść w Ceucie. To nie histeria sąsiadów, lecz rachunek za wysyłanie w świat niebezpiecznych sygnałów bez pokrycia.
Gdy narodowe tragedie zastępuje polityczna farsa, a rakiety w rzepaku stają się narzędziem władzy. Czy groteskowe zarządzanie strachem to jedyny pomysł rządzących na zaczarowanie rzeczywistości?
Miało być taniej i nowocześnie, a kończy się kursem survivalu. Gdy ceny na rynkach szybują, rząd ma prostą radę: kawa z żołędzi. Czy po mirabelkach i pokrzywie przyjdzie pora na trawę z trawnika?