17 lat za pobicie? Ten wyrok jest niewspółmierny!

Date:

Prolog do wywiadu

Sprawa Gregory’ego Lenociego postawiła belgijskie społeczeństwo przed wyjątkowo trudnym pytaniem: gdzie kończy się prawo do wymierzenia sprawiedliwej kary, a zaczyna poczucie, że państwo nie zdołało odpowiednio szybko zareagować na realne zagrożenie?

20 sierpnia sąd w Namur skazał Lenociego na 17 lat więzienia za usiłowanie zabójstwa Marca P., uznając, że atak był wcześniej zaplanowany. Orzeczono również dziesięcioletni nadzór sądowy po odbyciu kary. Wyrok jest jednoznaczny, ale emocje, które wywołał, pokazują, że sama decyzja sądu nie zamknęła społecznej debaty. W centrum kontrowersji znalazła się przeszłość pokrzywdzonego. Marc P. był wcześniej skazany za przestępstwa seksualne wobec dziecka. Według informacji pojawiających się w sprawie po jego wyjściu z więzienia miały pojawiać się kolejne niepokojące sygnały dotyczące jego zachowania. Co szczególnie istotne, Gregory Lenoci miał złożyć zawiadomienie dotyczące Marca P. zaledwie 48 godzin przed atakiem.

To właśnie ten element sprawy budzi dziś największe emocje. Nie dlatego, że można usprawiedliwić przemoc czy samodzielne wymierzanie kary — w państwie prawa nie ma na to miejsca. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy obywatele zaczynają pytać, czy instytucje państwa zareagowały wystarczająco szybko i czy wszystkie dostępne sygnały o potencjalnym zagrożeniu zostały właściwie ocenione. (na zdjęciu aresztowanie Gregor’ego Lenociego na sali rozpraw, co wywołało niezadowolenie zebranej publiczności)

zatrzymanie

Głos w tej debacie zabrał również Georges-Louis Bouchez, lider frankofońskiego Mouvement Réformateur. Jego zdaniem kara dla Lenociego jest niewspółmierna, a jednocześnie konieczne jest stworzenie mechanizmów, które pozwolą szybciej reagować na nowe podejrzenia wobec osób wcześniej skazanych za przestępstwa seksualne wobec dzieci (wywiad z p. Buchez poniżej).

Sprawa Lenociego nie jest więc wyłącznie historią o jednym brutalnym ataku i jednym wyroku. To również pytanie o granice odpowiedzialności państwa, skuteczność wymiaru sprawiedliwości i cenę opieszałości instytucji. Odpowiedzi na te pytania będą miały znaczenie znacznie wykraczające poza mury sądu w Namur.

 

17 lat za pobicie? Ten wyrok jest niewspółmierny!

Z Georges’em-Louisem Bouchez, liderem Mouvement Réformateur, rozmawia Henryk Piec

– Jak ocenia Pan wyrok 17 lat pozbawienia wolności dla pana Lenociego?

– Jak już powiedziałem kilka dni temu, wyrok skazujący pana Lenociego uważam za niesprawiedliwy i niewspółmiernie surowy. Oczywiście nie może być mowy o wymierzaniu sprawiedliwości na własną rękę i skazanie było konieczne. Jednak 17 lat pozbawienia wolności, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę okoliczności tej sprawy oraz przewlekłość postępowań sądowych, budzi poważne wątpliwości.

– Jakie okoliczności ma Pan na myśli?

– Marc P., który został pobity, został w 2020 roku skazany za przestępstwa seksualne wobec dziecka, popełniane przez okres trzech lat, gdy dziecko miało od 4 do 7 lat. Po wyjściu z więzienia miał rzekomo nie przestrzegać w pełni warunków zwolnienia warunkowego. Jego warsztat samochodowy w Jambes, funkcjonujący praktycznie jako miejsce otwarte dla wszystkich, miał służyć do przyciągania dzieci z okolicy, z którymi — zgodnie z nałożonymi na niego ograniczeniami — nie powinien utrzymywać kontaktu.

– Czy przed pobiciem były podejmowane jakieś działania prawne wobec Marca P.?

– Tak. Na 48 godzin przed pobiciem Lenoci złożył przeciwko Marcowi P. zawiadomienie. Trzy tygodnie wcześniej zrobił to również inny sąsiad, zgłaszając podejrzenie wykorzystywania seksualnego swojego siedmioletniego dziecka.

– Czy uważa Pan, że sprawa jest już zakończona?

– Nie. Wymiar sprawiedliwości będzie kontynuował swoje działania, ponieważ pan Lenoci najprawdopodobniej złoży apelację. Oznacza to, że ta sprawa jest jeszcze daleka od zakończenia.

– Czy w związku z tą sprawą MR zamierza zaproponować jakieś zmiany w prawie?

– Tak. Ze swojej strony MR, czyli Mouvement Réformateur, zamierza przedstawić projekt przepisów, zgodnie z którym w przypadku zawiadomienia o przestępstwie seksualnym wobec dziecka, dotyczącym osoby, która była już wcześniej skazana za podobne przestępstwo, możliwe byłoby zastosowanie 48-godzinnego zatrzymania prewencyjnego. Celem takiego rozwiązania byłoby zobowiązanie wymiaru sprawiedliwości do rozpatrzenia sprawy w odpowiednim (szybkim) terminie oraz ustalenia rzeczywistego poziomu zagrożenia. Projekt jest obecnie przez nas przygotowywany.

Dziękujemy za rozmowę.

Georges-Louis Bouchez: belgijski polityk liberalny, urodzony 23 marca 1986 r. w Mons. Od 2019 r. jest przewodniczącym francuskojęzycznej liberalnej partii Mouvement Réformateur (MR). Z wykształcenia jest prawnikiem i filozofem. Studiował m.in. prawo na Université Libre de Bruxelles (ULB), a następnie filozofię. Karierę polityczną rozpoczął w młodym wieku, początkowo działając na szczeblu lokalnym w Mons. W latach 2014–2019 był senatorem federalnym Belgii. Bouchez należy do najbardziej rozpoznawalnych i wyrazistych polityków belgijskiej prawicy liberalnej. Znany jest z bezpośredniego stylu wypowiedzi, zdecydowanych poglądów gospodarczych oraz aktywnej obecności w belgijskich mediach. Pod jego kierownictwem MR odegrał istotną rolę w negocjacjach dotyczących utworzenia federalnego rządu Belgii po wyborach z 2024 r. W lutym 2025 r. został również senatorem federalnym po raz kolejny. W swoich wystąpieniach Bouchez koncentruje się m.in. na konkurencyjności gospodarki, obniżaniu obciążeń podatkowych, reformie rynku pracy, bezpieczeństwie oraz ograniczaniu wydatków publicznych. Jest jednym z najważniejszych przedstawicieli belgijskiego liberalizmu i jedną z najbardziej medialnych postaci frankofońskiej sceny politycznej.

Henryk Piec
Henryk Piec
h.piec@merkuriusz24.pl

Wesprzyj portal Merkuriusz24.pl

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz nas wesprzeć, możesz wpłacić symboliczną kwotę na rozwój całego naszego portalu. Każda pomoc pozwala nam tworzyć więcej wartościowych treści i wspiera pracę całej redakcji. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Subskrybuj

spot_imgspot_img

Popularne

Więcej w temacie
Powiązane tematy

Belka w oku reformatora. Gdzie krytyka Kościoła staje się pogardą? – Ks. Janusz Chyła

Oczyszczenie czy wyższość elit? Ks. Janusz Chyła bezkompromisowo o granicach reform: krytyka Kościoła jest konieczna, lecz kpina z prostej wiary rani wspólnotę. Pogarda nigdy nie ma usprawiedliwienia.

Papież nie jest po to, by wymieniać uprzejmości z celebrytami!

Przyczynek do wywiadu. Spotkanie Patti Smith z papieżem Leonem...

To nie jest bunt przeciwko lewicy. To bunt przeciwko elitom centroprawicy!

Z prof. dr. Boštjanem Markiem Turkiem rozmawia Henryk Piec...

Konserwatyści tylko protestują? Rytuał nie ocali cywilizacji

Z prof. dr. Boštjanem Markiem Turkiem rozmawia Henryk Piec...