Mentzen wypił piwo z Trzaskowskim i wywołał burzę – Konfederaci wściekli, Trzaskowski triumfuje. Lider Nowej Nadziei sam wylał na siebie polityczny kubeł zimnego piwa.
Mentzen wypił piwo, stracił wiarygodność. Trzaskowski błysnął arogancją. Obaj przegrali: jeden niezależność, drugi szacunek. W polityce gesty ważą więcej niż słowa.
Władza wpada w panikę, służby gonią Zorro, a "największa tajemnica" Karola Nawrockiego z 1990 roku wychodzi na jaw. Czy to już dno politycznej groteski?
Nawrocki podpisuje postulaty Konfederacji, PSL zapowiada polityczne lanie PiS-owi, a wyborców ZSL na wsi jak nie było, tak nie ma. Polityczny teatr absurdu trwa w najlepsze!
Na finiszu kampanii wyborczej poseł KO jednym zdaniem burzy misternie budowaną narrację. Zamiast politycznego przekazu – szczerość, która odbija się szerokim echem.
Czy religijna tożsamość lidera to autentyczny drogowskaz, czy tylko wygodny rekwizyt w walce o władzę? Odkrywamy, jak politycy bezlitośnie żonglują wiernością zasadom dla poklasku tłumów.
Kiedy gospodarka hamuje, a inwestycje leżą, władza rzuca nam polityczny ochłap. Zamiast o miliardowej dziurze i elektrowniach, dyskutujemy o mopach. Tak w praktyce działa idealny temat zastępczy.