Zakup Alaski przez USA od Rosji. Transakcja stulecia

Date:

W lipcu bieżącego roku minie 250 lat od powstania Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Państwo, którego historię rozpoczęła Deklaracja Niepodległości z 4 lipca 1776 roku, którego pierwotne terytorium stanowiło 13 byłych brytyjskich kolonii na Wschodnim Wybrzeżu, stało się już po stu latach potęgą gospodarczą a po I wojnie światowej jednym z głównych mocarstw globu.

Nim amerykańska republika stała się światowym imperium, Amerykanie wygrali dwie wojny o niepodległość z Wielką Brytanią (1775-1783 i 1812-1815), pokonali Meksyk anektując część jego północnych terenów (1846-1848), stoczyli krwawą wojnę domową wygraną przez jankesów z konfederatami (1861-1865), wyniszczyli Indian zamykając ocalałych w rezerwatach i rozgromili Hiszpanię zabierając jej Kubę i Filipiny (1898).

Stany Zjednoczone zyskiwały nowe tereny nie tylko poprzez ekspansję militarną. Dzisiejsze propozycje prezydenta Trumpa, dotyczące zakupu nowych terytoriów, skierowane do Kanady czy Danii (Grenlandia) miały swój precedens przed dwustu laty.

W 1803 roku Amerykanie kupili od napoleońskiej Francji terytorium Luizjany. Obszar 2,1 mln km2, większy kilkunastokrotnie od obecnego stanu o tej samej nazwie, kolonizowany przez Francuzów od XVII wieku, nie przynosił metropolii wielkich korzyści, bo z racji przewagi Wielkiej Brytanii na morzu, z którą Napoleon toczył permanentną wojnę, był praktycznie odcięty. Transakcja, dokonana za 15 milionów dolarów, w przeliczeniu na obecną siłę nabywczą wyniosłaby około 363 mln, ale szacunkowa wartość zakupionych wtedy gruntów wynosi dziś około 1,2 biliona dolarów. Zakup, obejmujacy tereny od Missisipi do Gór Skalistych, podwoił powierzchnię USA i pozwolił utworzyć 15 nowych stanów.

W 1819 roku USA kupiły od Hiszpanii Florydę, obejmującą, oprócz plażowo-bagiennego półwyspu o tej samej nazwie, tereny nad Zatoką Meksykańską. Za 5 milionów dolarów kupiono obszar, którego roczne PKB wynosi dziś 1,7 biliona $. Ten niewątpliwie świetny interes przebiła dopiero transakcja stulecia, jaką był zakup od Rosji Alaski w 1867 roku.

Początki obecności Rosjan w Ameryce Północnej sięgały zapewne XVI wieku, kiedy dotarli tam pierwsi kozacy eksplorujący wcześniej Syberię i Daleki Wschód. Jednak dopiero w połowie następnego stulecia władza cara sięgnęła Pacyfiku. W I poł. XVIII wieku Duńczyk w służbie rosyjskiej, Vitus Bering przepłynął cieśninę między Azją i Ameryką, dotarł do Wysp Aleuckich oraz Alaski. Imperium Rosyjskie, które przez dwa wieki nie było w stanie zasiedlić i zagospodarować Syberii, jeszcze mniej efektywnie kolonizowało te odległe obszary. Maksymalna liczba rosyjskich przybyszów na Alasce nigdy nie przekroczyła czterech tysięcy. Ich przeciwnikiem oprócz surowych warunków była miejscowa ludność. Rosjanie zajmowali się w wiekszości polowaniem i handlem skórami zwierząt, głównie wydr.

W XIX wieku problemem Alaski była mała opłacalność handlu futrami, trudności w zarządzaniu terenem odległym od europejskiego centrum Rosji i kłopoty w zaopatrzeniu mieszkańców w żywność. Doszły do tego naciski polityczne: brytyjskie z Kanady oraz ze strony USA. W czasie wojny krymskiej (1853-1856) wystąpiło realne zagrożenie zajęcia Alaski przez Anglików. Stany Zjednoczone, ówczesny sojusznik Rosji, zaproponowały w 1854 roku sprzedaż kłopotliwego terytorium za ogromną sumę 7,6 mln dolarów. Porażka Rosjan w wojnie krymskiej i problemy finansowe imperium doprowadziły do sfinalizowania transakcji 30 marca 1867 roku.

Za 7,2 miliona dolarów (na dziś byłyby to 142 miliony$) Amerykanie kupili półtora miliona kilometrów kwadratowych pierwotnych lasów i lodowych pustkowi. Krytycy zakupu mówili o „szaleństwie Sewarda” (amerykańskiego sekretarza stanu i negocjatora transakcji) i „ogrodzie niedźwiedzi polarnych” prezydenta Johnsona.

Jednak w dłuższej perspektywie zakup był świetnym interesem. Do zysków z futer pozyskiwanych przez traperów doszły korzyści z wydobycia złota. Szacuje się, że od gorączki złota z końca XIX wieku do dzisiaj pozyskano 30-40 milionów uncji tego kruszcu za sumę 60-80 mld dolarów. W XX wieku zaczęto wydobywać ropę naftową i gaz. Roczne zyski z eksploatacji alaskańskich złóż wynoszą ponad 2 miliardy dolarów.

Do czynników ekonomicznych trzeba dodać geostrategiczne. Kto wygrałby zimną wojnę, gdyby alaskańskie zasoby zasilały budżet ZSRS, sowieckie bazy tworzyły ogromny przyczółek do inwazji na Kanadę a sowieckie rakiety mogły dolecieć do Los Angeles w 15 minut? Myślę zatem, że można obronić tezę, iż zakup Alaski był dla Ameryki nie tylko zyskownym biznesem, ale i przyczynił się zdecydowanie do wygrania zimnowojennej rywalizacji z Sowietami. Może więc zakup Grenlandii pomoże dziś wygrać z Chinami?…

Wesprzyj portal Merkuriusz24.pl

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz nas wesprzeć, możesz wpłacić symboliczną kwotę na rozwój całego naszego portalu. Każda pomoc pozwala nam tworzyć więcej wartościowych treści i wspiera pracę całej redakcji. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Subskrybuj

spot_imgspot_img

Popularne

Więcej w temacie
Powiązane tematy

Bratobójczy ogień, Radio „Wanda” i stalinowska cenzura. Cena, jakiej zażądało Monte Cassino

Mit, który zrodził się we krwi. Zamiast pompatycznej laurki – bratobójcze strzały, psychologiczne gierki i żołnierze Andersa, którym ojczyzna odpłaciła zdradą. Tak wyglądało Monte Cassino.

Między honorem a katastrofą. Dlaczego Józef Beck odrzucił pakt z Hitlerem i zapłacił za to Polską?

Józef Beck odrzucił pakt z diabłem, wybierając honor. Dziś krytycy widzą w nim tchórza. Czy ustępstwa wobec III Rzeszy ocaliłyby Polskę, czy zgotowałyby nam los niewolników?

Zamach majowy. O tym, że mniejsze zło jest gorsze od mniejszego dobra.

Historia wybacza zwycięzcom, ale zamach majowy to żaden triumf. To krwawy pucz, który zastąpił kruchą demokrację republiką kolesi, brukując niekonstytucyjną drogę do narodowej katastrofy w 1939.

Wybór, który ważył wieki: Czy dzisiejsze kierunki dla Polski wymyślono 450 lat temu?

Wschód, Zachód czy własna droga? Sprawdź, jak fascynująca debata o kierunki dla Polski po śmierci ostatniego Jagiellona stała się lustrem dla naszych współczesnych lęków i narodowych nadziei.