Benedykt XVI: Mądrość Wielkiego Pasterza

Date:

Joseph Ratzinger urodził się 16 kwietnia 1927 w Marktl am Inn w Bawarii. Jak większość niemieckich dzieci wówczas został wcielony do Hitlerjugend i trafił do służby pomocniczej obrony przeciwlotniczej. W listopadzie 1944 roku wcielono go do Wehrmachtu. Pod koniec wojny został internowany w amerykańskim obozie dla jeńców wojennych. Zwolniony w lipcu 1945 roku, wstąpił razem ze starszym bratem Georgiem do monachijskiego seminarium.

Święcenia kapłańskie obaj bracia otrzymali 29 czerwca 1951 roku.

Joseph studiował filozofię i teologię. W 1953 roku obronił pracę doktorską, a cztery lata potem uzyskał habilitację. Dziesięć lat był profesorem na kilku niemieckich uniwersytetach.

W 1977 roku został mianowany przez papieża Pawła VI arcybiskupem Monachium i Fryzyngi oraz kardynałem. Cztery lata później papież Jan Paweł II wezwał kardynała Ratzingera do Rzymu i mianował go prefektem Kongregacji Nauki Wiary.

Niemiecki kardynał Joachim Meisner nazwał go „Mozartem teologii”. Kard. Ratzinger napisał dziesiątki książek i rozpraw, głównie z teologii dogmatycznej i fundamentalnej.

Źródło: niedziela.pl

My jako wierni możemy znaleźć wiele cennych nauk z życia oraz działalności emerytowanego papieża Benedykta XVI, który przez dziewięć dekad wypełniał liczne role w Kościele oraz pozostawił mnóstwo pism i wykładów. Jego przykład pokazuje, że mądrość, pokora i konsekwencja są niezwykle ważne w każdej dziedzinie życia. Benedykt XVI nauczał, że autentyczne przywództwo nie polega tylko na zdobyciu władzy, lecz przede wszystkim na służbie innym i budowaniu wspólnoty opartej na wartościach. Jego życie i nauczanie wskazują na potrzebę rozwijania umiejętności empatii, współpracy oraz budowania trwałych relacji zarówno w życiu duchowym, jak i w życiu codziennym.

papa ratzinger ipa2.jpg 1
Benedykt XVI: Mądrość Wielkiego Pasterza 2

„Jeśli w moim życiu całkowicie zaniedbuję innych, wyłącznie z pragnienia być 'pobożnym’ i wykonywać moje 'obowiązki religijne’, to moja relacja z Bogiem również staje się jałowa. Staje się tylko 'poprawna’, ale pozbawiona miłości. Jedynie gotowość do spotkania z bliźnim i okazania mu miłości sprawia, że staję się wrażliwy także na Boga. Tylko służąc bliźniemu mogę otworzyć oczy na to, co Bóg dla mnie czyni i jak bardzo mnie miłuje.”

Encyclical Deus Caritas Est, 2005


Nasze tymczasowe domostwo

Papież Benedykt XVI został ukształtowany przez błogosławieństwo narodzin w Wielką Sobotę. Przez całe życie rozważał to błogosławieństwo jako istotne dla ludzkiego doświadczenia oczekiwania na królestwo: „Nadal czekamy na Wielkanoc; nadal nie stojąc w pełnym świetle, ale idąc ku niemu w pełnym zaufaniu”.

To błogosławieństwo było rdzeniem jego relacji z Chrystusem. Życie papieża Benedykta było odzwierciedleniem tej prawdy: że to jest nasze tymczasowe mieszkanie, że toczymy walkę między dobrem a złem, i że dopiero w niebie będziemy cieszyć się wieczną radością i chwałą miłości Ojca.

Wielka Sobota to czas oczekiwania – przygotowanie serca, umysłu i duszy do wiecznej chwały Zmartwychwstania. Choć próbował wycofać się ze swojej roli w Watykanie przed wyborem na papieża, Pan wezwał papieża Benedykta do roli papieża i papieża emeryta, aby przeżył swoją Wielką Sobotę. Zaakceptował tę role z pokorą i zaufaniem, wynikającymi z jego relacji z Chrystusem. Uświadomił sobie przemijalność swojego czasu jako papieża i papieża emeryta oraz patrzył w niebo, ufając w czas Ojca.

W swoim pierwszym przemówieniu papieskim Benedykt powiedział, że nigdy nie jesteśmy sami w naszej wierze i że święci pokazali nam drogę. Ta prawda umocniła go, gdy podejmował przed sobą ogromne zadanie, wiedząc, że nie jest sam i nie musi sam nosić prawdy; zarówno święci, jak i modlitwy Kościoła były z nim.

Jako uczniowie, możemy również pozwolić tej prawdzie nas umacniać – że choć czujemy się samotnie w ciężarze naszych ról, nigdy nie jesteśmy sami. Bóg jest z nami i prowadzi nas w każdym kroku tej drogi.



Bitwa dobra ze złem

W Wielką Sobotę dokonujemy także rachunku sumienia, że zło istnieje i staje się jeszcze ciemniejsze, gdy odsuwamy Boga na bok. Papież Benedykt doświadczył tej walki między dobrem a złem, dorastając w nazistowskich Niemczech, broniąc wiary przed wzrostem relatywizmu oraz prowadząc dochodzenia w sprawach nadużyć duchownych na całym świecie.

W naszej ludzkiej słabości zawodzimy i musimy ponieść konsekwencje. Nasze działania lub ich brak w odpowiedzi na złe czyny mają daleko idące skutki dla ludzi, których znamy i których nie znamy. Papież Benedykt dobrze to rozumiał, przyznając się do bólu ofiar nadużyć seksualnych, winy Kościoła i swoich własnych potencjalnych błędów w zarządzaniu sprawami nadużyć, gdy pełnił funkcję biskupa w Monachium w Niemczech.

Możemy czerpać naukę od papieża Benedykta, że dzięki łasce i miłosierdziu Boga możemy pokornie przyjmować odpowiedzialność za nasze działania lub ich brak.

Relacja

Papież Benedykt XVI prowadził swoje życie w relacji z Jezusem Chrystusem, Oblubieńcem. Był teologiem, który głęboko rozważał słowa Boga, nauczanie Kościoła i problemy świata. Pełnił wysokie funkcje w Kościele i pisał wiele książek, esejów, artykułów i listów.

Ale kiedy to wszystko rozkładasz na czynniki pierwsze, był to człowiek, który chodził w dziecinnej wierze, rozkoszując się Panem. Całe jego życie było poddaniem się woli Bożej, ufając w dobroć i miłosierdzie Pana. Jego życie było Wielką Sobotą – oczekiwaniem i przygotowaniem do doświadczenia Zmartwychwstania w Niedzielę Wielkanocną. Jego ostatnie słowa oddają całe jego życie: „Panie, kocham Cię.”

To życie było dobrze przeżyte – znając Pana na ziemi i z radością gotowym doświadczyć Jego miłości i radości w śmierci.

Wśród wszystkiego, co będziemy pamiętać o Papieżu Benedykcie XVI, pozwól, by jego ostatnie słowa żyły w twoim sercu i duszy. Są one zrealizowaną rzeczywistością, do której Bóg nas powołał – aby Go szukać, poznać i kochać z całej naszej siły. Życie Benedykta pokazało nam prawdę: że jesteśmy stworzeni do relacji z Panem.

Wesprzyj portal Merkuriusz24.pl

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz nas wesprzeć, możesz wpłacić symboliczną kwotę na rozwój całego naszego portalu. Każda pomoc pozwala nam tworzyć więcej wartościowych treści i wspiera pracę całej redakcji. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Subskrybuj

spot_imgspot_img

Popularne

Więcej w temacie
Powiązane tematy

Belka w oku reformatora. Gdzie krytyka Kościoła staje się pogardą? – Ks. Janusz Chyła

Oczyszczenie czy wyższość elit? Ks. Janusz Chyła bezkompromisowo o granicach reform: krytyka Kościoła jest konieczna, lecz kpina z prostej wiary rani wspólnotę. Pogarda nigdy nie ma usprawiedliwienia.

Die Wahrheit hängt nicht vom Applaus ab!

Ein Interview mit Erzbischof Georg Gänswein, dem langjährigen persönlichen...

Jens Spahn. Koniec kompromisów. Abp Gänswein wyznacza twarde granice tożsamości katolickiej

Abp Gänswein stawia sprawę jasno. Czy polityk może łamać naukę Kościoła i zachować tożsamość katolicką? Gdzie kończy się szacunek, a zaczyna obrona przed publicznym zgorszeniem?

Spadając w przepaść bez dna. Jak koszmar bezsilności otwiera nas na to, czym jest czysta łaska

Covidowy koszmar obnażył iluzje pobożności i odebrał zdolność modlitwy. Co zostaje, gdy znikają wszelkie podpory? Odkryj paradoks grzesznika, którego ocalić może już tylko czysta łaska.