Część 1: Kecharitomene. Zwiastowanie anielskie i co z niego wynika

Date:

Pozdrowienie anielskie i jego tajemnica

W Ewangelii św. Łukasza znajdujemy piękny fragment, który wielu z nas czyta ze wzruszeniem. Tekst dotyczy wiadomości, jaką oznajmił anioł Gabriel Najświętszej Maryi Pannie, Dziewicy: że narodzi Dziecię, które będzie Synem Bożym. Jest to znany wszystkim opis Zwiastowania, które ewangelista Łukasz opisał następująco: „w szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, do miasta zwanego Nazaret, do dziewicy poślubionej mężowi imieniem Józef, a dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do niej i rzekł: bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami. Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do niej: nie bój się Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie on wielki i będzie nazwany synem Najwyższego, a Pan Bóg da mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca. Na to Maryja rzekła do anioła: jakże się to stanie, skoro nie znam męża? Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego Cię osłoni. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Najwyższego. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. Na to rzekła Maryja: oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa. Wtedy odszedł od niej anioł.

Jego piękno budzi radość i nadzieję osób, które w swojej wierze nie dzielą włosa na czworo. Z drugiej jednak strony, niewierzących w bóstwo Jezusa oraz dziewicze poczęcie Maryi skłania do kwestionowania prawdziwości tej sceny, a nawet wyrażania uwag ironicznych.

Zdawkowe traktowanie tego tekstu, a przynajmniej pomniejszanie jego znaczenia, choć niekiedy wyrażane bardziej subtelnie, obecne jest także wśród wielu chrześcijan, którzy próbują Ewangelię i wiarę chrześcijańską w taki sposób opisać, by odpowiadały ich oczekiwaniom. Przykro wspomnieć, że takie postępowanie w ostatnich kilku stuleciach dotyczy niejednokrotnie nawet teologów różnych wyznań. Wydobywa się bowiem z niego taką część anielskiego przekazu, iż pomija się lub ogranicza miejsce w nim Maryi.

Kluczowe miejsce w tej analizie zajmie sięgnięcie do metod stosowanych w semazjologii. W skrócie rzecz ujmując chodzi o uchwycenie znaczenia, jakie dane słowo lub zwrot posiadały w chwili ich wypowiedzenia a także zapisania. Właśnie na ten związek pragniemy w tym miejscu zwrócić uwagę. (…) Skoro uważamy, że odległość czasowa pomiędzy wydarzeniami, o których św. Łukasz opowiedział, a ich spisaniem przez ewangelistę była niewielka, z naszej perspektywy niemal niezauważalna, w takim razie nie mogło się też w tym krótkim czasie zmienić znaczenie i rozumienie słów, które Maryja przekazała ewangeliście, a które on naniósł je na papirus lub pergamin.

Treść tego pozdrowienia na pierwszy rzut oka wydaje się standardowa, niemniej po uważnym wczytaniu się w słowa anioła już w tym miejscu pojawia się pierwsze zaskoczenie. Gabriel bowiem, zwracając się z powitaniem do Maryi, zdaje się, że nie wymienia Jej imienia. Uroczysty charakter poselstwa pozwala tymczasem oczekiwać, że anioł zachowa się wobec Maryi z pełną kurtuazją, a więc witając Ją zwróci się do Niej po imieniu! (…) Według takich wszędzie obowiązujących zasad powitanie powinno brzmieć: bądź pozdrowiona Maryjo, jesteś pełna łaski, Pan jest z tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami. Tymczasem, powtórzmy, w tych uroczystych słowach anielskiego powitania imienia Maryi brak. W czym kryje się istota rzeczy?

Łukaszowa wersja powitania, które wyrzekł archanioł Gabriel do Maryi, brzmi w ten sposób: Χαίρε Κεχαριτωμένη, είσαι γεμάτη χάρη, ο Κύριος είναι μαζί σου, ευλογημένη είσαι μεταξύ των γυναικών. Czyli – Chaíre Kecharitomene, eísai gemáti chári, o Kýrios eínai mazí sou, evlogiméni eísai metaxý ton gynaikón. I właśnie to słowo, Kecharitomene, było jedynym, które musiało Maryję zaskoczyć: w pozdrowieniu anielskim zastąpiło bowiem imię! Zawierało w sobie bardzo niepokojący przekaz, szczególnie dla Maryi!

Kecharitomene jest imiesłowem biernym czasu dokonanego, który mówi o stanie dawno uczynionym, już zakończonym, a równocześnie trwającym w czasie wypowiadania przez anioła tego słowa. A więc Maryja nie tylko kiedyś, o wiele dawniej aniżeli moment Zwiastowania, została uczyniona/obdarowana łaską, ale – co najważniejsze – trwa w tym stanie nadal!

Profesor Idzi Panic
Profesor Idzi Panic
Profesor Idzi Panic- emerytowany pracownik naukowy związany z Uniwersytetem Śląskim, zajmujący się głównie historią średniowiecza i ziemi śląskiej.

Wesprzyj portal Merkuriusz24.pl

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz nas wesprzeć, możesz wpłacić symboliczną kwotę na rozwój całego naszego portalu. Każda pomoc pozwala nam tworzyć więcej wartościowych treści i wspiera pracę całej redakcji. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Subskrybuj

spot_imgspot_img

Popularne

Więcej w temacie
Powiązane tematy

Belka w oku reformatora. Gdzie krytyka Kościoła staje się pogardą? – Ks. Janusz Chyła

Oczyszczenie czy wyższość elit? Ks. Janusz Chyła bezkompromisowo o granicach reform: krytyka Kościoła jest konieczna, lecz kpina z prostej wiary rani wspólnotę. Pogarda nigdy nie ma usprawiedliwienia.

Die Wahrheit hängt nicht vom Applaus ab!

Ein Interview mit Erzbischof Georg Gänswein, dem langjährigen persönlichen...

Jens Spahn. Koniec kompromisów. Abp Gänswein wyznacza twarde granice tożsamości katolickiej

Abp Gänswein stawia sprawę jasno. Czy polityk może łamać naukę Kościoła i zachować tożsamość katolicką? Gdzie kończy się szacunek, a zaczyna obrona przed publicznym zgorszeniem?

Spadając w przepaść bez dna. Jak koszmar bezsilności otwiera nas na to, czym jest czysta łaska

Covidowy koszmar obnażył iluzje pobożności i odebrał zdolność modlitwy. Co zostaje, gdy znikają wszelkie podpory? Odkryj paradoks grzesznika, którego ocalić może już tylko czysta łaska.