Język nienawiści – gdzie nas zaprowadzi?

Date:

Piszemy często o języku nienawiści, o „laudacjach” pełnych pogardy i wulgaryzmów,  o słowach, które mogą nieść za sobą tragiczne konsekwencje. Nigdy nie popieraliśmy tego typu zachowania, zawsze je piętnowaliśmy i będziemy potępiać. Niezależnie z której strony padają. Bo gdzie nas to w końcu zaprowadzi? Ano zaprowadzi nas do biura poselskiego, gdzie zamordowano Marka Rosiaka! Ktoś powie, że był jeszcze śp. Paweł Adamowicz, który często jest przywoływany – chyba w ramach jakiejś symetrii – jako ofiara politycznej nagonki, ale (w mojej skromnej ocenie) jest to daleko idące nadużycie.

Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wielkopolskim postawiła 61-letniumu mężczyźnie zarzut publicznego nawoływania do popełnienia zbrodni zabójstwa premiera i ministra sprawiedliwości. Kilkanaście skandalicznych napisów, m.in „zabić Tuska”, „zabić Bodnara” pojawiło się na ścieżce rowerowej wzdłuż Wału Jana Matejki w Kaliszu (można zobaczyć tutaj: link ). CO TO JEST ZA JĘZYK! Czy komuś poprzestawiało klepki pod sufitem? Uważam, że zarówno premier jak i minister sprawiedliwości (wraz z wykonawcami) kiedyś odpowiedzą za łamanie prawa i trafią na długie lata do więzienia, ale żeby życzyć komuś śmierci?! Co trzeba mieć w głowie? Tutaj chyba nie prokurator jest potrzebny, ale jakiś specjalista, może psychiatra albo nawet ginekolog.

Ponadto oburzamy się (i słusznie), gdy zwolennicy przeciwnej strony chcieliby widzieć braci Kaczyńskich razem, tzn. po tamtej stronie nieba (można zobaczyć tutaj: link). Chyba zgodzimy się, że plakat musiał trzymać jakiś niedorobiony amator kwaśnych jabłek, który w dzieciństwie najwyraźniej miał pod górkę, może na lekcji WF-u nigdy nie udało mu się przeskoczyć przez „kozła”.

Nie jest to żadna wolność słowa, bo wolność słowa, to nade wszystko odpowiedzialność za SŁOWO. Tę oczywistą prawdę powinni zrozumieć przede wszystkim ludzie o konserwatywnych poglądach, bo im wolno mniej. Ktoś też powie, ale tamci krzyczą to a tamto… To prawda, krzyczą, ale jeżeli zaczną ostentacyjnie puszczać gazy przy obiedzie, to konserwatyści (w ramach odwetu) zaczną zachowywać się tak samo? To co się stało w Kaliszu jest złe, tak samo złe, jak plakat na wiecu Tuska. A że nie ma sprawiedliwości? Jest. W słowniku wyrazów obcych pod literką „S”.

Poprzedni artykuł
Następny artykuł
Konrad Dziecielski
Konrad Dziecielski
k.dziecielski@merkuriusz24.pl

Wesprzyj portal Merkuriusz24.pl

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz nas wesprzeć, możesz wpłacić symboliczną kwotę na rozwój całego naszego portalu. Każda pomoc pozwala nam tworzyć więcej wartościowych treści i wspiera pracę całej redakcji. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Subskrybuj

spot_imgspot_img

Popularne

Więcej w temacie
Powiązane tematy

Od Homera do Netfliksa: Troja Homera, inkluzywna Helena i ten sam wiatr nad ruinami

Hollywood na nowo lepi starożytność, a inkluzywna Helena budzi opór. Czym dziś jest Troja Homera? Zderzeniem współczesnej inżynierii społecznej z fundamentami Europy czy tylko wieczną emocją?

Słowa niesione stepowym wiatrem. Rycerz o wzroście dziecka, który rzucił Europę na kolana. W 180 rocznicę urodzin Henryka Sienkiewicza

Zamiast miecza wybrał atrament, a zamiast walki na polach bitew – bój o polskie dusze. Poznaj fascynującą drogę Henryka Sienkiewicza: od podlaskich wiosek, przez Amerykę, aż po wielkie zwycięstwo piórem.

Od mikrofonu na hamaku do „Błyskawicy”: Nieznana historia Polskiego Radia

Czy wiesz, że pierwsze studio było małym pokoikiem z zielonym suknem, a mikrofony budziły lęk? Poznaj heroiczną historię Polskiego Radia – od technicznych cudów po walkę o wolność na falach eteru.

„Niejaki” profesor, czyli jak operator degradacji demaskuje nasze elity.

Dlaczego profesor UW mówi o oponentach „niejaki”? To nie przypadek, to świadomy operator degradacji. Analizujemy, jak językowa „mowa miłości” skrywa zwykłe chamstwo i kompleks wyższości wykształciuchów.