Tydzień z bata. 22.08.26 – 28.08.26 Satyryczny przegląd wydarzeń

Date:

Tym razem profesor mówiła o modzie i ubraniach w kontekście sztucznej inteligencji. Z tego, co można próbować zrozumieć, Mróz-Gorgoń tłumaczyła, dlaczego Polki rzekomo kupują ubrania online, a nie w sklepach. – Sama jestem fashion victim, więc te wszystkie filtry są mi doskonale znane. […] To jak my wyglądamy, to nasza dana wrażliwa. […] Nasze ciało to świątynia, underneath it all, trzeba mieć świadomość, że ta korelacja, mówię tu o wszystkich very large platforms, my kobiety, są na to rankingi, niestety Polki mają tutaj czołówkę, się nie akceptujemy i te kupowania onlinowe powoduje, że nie musimy się przebierać nigdzie w miejscu publicznym – słyszymy we fragmencie nagrania. Do słów byłej już minister odniósł się na X prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców Cezary Kaźmierczak we wpisie na platformie X. „Oprócz zwiększenia wydatków na pensje lekarzy, co jest oczywiste, podatnik powinien też więcej łożyć na profesorów. Najlepiej dwa razy więcej. Natychmiast. Boże, niech wyjdzie, że to fejk jest. Pal diabli profesor, ale to też przecież Pani Minister była. Sama się nie zrobiła. Święta Tereso ratuj” – napisał. Tutaj żadna Teresa nie pomoże, zwłaszcza święta! Polacy wybrali, Polacy mają! Znaczy się nie wszyscy Polacy…Ta druga połowa wznosi jednak modły do św. Teresy, unosząc błagalnie oczęta ku górze.

Fundacja Marka Polska Think Tank opublikowała dokument „Polaków Portret Własny. Raport z badań DNA marki Polska”. Badania i opracowanie wyników zleciło w ramach zadania publicznego Ministerstwo Sportu i Turystyki, przekazując na ten cel 200 tys. zł. Teraz jednak resort odcina się od dokumentu. Pracami kierowała Barbara Mróz-Gorgoń, która 31 lipca została powołana na funkcję pełnomocnik rządu ds. promocji marki Polski w randze sekretarz stanu. Dokument był prezentowany przez autorkę jako „pierwsze tak kompleksowe badania o tym, kim jesteśmy, jakie wartości kształtują nasz wizerunek i jak widzimy potencjał Polski”.  „Te 200 tysięcy zł za raport z AI to miał być dopiero początek. Nasza szalona profesor chciała dostać nawet 670 mln zł na realizację tej wymyślonej przez AI strategii!” – napisał prezes partii Nowa Nadzieja na portalu X. Jak stwierdził Mentzen: „Dlatego nie wolno podnosić podatków. Niech rząd najpierw przestanie marnować nasze ciężko zarobione pieniądze na bzdury!”. W opublikowanym przez niego dokumencie czytamy, że szacunkowy budżet operacyjny strategii na lata 2026-2028 „wynosi 520–670 mln zł i obejmuje mechanizmy zapewniające przejrzystość, kontrolę oraz elastyczność alokacji środków”. I tak pięknie zarysowującą się alokacje wysadzono w powietrze. Skandal!

Z danych Eurostatu wynika, że w lipcu Polska odnotowała najwyższe w całej Unii Europejskiej miesięczne wzrosty cen oleju napędowego i benzyny. Ceny diesla wzrosły o 13,4 proc. wobec czerwca, a benzyny o 17,2 proc. Polska znalazła się w lipcu na pierwszym miejscu pod względem wzrostu cen diesla wśród państw członkowskich UE. Na kolejnych miejscach pod tym względem znalazły się: Niemcy (ceny oleju napędowego wzrosły tam o 12,7 proc.) oraz Grecja (o 12,1 proc.). Również w przypadku wzrostu cen benzyny Polska znalazła się na pierwszym miejscu. Po Polsce największe podwyżki odnotowano w Niemczech (o 11,0 proc.) i Hiszpanii (o 7,1 proc.). Ważne, że PiS nie rządzi!

Zdaniem Piotra Kusznieruka – rektora Warszawskiej Akademii Medycznej Nauk Stosowanych – raport podpisany przez Barbarę Mróz-Gorgoń wskazuje na systemowy problem w polskiej nauce oraz uderza w tysiące uczciwych badaczy i akademików. Z kolei socjolog prof. Radosław Zenderowski stwierdził, że Mróz-Gorgoń „obsr**a” jego tytuł naukowy. Mróz-Gorgoń, po niecałym miesiącu piastowania funkcji pełnomocniczki rządu ds. promocji marki Polski, podała się do dymisji. Jako powód dymisji wskazała „niewyobrażalną skalę hejtu”, która uniemożliwia jest dalsze pełnienie wymienionej funkcji.  Do jej wpisu informującego o dymisji odniósł się rektor Kusznieruk. „Jeżeli powodem rezygnacji z funkcji pełnomocniczki rządu ds. promocji marki Polski ma być „niewyobrażalna skala hejtu”, to mamy do czynienia z dość wygodnym odwróceniem ról. Bo problemem nie była krytyka. Problemem był raport, który tę krytykę wywołał” – napisał na platformie X. Znacznie ostrzejszych słów użył socjolog i politolog prof. Radosław Zenderowski.  „Ponad 30 lat pracowałem na swój tytuł profesorski. Mam w dorobku kilkadziesiąt monografii i kilkaset artykułów. Mam nawet jako taką cytowalność, która umiejscawia mnie w pierwszej dziesiątce polskich politologów. Wystarczy wejść na Google Scholar. Pani Barbara, profesor Uniwersytetu Ekonomicznego, spektakularnie obsrała mój tytuł” – napisał Zenderowski.  „Nie wiem, jak to wygląda od strony proceduralnej, ale jak pani Barbara pozostanie na funkcji dra hab. to ja zrzekam się swojego tytułu. Dość już tych upokorzeń i politycznych przekrętów. Czekam 30 dni. Potem, jak będzie trzeba, zrzekam się profesury” – dodał. Panie profesorze, kogo to dzisiaj interesuje, że pan tytułu się zrzeknie? Profesor z wozu – postępowi lżej! Będzie więcej miejsca dla – jak mawiał doktor Štrosmajer w „Szpitalu na peryferiach – gołębic.

Lech Wałęsa przegrał kolejny etap sądowego sporu ze Sławomirem Cenckiewiczem. Sąd Apelacyjny w Warszawie oddalił apelację byłego prezydenta w sprawie o ochronę dóbr osobistych. „To nie był proces o agenturalną przeszłość Wałęsy – w tej sprawie wygrałem z nim jeden proces (nie wykonał go ani w jednym calu – przeprosiny, zapłata itd.), krótko mówiąc Wałęsa już przed sądami nie walczy o to, że nie był agentem. Wygrany proces był i absurdalny, i groźny jednocześnie. Dlatego, że dotyczył faktycznie prawa historyka do cytowania dokumentów i ustaleń innych badaczy (ich książek)” – wyjaśnił Cenckiewicz. Lech Wałęsa opublikował w mediach społecznościowych emocjonalny wpis, w którym zaatakował Cenckiewicza. „Pomiocie UB-ecki zrozum wreszcie prawda musi zwyciężyć. To nie ty wygrywasz w sądach, to wygrywa SB na dobrze spreparowanych dowodach w walce ze mną. Podrabianie i nazwiska tych wykazały nawet przesłuchania w IPN. Jeszcze raz dowody tu wykażę. To ja od pamiętnego grudnia 1970 r. poprzez sierpień 1980 r. walcząc swoimi kombinacyjnymi metodami doprowadziłem do skończenia komunizmu i wyrwania Polski z objęć ZSRR, wytyczając kierunek UNIA i NATO. Bez mojego udziału prawdopodobnie byłoby to niemożliwe. To te osiągnięcia moje nie odpowiadają Tobie!” – grzmiał. Ludzie pytają nas czy to dobrze, że Lech Wałęsa znajduje się na M24 tylko w formule lekko-pół/śmiesznej. Odpowiedź nasz brzmi – DOBRZE, a nawet BARDZO DOBRZE.

Barbara Mróz-Gorgoń nie pojawi się na Campusie Polska Przyszłości – taki zlot Trzaska. „Ze smutkiem informujemy, że pani prof. Barbara Mróz-Gorgoń przekazała nam, że nie weźmie udziału w Campusie Polska Przyszłości 2026. Żałujemy, gdyż tematów i pytań byłoby z pewnością wiele” – napisał na portalu X Campus Polska Przyszłości. Jak my żałujemy!!! I nie dowiemy się co to: „nasze ciało to świątynia, underneath it all”, a to wydaje się takie ciekawe – postępowe i inspirujące!

Barbara Mróz-Gorgoń zanim została pełnomocniczką rządu ds. promocji marki Polski, pracowała nad strategią marki turystycznej Beskidów. Co już była pani pełnomocnik mówiła o ludziach z Beskidów i o samych Beskidach? „Beskidy to jest miejsce, gdzie brzmi natura, gdzie natura jest kulturą, a kultura ma swoją naturę i przemawia bardzo silnie. Wy macie zupełnie inną kulturę w obejściu z naturą; zupełnie inaczej niż cała reszta naszego narodu pojmujecie ten spektakl, w którym przyszło wam żyć. Nigdzie nie spotykamy takiego szacunku do natury, jak tutaj. Nigdzie! – mówiła Mróz-Gorgoń. Mówiła również o „bardzo mistycznej duchowości, która niekoniecznie musi mieć związek z religią”. „To jest zupełnie inny duch, którego wy, ludzie stąd, macie w sobie. Rzecz absolutnie przepiękna, która się przejawia w różnych rzeczach, która sprawia, że tutaj życie naprawdę tętni kulturą – mówiła. Następnie padło porównanie do Indian. „Ta duchowość przejawia się też tym, że jednak jesteście inni i w tym dla mnie zawsze będziecie Indianami Polski” – stwierdziła Mróz-Gorgoń. Ja protestuję! Baśka natychmiast wracaj na stanowisko! Uwielbiam Cię szalenie.

Sławomir Mentzen we wpisie na platformie X ocenił, że „ten rząd to taka banda nieudaczników, że aż ciężko w to uwierzyć”. „Byli tak blisko kradzieży ponad 500 mln zł na tę Markę Polska. Wystarczyło napisać normalnie raport na 26 stron. Wtedy nikt by nic nie zauważył i kasa by na to poszła. To nawet to spie*rzyli, sprawa się rypła, 500 mln zł nie będzie” – stwierdził współlider Konfederacji. „A wystarczyło jeden krótki raport zrobić dobrze” – zakończył swój wpis Sławomir Mentzen. Panie przewodniczący, łatwo nie jest! Skala problemu – po prostu – przerosła.

Marszałek województwa przekazał m.in. 84 000 złotych Instytutowi Badań nad Astrologią „Astrolab”, który bada zależności między zjawiskami w Układzie Słonecznym a tymi na Ziemi. A na stronie „Astrolab” czytam: „W ramach struktury kosmogramu dostrzegalna jest jakaś hierarchia ważności poszczególnych elementów. Często to jest Słońce i znak, w którym się ono znajduje, czy też układ planet, w którym Słońce uczestniczy. Ale nie zawsze tak być musi. Na pewno też w pierwszym rzędzie trzeba wziąć pod uwagę planety na ascendencie, władcę ascendentu oraz najdokładniejsze aspekty, jeśli biorą w nich udział planety indywidualne”. Także jest szansa, że kiedyś M24 też dostanie, ważne by nie po twarzy!

Robert Marzewski – jedyny członek Instytutu „Astrolab” zadeklarował, że za otrzymane pieniądze będzie uczył się angielskiego, niemieckiego i rosyjskiego, by móc w oryginale czytać książki o astrologii. Beneficjent oznajmił, że próbuje badać astrologię metodami naukowymi albo szukać publikacji, które takie badania umożliwiają. Jego celem jest zapoznawanie się z materiałami, które analizują cykliczność pewnych zjawisk. Jako przykład wskazał cykl rozrodczy rozdymek (rozdymai to gatunek ryb morskich). Pan Marzewski na swojej stornie internetowej zamieszcza m.in. tekst „Tarło rozdymek a synodyczny cykl księżycowy”. Na trzeźwo nie da się tego pisać. Idę do piwniczki…

„Jest oczywiste, że premier Tusk nie będzie w stanie dotrzymać obietnic wyborczych, jeśli będzie podążał wyłącznie drogą zgodną z prawem” – piszą na łamach niemieckiego dziennika „Sueddeutsche Zeitung”. Teraz tylko należy podpalić już jakiś Reichstag i otworzyć Berezę (Kartuzy już mamy) … A gdzie jest KOD, który w „obronie demokracji” gotów był asfalt z ulic zdzierać?

Polska nie znalazła się w gronie ekspertów nowej grupy powołanej pod przewodnictwem Mario Draghiego, byłego prezesa Europejskiego Banku Centralnego. „Jeśli Europa Zachodnia chce bazować na swoich własnych doświadczeniach, to dyskusje i potencjalne wnioski będą uboższe” – tak minister finansów Andrzej Domański komentuje brak polskich przedstawicieli w Grupie Renu – nowej inicjatywie ekspertów i biznesu powołanej włoskiego polityka. Nie ma co się napinać! Pewnie jest to kolejna grupa ble, ble, ble, gdzie można się dobrze napić i najeść.  Nic takiego, ale zawsze coś.

„Nie rozumiem tego rządu, który znowu w sposób nieodpowiedzialny obniżył ceny” – mówi profesor Radosław Markowski, bezprzytomnie zakochany w KO i w okolicznościach. – Nowy premier Bułgarii czy Rumunii tego nie zrobił, a zapewniam pana, że na razie w Rumunii, Bułgarii i na Węgrzech standard życia jest niższy niż tutaj. Rzeczy powinny być drogie. Wie pan, woda, różne te, dlatego że wtedy to się szanuje, wtedy oszczędzamy, wtedy kran się nie leje i tak dalej i tak dalej” – przekonywał. Powiem żonie, że im drożej, tym lepiej dla nas. Zapewne dziewczyna ucieszy się. Powiem (zapewniam), ale najpierw kupię sobie kask – tak na wszelki wypadek.

Minister edukacji w rządzie Donalda Tuska, Barbara Nowacka stała się bohaterką kuriozalnych scen podczas trwającego Campus Polska. Polityk miała problem z wysłowieniem się wydarzenia organizowanego już nie pierwszy raz przez Rafała Trzaskowskiego. A wszystko przez to, że chciała zacząć od zaznaczenia, że jest jednocześnie w roli gościa i gospodarza. Ujęła to jednak nieco bardziej absurdalnie.  „Jestem w dziwnej roli bycia gościną i gospod… gospodarką?” – wypaliła. Za chwilę minister otrzymała podpowiedź, że może jednak gospodynią, ale odrzuciła takie najbardziej oczywiste rozwiązanie. „No ale wiesz, to nie chodzi, żeby prosto odmienić, tylko żeby odmienić, zachowując formę sprawczą” – wyjaśniła. Kim ona jest, ministrantem (dobrze napisane) od czego?

Anna Maria Żukowska nie miała litości dla Barbary Nowackiej. Wyśmiała jej wpadkę na Campus Polska Przyszłości. „Jej się pomyliło z „gosposia”” – napisała. „Przedawkowała feminatywy” – nakreśliła w innym komentarzu Żukowska. Internauci nie mieli litości dla Barbary Nowackiej. „Campus dla niektórych bywa polem minowym”, raczej polem memowym”, „Polska dwudziestą gospodarką świata. A Nowacka pierwszą gospodarką Campus Polska”– można przeczytać komentarze na X. Nie polecam takiej gosposi. Dziewczyna nie daje rady.

Najpierw p. Romanowski miał przebywa w Hiszpanii, ale go tam nie było. Był w tym czasie na Węgrzech. Później miał rezydować (na 99 proc.) w Naddniestrzu, ale tam też go nie ma!  Teraz ślad wiedzie do Dubaju.  Panie Romanowski, ja pana proszę na kolanach, zechce pan nie robić z naszego premiera taty wariata! On teraz ma na głowie większe zmartwienia – promuje swoją zastępczynie p. Magdalenę Marie Sobkowiak-Czarnecką, a to nie jest taka prosta spawa, bo w jego piórniku, to jest jedna z najtępszych kredek.  Chociaż w dzisiejszych czasach, to może być zaletą…

Konrad Dziecielski
Konrad Dziecielski
k.dziecielski@merkuriusz24.pl

Wesprzyj portal Merkuriusz24.pl

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz nas wesprzeć, możesz wpłacić symboliczną kwotę na rozwój całego naszego portalu. Każda pomoc pozwala nam tworzyć więcej wartościowych treści i wspiera pracę całej redakcji. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Subskrybuj

spot_imgspot_img

Popularne

Więcej w temacie
Powiązane tematy

Tydzień z bata. 14.08.26 – 21.08.26 satyryczny przegląd wydarzeń

Po cyberataku na firmę MyDr mogły wyciec dane osobowe...

Tydzień z bata 08.08.26 – 13.08.26 – satyryczny przegląd wydarzeń

Miliony rekordów w sieci, bo pracownik z Indii "źle kliknął", wojsko ćwiczy krok defiladowy zamiast mobilizacji, a politycy walczą o stołki w rządzie. Tak z bliska wygląda potężny wyciek danych.

Maxi-Kaz i wielki powrót do politycznego magla!

Są w Polsce stanowiska, których utrata nie oznacza końca...

Tydzień z bata 31.07.26 – 07.08.26 – satyryczny przegląd tygodnia

„Ja go nie uważam za prezydenta - powiedział (tutaj...