Negocjacje, to nie jest pogawędka! Kto czyim klientem?*

Date:

„Spięcie” między Trumpem a Zelenskim pokazuje czym jest „pragmatyka” komunikacyjna, czyli to kto z kim rozmawia, jakie role i pozycje przyjmują osoby.
Zelenski przyjechał „prosić” USA o pomoc (jest petentem, klientem, pacjentem), ale przyjął postawę „żądania” pomocy (claimant – pomoc słusznie nam się należy!).
Trump: pomóc możemy, ale nie za darmo. Żądań nie przyjmujemy (nie masz żadnych „kart” by mówić nam, co mamy robić). Przyjdź jak „zrozumiesz” kim jesteś, z kim i o czym chcesz rozmawiać.
Prośby rozumiemy, gróźb (żądań, pouczeń) nie akceptujemy.
My jesteśmy Hegemonem (principal, patronem…), ty jesteś klientem, sługą… Znaj swoje miejsce w hierarchii.
* tytuły pochodzą od redakcji M24
prof. Jan Poleszczuk
prof. Jan Poleszczuk
z uniwersytetu w Białymstoku jan.poleszczuk@merkuriusz24.pl

Wesprzyj portal Merkuriusz24.pl

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz nas wesprzeć, możesz wpłacić symboliczną kwotę na rozwój całego naszego portalu. Każda pomoc pozwala nam tworzyć więcej wartościowych treści i wspiera pracę całej redakcji. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Subskrybuj

spot_imgspot_img

Popularne

Więcej w temacie
Powiązane tematy

Złom, którego nikt nie chciał… a jednak walczył! Cena niewdzięczności!

Polska oddała Ukrainie „wojskowy złom”? Gdy ważyły się losy Kijowa, liczyły się sekundy, a nie fabryczna folia. Prof. Szeremietiew brutalnie rozlicza medialne mity i ujawnia, jak było naprawdę.

„Krzyk, którego nie udało się zagłuszyć”. Gdynia oddała głos ofiarom Wołynia!

Trójmiasto oddało hołd ofiarom Krwawej Niedzieli. Pierwszy Marsz Wołyński w Gdyni przyniósł wstrząsające relacje świadków i głośne żądanie prawdy oraz ekshumacji. „Wołyń wciąż woła o pamięć”.

Między Moskwą a Kijowem. Polska nie musi wybierać historycznego kłamstwa!

Stosunki polsko-ukraińskie są napięte do granic możliwości. A jednak...

Od partnera do bankomatu. Najdroższa naiwność Europy? Polska polityka wobec Ukrainy.

Oddajemy rakiety, a podziękowania płyną do Berlina. Polska polityka zagraniczna wciąż wierzy w romantyczne gesty, podczas gdy inni twardo negocjują. Kiedy wreszcie zaczniemy wymagać?