Polityczny spektakl, który zostawia niesmak. Trzaskowski przegrywa „o włos”, premier brodzi w błocie, a w tle – słowa Biblii i Słowackiego. O godności, klęsce i milczeniu sumień.
Karol Nawrocki nowym prezydentem RP. Zwyciężył w drugiej turze z minimalną przewagą. Zapowiada prezydenturę skoncentrowaną na suwerenności i wartościach narodowych.
Zazdrość, korale i polityczna gorączka – osobista opowieść o pragnieniu, które rozpala bardziej niż wyborcze spory. Bo czasem największe bitwy toczą się... o biżuterię.
Katolik nie może popierać kandydatów łamiących zasady wiary: życia, małżeństwa, wychowania dzieci i wolności religijnej – wybór przy urnie to akt sumienia.
Zakulisowa gra, fałszywe sondaże, medialna nagonka i panika w obozie „uśmiechniętych” – mimo wszystko Nawrocki wychodzi na prowadzenie. Przerwijmy tę perfidną grę!
Gdy polityk publicznie łamie zasady wiary, do której się przyznaje, winić należy nie tylko jego. Większym zgorszeniem staje się milczenie pasterzy, którzy z wygody udają, że nie widzą upadku.