Kultura żebraków

Date:

Jutro do Polski przyjedzie Ursula von der Leyen, która ogłosi zatwierdzenie Krajowego Planu Odbudowy. W sumie, to i dobrze się stanie, bo oglądanie tego całego kontredansu, który  momentami przechodził w kadryla było już niezwykle nużące, takie kiepskiej jakości widowisko bez żadnego napięcia. Polska został przykładnie przeczołgana, co zapewne zostanie zapisane – zwłaszcza przez polityków PiS – jako wiekopomny sukces, coś na miarę odsieczy wiedeńskiej. „Dajcie mi proszę, co łaska. Żebrak – też człowiek do diaska!” – śpiewał Jacek Kaczmarski i…wyśpiewał. W dawnych ciemnych czasach żebraków można było spotkać pod kościołami, gdzie schodził się lud boży. Wierzący, kierując się chrześcijańskim  miłosierdziem zawsze jakoś grosz do ręki włożyli. Jednak nie była to profesja, którą warto byłoby wpisać do CV. Dzisiaj większość wyciąga po coś rękę i jest jeszcze z tego dumna. Etos pracy upadł, etos żebraczy kwitnie w najlepsze.

W 2010 r. w gazecie, której nie wszystko jedno napisano, że Niemcy z każdego przekazanego nam euro odzyskują (wraca do Niemiec) 85 centów.  Günther Oettinger, unijny komisarz ds. budżetu i zasobów ludzkich powiedział: „Polacy wykorzystują pieniądze do składania zamówień w niemieckim przemyśle budowlanym, na zakup niemieckich maszyn i ciężarówek. Płatnikami netto, tak jak Niemcy powinni być zainteresowani w funduszach strukturalnych. Z ekonomicznego punktu widzenia, Niemcy nie są bowiem płatnikiem netto, ale odbiorcą”. Swego czasu Johannes Hahn, unijny komisarz d/s polityki regionalnej, oświadczył, że ta wielkość wynosiła aż 89 centów!

I nareszcie niemiecka gospodarka (i nie tylko) odetchnęła pełną piersią. Szampan leje się nad Sprewą, ale i nad Wisłą rząd liczy polityczne frukta. Wszyscy się cieszą, ale przyjdzie czas, że trzeba będzie pożyczki spłacić. Ale nie to jest najważniejsze. Raz but przyłożony do naszej szyi, w każdym momencie może wrócić na miejsce.   Bo w Polsce ma być tak jak oni chcą, a nie my…

Konrad Dziecielski
Konrad Dziecielski
k.dziecielski@merkuriusz24.pl

Wesprzyj portal Merkuriusz24.pl

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz nas wesprzeć, możesz wpłacić symboliczną kwotę na rozwój całego naszego portalu. Każda pomoc pozwala nam tworzyć więcej wartościowych treści i wspiera pracę całej redakcji. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Subskrybuj

spot_imgspot_img

Popularne

Więcej w temacie
Powiązane tematy

Polskie grudnie – Pamiętamy! Debata w sali BHP

Debata w historycznej Sali BHP pokazała, że spór o ocenę III RP, rozliczenia z komunizmem i pamięć o polskich Grudniach wciąż budzi emocje. To opowieść o faktach, które wielu do dziś woli przemilczeć.

Tusk chce płacić za Niemców, ale…nie z własnej kieszeni. Czy pójdziemy regresem?

Premier Tusk ogłasza plan: jeśli Niemcy nie zapłacą, Polska „wyręczy ich” w odszkodowaniach. Geniusz polega na tym, że kasę wyczarować będzie trzeba z niczego.

Belmondo, Hitler i Kmicic? Nasi…(?) Dzwonić do Daniela!

Piątek, 2000 r., "Zachęta". Daniel Olbrychski wyciąga szablę i niszczy wystawę "Nazistów". Dlaczego? Bo zadzwonił Belmondo. A licealistka zadała jedno pytanie…

Ludzie władzy i „dzieci Hollywood”. Hejt na dziecko!*

Gdzie zniknęły granice, które kiedyś nawet gangsterzy szanowali? Od kodeksów honorowych po brutalną codzienność – upadek norm w kulturze i polityce mówi o nas więcej niż sądzimy.