Kury szczać wam prowadzić!

Date:

Premier Morawiecki i wicepremier Kaczyński udali się do Kijowa (już wrócili), gdzie spotkali się z prezydentem Zeleńskim.  Dla Jarosława Kaczyńskiego była misja podwójnie ważna, bo z jednej strony była znaczącą demonstracją politycznej odwagi (w tym czasie Emmanuel Macron stylizował się na Zeleńskiego), a z drugiej strony była (ta wizyta) – wielką klamrą – zamykała przesłanie (testament) śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który na wiecu w Tbilisi wcieli się w rolę Wernyhory XXI w.  

Dwaj bracia-bliźniacy, którzy patrząc w przyszłość właściwie ją rozpoznali, zdiagnozowali zagrożenia, uchwycili istotę problemów, przed którymi stała i nadal stoi wschodnia Europa. Przemówienie śp. prezydenta Kaczyńskiego z 2008 r. było wyszydzane i deprecjonowane. Szkoda papieru, by przypominać wszystkie te brednie pojawiające się w przestrzeni publicznej.

Kiedy w 2010 r. Jarosław Kaczyński wysłał list do kilkudziesięciu ambasadorów i 736 europosłów, w którym wyraził pogląd, że Unia Europejska i Stany Zjednoczone powinny twardo grać z Rosją, jeden z ważnych polityków PO (mniejsza o jego nazwisko), który obecnie lansuje się na eksperta ds. międzynarodowych, publicznie snuł rozważania, czy „Kaczyński bierze leki?”.

Jakże symbolicznie wygląda zestawienie  dwóch obrazów: prezesa Jarosława Kaczyńskiego w Kijowie (pod bombami)  i premiera Donalda Tuska w Budapeszcie (na lodach). Taka jest właśnie różnica między  tymi politykami.

Piszę to jako osoba o liberalno-konserwatywnych poglądach, który uważa prezesa Kaczyńskiego za politycznego adwersarza. Cóż panowie z opozycji: Wam kury szczać prowadzić, a politykę uprawiać!

Poprzedni artykuł
Następny artykuł
Henryk Piec
Henryk Piec
h.piec@merkuriusz24.pl

Wesprzyj portal Merkuriusz24.pl

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz nas wesprzeć, możesz wpłacić symboliczną kwotę na rozwój całego naszego portalu. Każda pomoc pozwala nam tworzyć więcej wartościowych treści i wspiera pracę całej redakcji. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Subskrybuj

spot_imgspot_img

Popularne

Więcej w temacie
Powiązane tematy

Polskie grudnie – Pamiętamy! Debata w sali BHP

Debata w historycznej Sali BHP pokazała, że spór o ocenę III RP, rozliczenia z komunizmem i pamięć o polskich Grudniach wciąż budzi emocje. To opowieść o faktach, które wielu do dziś woli przemilczeć.

Tusk chce płacić za Niemców, ale…nie z własnej kieszeni. Czy pójdziemy regresem?

Premier Tusk ogłasza plan: jeśli Niemcy nie zapłacą, Polska „wyręczy ich” w odszkodowaniach. Geniusz polega na tym, że kasę wyczarować będzie trzeba z niczego.

Belmondo, Hitler i Kmicic? Nasi…(?) Dzwonić do Daniela!

Piątek, 2000 r., "Zachęta". Daniel Olbrychski wyciąga szablę i niszczy wystawę "Nazistów". Dlaczego? Bo zadzwonił Belmondo. A licealistka zadała jedno pytanie…

Ludzie władzy i „dzieci Hollywood”. Hejt na dziecko!*

Gdzie zniknęły granice, które kiedyś nawet gangsterzy szanowali? Od kodeksów honorowych po brutalną codzienność – upadek norm w kulturze i polityce mówi o nas więcej niż sądzimy.