Dlaczego Polski znów nie ma przy stole rozmów o Ukrainie? Czy to błąd, czy chytry manewr, w którym Tusk i Sikorski próbują uniknąć roli głównego płatnika europejskiej „studni bez dna”?
Polityczny zakład staje się symbolem gry o władzę: gdy premier szarżuje na Zachodzie, prof. Dudek widzi zużycie, a sondaż szybuje — lecz cukierkowy optymizm może zamienić się w gorzką patokę.
Reforma UE stała się tematem tabu, a każda próba rozmowy kończy się chórem oburzonych „ekspertów”. Gdy polityczny dom przecieka, trzeba mówić głośno, bo bez reformy UE wszyscy runiemy w tę samą przepaść.
W świecie, w którym „polityka symboliczna” coraz częściej zastępuje realne działania, decyzje oparte na wizerunku zaczynają ważyć więcej niż rozmowy, które mogłyby zmienić bieg wydarzeń.
ACTA 3 właśnie przeszło przez Sejm, ale prawdziwe napięcie dopiero nadchodzi. To, co może wydarzyć się po wejściu ustawy w życie, przebije każdy dotychczasowy spór o wolność słowa.