Za PRL lud czekał w kolejkach, pytając: "dowiozą czy nie?". Dziś politycy też "dowożą" obietnice – albo nie. Wraca stara gra pozorów, a winni jak zawsze są... inni.
Historia zatacza koło: od ideałów przez fanatyzm do upadku. Władza kusi i niszczy, przywódcy więźniami własnych ambicji. Cykl powtarza się zawsze, tylko kostiumy się zmieniają.
Sens naszych relacji tkwi we współpracy przez różnice. To właśnie dzięki nim uzupełniamy się i budujemy efektywną, pełną zrozumienia więź, bez rywalizacji i stereotypów.