Polska wspierając Ukrainę działała słusznie i w swoim interesie. Dziś jednak Kijów skręca ku Berlinowi, ignorując polskie postulaty i gloryfikując banderyzm.
Bruksela w fazie samodestrukcji: zamiast strategii – bagno. Od Trumpa po „zieloną” linię Maginota. Europa spala się jak mucha nad palnikiem, a elity klaszczą.
Ukraina ostrzega Polskę po zapowiedzi zrównania symboliki banderowskiej z nazistowską i komunistyczną w polskim prawie. Kijów analizuje skutki, możliwe napięcia w relacjach.
UE na kolanach: Draghi ostrzega przed upadkiem po „alarmie Trumpa”. Bruksela chce więcej władzy, a ratunek leży w powrocie do źródeł i odrzuceniu euroiluzji.