Prymas Tysiąclecia: orle serce, wiara, która nie ustąpiła, i ślady wyryte na skale

Date:

Mija 45 lat od śmierci Prymasa Tysiąclecia. Czym zasłużył na to zaszczytne miano? Jeden człowiek, jedno życie. Czy jeden człowiek może zmienić bieg historii? Nie rozstrzygniemy odwiecznego sporu o rolę jednostki w historii, ale możemy z pewnością powiedzieć, że bez Niego losy Polski i Kościoła potoczyłyby się inną drogą. Kierowany siłą wiary uruchomił mechanizmy, które do dziś tworzą filary duchowej siły narodu.

Inna byłaby Polska, inni byliby Polacy, a może i los światowego kościoła byłby inny.

„Czcigodny i Umiłowany Księże Prymasie! Pozwól, że powiem po prostu, co myślę. Nie byłoby na Stolicy Piotrowej tego Papieża Polaka, który dziś pełen bojaźni Bożej, ale i pełen ufności rozpoczyna nowy pontyfikat, gdyby nie było Twojej wiary, niecofającej się przed więzieniem i cierpieniem, Twojej heroicznej nadziei, Twego zawierzenia bez reszty Matce Kościoła, gdyby nie było Jasnej Góry i tego całego okresu dziejów Kościoła w Ojczyźnie naszej, które związane są z Twoim biskupim i prymasowskim posługiwaniem…”. Jan Paweł II

Prymas działał w trudnej komunistycznej rzeczywistości. Ta działalność została gwałtownie przerwana 25.09.1953 roku nocnym najściem wysłanników rządu z listem zawierającym decyzję o usunięciu Go z Warszawy. On wiedział, że jego uwięzienie nie pójdzie na marne, On zawierzył planom Boga, a wiernych zapewnił:

„Gdy będę w więzieniu, a powiedzą Wam, że Prymas zdradził sprawy Boże – nie wierzcie. Gdyby mówili, że Prymas ma nieczyste ręce – nie wierzcie. Gdyby mówili, że Prymas stchórzył – nie wierzcie. Gdy będą mówili, że Prymas działa przeciwko Narodowi i własnej Ojczyźnie – nie wierzcie. Kocham Ojczyznę więcej niż własne serce i wszystko, co czynię dla Kościoła, czynię dla niej” — słowa kardynała z 25 listopada 1953 r.

Podczas trzyletniego internowania opracował program odnowy życia religijnego w Polsce i przeprowadził wielki program duszpasterski oparty na wierze, nadziei i miłości.

Wiara

„Tylko orły szybują nad graniami i nie lękają się przepaści, wichrów i burz. Musicie mieć w sobie coś z orłów! – serce orle i wzrok orli ku przyszłości”.

Pełen wiary nie pozwolił na pełne przejęcie kontroli nad strukturą kościoła przez komunistów. Nie bał się być moralnym głosem oporu w obronie godności i praw człowieka. Nie pozwolił na pełne podporządkowanie Kościoła władzy komunistycznej.

Nadzieja

„Choćbyś przegrał całkowicie zbierz się, zgarnij, dźwignij, zacznij od nowa! Spróbuj budować na tym, co w tobie jest z Boga”.   Z nadzieją (26 sierpnia 1957 roku) na Jasnej Górze zainicjował peregrynację po kraju kopii obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, aby przypominać o miłości Matki Boskiej do ludzi. (Obraz został wkrótce „aresztowany”, a przez Polskę wędrowały symboliczne puste ramy z umieszczoną w nich Ewangelią).

Miłość

„Jeśli cokolwiek warto na świecie czynić, to tylko jedno – miłować”.

W miejscu odosobnienia z miłości do Boga i ludzi napisał tekst modlitwy zawierzającej naród polski opiece Matki Bożej. Jasnogórskie Śluby Narodu zostały odczytane w trzechsetną rocznicę lwowskich ślubów Jana Kazimierza. 26.08.1956 roku na Jasną Górę przybyło milion wiernych. Kardynał nie przybył, bo nadal był więziony. Na jego miejscu leżały biało-czerwone kwiaty.

W 1957 roku ogłosił Wielką Nowennę, która trwała do 1966 roku i zakończyła się obchodami Milenium Chrztu Polski na Jasnej Górze 3 maja 1966 roku. Prymas Polski Stefan Wyszyński odczytał osobiście Akt oddania Polski w macierzyńską Niewolę Maryi.

W 1967 ogłosił program duchowej i moralnej odnowy społeczeństwa „Społeczną Krucjatę Miłości”, ku budowie relacji międzyludzkich opartych na życzliwości, szacunku i przebaczeniu. 10 przykazań Społecznej Krucjaty Miłości powinno obowiązywać do dziś.

Prymas Polski kardynał Stefan Wyszyński zmarł 28 maja 1981 roku. Rocznica śmierci błogosławionego Stefana Wyszyńskiego jest w kalendarzu liturgicznym czasem szczególnego dziękczynienia za Jego życie i dziedzictwo.

Jedni ludzie zostawiają ślady na piasku, On zostawił swoje ślady na skale.

Wesprzyj portal Merkuriusz24.pl

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz nas wesprzeć, możesz wpłacić symboliczną kwotę na rozwój całego naszego portalu. Każda pomoc pozwala nam tworzyć więcej wartościowych treści i wspiera pracę całej redakcji. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Subskrybuj

spot_imgspot_img

Popularne

Więcej w temacie
Powiązane tematy

Architekci amnezji i bezimienne doły. Dlaczego Witold Pilecki musiał zniknąć z kart historii

"nie opłakała ich Elektra nie pogrzebała Antygona" Zbigniew Herbert W życiu...

Bratobójczy ogień, Radio „Wanda” i stalinowska cenzura. Cena, jakiej zażądało Monte Cassino

Mit, który zrodził się we krwi. Zamiast pompatycznej laurki – bratobójcze strzały, psychologiczne gierki i żołnierze Andersa, którym ojczyzna odpłaciła zdradą. Tak wyglądało Monte Cassino.

Między honorem a katastrofą. Dlaczego Józef Beck odrzucił pakt z Hitlerem i zapłacił za to Polską?

Józef Beck odrzucił pakt z diabłem, wybierając honor. Dziś krytycy widzą w nim tchórza. Czy ustępstwa wobec III Rzeszy ocaliłyby Polskę, czy zgotowałyby nam los niewolników?

Zamach majowy. O tym, że mniejsze zło jest gorsze od mniejszego dobra.

Historia wybacza zwycięzcom, ale zamach majowy to żaden triumf. To krwawy pucz, który zastąpił kruchą demokrację republiką kolesi, brukując niekonstytucyjną drogę do narodowej katastrofy w 1939.