Coraz więcej uwagi skupia się na Braunie, choć nikt nie chce głośno przyznać, dlaczego. Właśnie w tym napięciu, między oficjalnym przekazem a tym, co widać między wierszami, zaczyna się najciekawsza część opowieści.
W polskiej polityce znów grzmi: sprawa Brauna zmienia układ sił, wywołując chaos, popłoch i nagłe zwroty akcji, które bardziej przypominają felietonowy spektakl niż poważną scenę publiczną.
Grzegorz Braun przyciąga wyborców, których PiS traci. Niezłomny i konsekwentny, staje się symbolem nowej siły na scenie politycznej prawicy, podczas gdy PiS zmaga się z własnym kryzysem.
Grzegorz Braun w swojej internetowej gawędzie krytykuje rząd za etatyzm i wielkie budowle, jednocześnie chwaląc chińskie inwestycje w Polsce – kontrowersyjna wizja wolnego rynku i etyki publicznej.
Kiedy granica staje się tylko teorią, hiszpańska polityka migracyjna przynosi zapaść w Ceucie. To nie histeria sąsiadów, lecz rachunek za wysyłanie w świat niebezpiecznych sygnałów bez pokrycia.
Gdy narodowe tragedie zastępuje polityczna farsa, a rakiety w rzepaku stają się narzędziem władzy. Czy groteskowe zarządzanie strachem to jedyny pomysł rządzących na zaczarowanie rzeczywistości?
Miało być taniej i nowocześnie, a kończy się kursem survivalu. Gdy ceny na rynkach szybują, rząd ma prostą radę: kawa z żołędzi. Czy po mirabelkach i pokrzywie przyjdzie pora na trawę z trawnika?