Nic tak nie przemawia do wyobraźni jak bezpośredni przykład, a do rozumu – gdy człowiek osobiście potknie się o przeszkodę, którą sam przed sobą postawił.
W kontekście przymusowej relokacji bawią mnie głosy (chociaż sprawa jest arcypoważna), że nasze służby specjalne będą trzymać rękę na pulsie, czytaj: będą kontrolowały sytuację....
Jest, mamy to! To znaczy, jeszcze nie my ale Brytyjczycy. Jednak ktoś rozsądny w końcu włączył światło w tunelu. Nielegalni imigranci złapani przez policję...
"Załóżmy, że przyjmujemy 7 tysięcy uchodźców. Wśród nich jest jeden zamachowiec. Wysadza się w powietrze i ginie dziesięciu Polaków. Ale uratowaliśmy życie tych 6999, które przecież uciekały przed wojną – powiedziała w 2017 roku p. Anna Pamuła, reporterka "Gazety Wyborczej".
Kiedy granica staje się tylko teorią, hiszpańska polityka migracyjna przynosi zapaść w Ceucie. To nie histeria sąsiadów, lecz rachunek za wysyłanie w świat niebezpiecznych sygnałów bez pokrycia.
Gdy narodowe tragedie zastępuje polityczna farsa, a rakiety w rzepaku stają się narzędziem władzy. Czy groteskowe zarządzanie strachem to jedyny pomysł rządzących na zaczarowanie rzeczywistości?
Miało być taniej i nowocześnie, a kończy się kursem survivalu. Gdy ceny na rynkach szybują, rząd ma prostą radę: kawa z żołędzi. Czy po mirabelkach i pokrzywie przyjdzie pora na trawę z trawnika?