Imigranci do Rwandy!

Date:

Jest, mamy to! To znaczy, jeszcze nie my ale Brytyjczycy. Jednak ktoś rozsądny w końcu włączył światło w tunelu. Nielegalni imigranci złapani przez policję na terenie królestwa będą automatycznie wysyłani do Rwandy (państwo terytorialnie mniejsze od Mazowsza). I pozostaną tam, nawet jeśli otrzymają prawa uchodźcy. Jak wiadomo Wielka Brytania nie jest już członkiem UE i może wykonywać fikołki w tył, do przodu i jak tylko zechce, a my – niestety tylko tak, jak nam jakiś wariat z Brukseli pozwoli. Brytyjczycy są narodem niepodległym, my też – tylko że inaczej. Prawda bywa ciężka, dlatego tak niewielu ją niesie. 

Wróćmy jednak do tych nielegalnych imigrantów, którzy teraz będą chcieli przedostać się do Wiel…znaczy się do Rwandy. Już widzę pontony prujące fale kanału La Manche! Szanowni Czytelnicy też je widzą? Nie!? Szczerze powiedziawszy ja też nie, a moje pytanie było z kategorii podpuszczających. Bo kto chce do Rwandy, gdzie władzę dzierży prezydent Paul Kagame, który jeżeli składa życzenia opozycjonistom, to tylko takie, by zdołali wrócić do domów z kompletem uzębienia. Dyktatura. Nie wiem czy Brytyjczycy zrobili to umyślnie, czy też nie, ale na podświadomość imigrantów będzie to działało jak Rottweiler na intruza.  

Przy czym w ubiegłym roku przez kanał La Manche przedostało się do Wielkiej Brytanii 46 tys. nielegalnym imigrantów. I dużo i mało. Teraz ci „inżynierowie i lekarze” pozostaną w UE i będą musieli być gdzieś relokowani. W Polsce nie – tako rzecze premier Tusk. Co prawda opozycja twierdzi, żeby premier nie robił sobie krzywdy i przestał główkować, a jak już musi, to niech idzie poharatać sobie w gałę. Ale nasza opozycja, to nie ludzie, to wilki. 

Jaka z tego brytyjskiego przykładu płynie nauka dla Polski? Otóż – rozważmy czysto teoretycznie – gdyby jednak premier Tusk powiedział, że tych „inżynierów i lekarzy” przyjmiemy, bo mamy szalone braki kadrowe, to opozycja (jakaś delegacja – oczywiście w świetle kamer) powinna udać się do Rwandy i podpisać promesę porozumienia Polska-Rwanda o relokacji relokowanych. Porozumienie, że dzień po objęciu władzy przez obecną opozycję, do Rwandy wyleci pierwszy samolot z imigrantami.  

Wiem, że TSUE i szereg innych oświeconych instytucji dostałoby istnego szału, fali wzburzenia nie byłoby końca… Ale my musimy wybierać albo, albo! Rozważam czysto teoretycznie, bo wierzę panu premierowi (a gdy to piszę trzymam nogi w x).

Konrad Dziecielski
Konrad Dziecielski
k.dziecielski@merkuriusz24.pl

Wesprzyj portal Merkuriusz24.pl

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz nas wesprzeć, możesz wpłacić symboliczną kwotę na rozwój całego naszego portalu. Każda pomoc pozwala nam tworzyć więcej wartościowych treści i wspiera pracę całej redakcji. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Subskrybuj

spot_imgspot_img

Popularne

Więcej w temacie
Powiązane tematy

Polskie grudnie – Pamiętamy! Debata w sali BHP

Debata w historycznej Sali BHP pokazała, że spór o ocenę III RP, rozliczenia z komunizmem i pamięć o polskich Grudniach wciąż budzi emocje. To opowieść o faktach, które wielu do dziś woli przemilczeć.

Tusk chce płacić za Niemców, ale…nie z własnej kieszeni. Czy pójdziemy regresem?

Premier Tusk ogłasza plan: jeśli Niemcy nie zapłacą, Polska „wyręczy ich” w odszkodowaniach. Geniusz polega na tym, że kasę wyczarować będzie trzeba z niczego.

Belmondo, Hitler i Kmicic? Nasi…(?) Dzwonić do Daniela!

Piątek, 2000 r., "Zachęta". Daniel Olbrychski wyciąga szablę i niszczy wystawę "Nazistów". Dlaczego? Bo zadzwonił Belmondo. A licealistka zadała jedno pytanie…

Ludzie władzy i „dzieci Hollywood”. Hejt na dziecko!*

Gdzie zniknęły granice, które kiedyś nawet gangsterzy szanowali? Od kodeksów honorowych po brutalną codzienność – upadek norm w kulturze i polityce mówi o nas więcej niż sądzimy.