Po burzy wyborczej czas na polityczną buchalterię. Kto zdradzi Tuska pierwszy, a kto pójdzie z nim na dno? Za kulisami trwa prawdziwa rzeźnia. Czas na ruch. Czas na zdradę.
Na finiszu kampanii wyborczej poseł KO jednym zdaniem burzy misternie budowaną narrację. Zamiast politycznego przekazu – szczerość, która odbija się szerokim echem.
Dwie kobiety są zaskoczone powyborczymi realiami. "Nie umawiałyśmy się na podwyżki cen prądu" – mówi jedna z nich, która głosowała na Koalicję Obywatelską. Druga marzyła o taniej benzynie, teraz podróżuje tylko palcem po mapie. Zgorzkniałe, wyrażają swoją frustrację.
PiS-owcy na celowniku: grożą im więzienia, a zwolennicy KO czekają na sprawiedliwość. Czy w końcu doczekają się, czy też polityczne gry zmienią bieg wydarzeń?