Koalicja Obywatelska szykuje się na wybory po 2027 r., lecz zamiast programu stawia na emocje i straszenie przeciwnikami. Tymczasem prawdziwa władza kończy się tam, gdzie zaczyna się bieda.
Zmiana opakowania zawsze budzi nadzieję, że wnętrze smakuje inaczej. Niestety, w tej butelce ferment trwa od lat, a nowa etykieta tylko maskuje ten sam, dobrze znany posmak.
Słowo „koalicja” brzmi niewinnie – do czasu, gdy zaczyna oznaczać coś więcej niż współpracę. Co naprawdę kryje się za politycznym sojuszem nazwanym „obywatelskim”?
Rząd KO podkreśla swoją rolę w relacjach z USA, podczas gdy prezydent Nawrocki prowadzi własną delegację, a w tle Lech Wałęsa i Cenckiewicz wprowadzają dodatkowe napięcie.