Tydzień jak z political-show: od ostrych starć i wycieczek osobistych, przez ubraniowe wpadki, po emocje z telewizyjnego gospodarstwa. Przegląd tygodnia odsłania chaos, ironię i tempo, za którym trudno nadążyć.
Przegląd tygodnia, po którym człowiek sprawdza, czy to jeszcze wiadomości, czy już kabaret: tajne wizyty, szambo w biurach, łzy rolników i politycy na suchym prowiancie. Polska znów gra va banque.
Hołownia wzniósł się na fali zachwytów, lecz runął, gdy przyszło do najważniejszych decyzji. Od „nowej jakości” po oskarżenia o „zamach stanu” – marszałek kończy swój spektakl w cieniu własnych pomyłek.
W Sejmie znów zawrzało: poseł Szłapka wyczuł alkohol u Kownackiego, ten dmuchnął – 0,00. Kto ma rację? W tym parlamencie tylko alkomat mówi prawdę – i to bez immunitetu!
Exposé Tuska? Przewidywalny spektakl bez treści i konkretów. Stare fobie, stare wrogości, stare obietnice. Tymczasem prawdziwe starcie polityczne dopiero przed nami.
Kiedy granica staje się tylko teorią, hiszpańska polityka migracyjna przynosi zapaść w Ceucie. To nie histeria sąsiadów, lecz rachunek za wysyłanie w świat niebezpiecznych sygnałów bez pokrycia.
Gdy narodowe tragedie zastępuje polityczna farsa, a rakiety w rzepaku stają się narzędziem władzy. Czy groteskowe zarządzanie strachem to jedyny pomysł rządzących na zaczarowanie rzeczywistości?
Miało być taniej i nowocześnie, a kończy się kursem survivalu. Gdy ceny na rynkach szybują, rząd ma prostą radę: kawa z żołędzi. Czy po mirabelkach i pokrzywie przyjdzie pora na trawę z trawnika?