Unijny faszyzm. Nie o logikę chodzi, a o władzę!

Date:

Calin Georgescu niedopuszczony do powtórnych wyborów w Rumunii. Przypomnijmy, że jest to człowiek spoza tamtejszego establishmentu, który niespodziewanie wygrał pierwszą turę wyborów w listopadzie ubiegłego roku. Jednak Sąd Konstytucyjny Rumunii ostatecznie unieważnił wybory. „Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi” – zdają się mówić rumuńscy faszyści spod znaku demokracji walczącej. „To szaleństwo” – skomentował unieważnienie kandydatury Elon Musk, doradca prezydenta Donalda Trumpa. Z kolei wiceprezydent USA JD Vance przywołał słowa unijnego komisarza, że to samo zostanie zrobione w Niemczech, jeśli „zajdzie potrzeba”.

Kto uważa, że zachodnia Europa zmierza ku jakiejś krainie wiecznej szczęśliwości, musiał właśnie wejść pod zimny prysznic. Nie mamy do czynienia z żadną demokracją, a nawet pełzającą dyktaturą lewicowych elit. Dzisiaj mamy do czynienia wprost z faszyzmem, który złapał narody Europy w swe szpony i dusi je w szalonym autodestrukcyjnym pędzie. Margaret Thatcher, „Żelazna Dama”, mówiła, że „powołanie do życia UE było największą głupotą naszych czasów”.

To projekt skazany na niepowodzenie, bo stoi za nim grupa pełnych pychy, lewicowych intelektualistów. 13 kwietnia minie 12. rocznica śmierci brytyjskiej premier, która trafnie przewidziała przyszłość UE – dziś mamy odsłonę pierwszego aktu. Rumuni mogą sobie wybrać, kogo chcą, ale… pod warunkiem, że nie będzie to pan Georgescu.

Aby ułatwić Rumunom życie, tamtejsze Centralne Biuro Wyborcze zadecydowało, że Calin Georgescu nie może startować w wyborach prezydenckich. Nie, to nie dzieje się ani na Białorusi, ani w Rosji, ani w Korei Północnej. To ma miejsce w jednym z krajów Unii Europejskiej! Warto przeczytać to kilka razy, by zrozumieć, w jakim miejscu się znaleźliśmy: z jednego szamba, z PRL-u, wpadliśmy w drugie – UE. Ktoś powie: „nas to nie dotyczy, Polska to nie Rumunia”. Doprawdy?

Henna Virkkunen, wiceszefowa Komisji Europejskiej, już zapowiedziała, że powoła okrągły stół w sprawie wyborów w Polsce. A co p. Virkkunen ma do naszych wyborów?! Nie interesują mnie wybory w Finlandii (skąd pochodzi pani Virkkunen), ale nawet gdyby mnie interesowały, to Finowie są gospodarzami we własnym domu.

Tymczasem Grzegorz Braun ostrzega: „Jeżeli wybierzecie państwo „niewłaściwego” kandydata, to będziecie musieli go jeszcze obronić! Jeżeli zaś wybierzecie kandydata właściwego, to instytucje unijne go klepną w trymiga, bez mrugnięcia okiem, na cito”.

Państwowa Komisja Wyborcza ma na dniach zająć się m.in. pismem pełnomocnika finansowego komitetu wyborczego PiS. Sprawa dotyczy ministra finansów Andrzeja Domańskiego, który nadal przetrzymuje pieniądze partii. Ktoś zapyta: co to ma wspólnego z faszyzmem w Rumunii? Ma. Proszę iść na bazar bez pieniędzy i coś tam kupić albo targować się z kimś, kto je ma. Czy szanse są równe? Wolne żarty. Ale czy tu chodzi o logikę? Nie. Chodzi o to, by polski Georgescu poszedł na targ bez pieniędzy. A jeśli jakimś cudem uda mu się coś kupić, to zawsze znajdzie się instytucja, która może mu ten towar zarekwirować. Prawda, że proste?

I oby nie ziściła się prognoza Grzegorza Brauna, który twierdzi, że przyszłego prezydenta RP mamy nie tylko prawo wybrać, ale i obowiązek bronić. „Demokracja – mówił Jimmy Carter – to jedyny system, który umożliwia pokojowe zmiany władzy”. To z czym mamy do czynienia dzisiaj w UE?

Konrad Dziecielski
Konrad Dziecielski
k.dziecielski@merkuriusz24.pl

Wesprzyj portal Merkuriusz24.pl

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz nas wesprzeć, możesz wpłacić symboliczną kwotę na rozwój całego naszego portalu. Każda pomoc pozwala nam tworzyć więcej wartościowych treści i wspiera pracę całej redakcji. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Subskrybuj

spot_imgspot_img

Popularne

Więcej w temacie
Powiązane tematy

Dwór Tuska: emerytalny parasol nad „sztuką specjalnej troski”. Obieranie ziemniaka jako zawód szczególnego ryzyka

Ministerstwo pod parasolem „kultury” szykuje kieszonkowe na starość dla artystów. Zapłaci hydraulik, kasjerka i kierowca. Kto tu jest elitą, a kto sponsorem? Oto rachunek za Dwór Tuska.

Zielony Ład w zderzeniu z twardą matematyką. Najdroższe 0,07% w historii naszej gospodarki

Europa dusi swój przemysł, walcząc o ułamek procenta w skali globu. Czysta matematyka demaskuje, co realnie zmienia Zielony Ład i dlaczego płacimy za to tak wysoką cenę w rachunkach za energię.

Objawienie na tle F-35. Jak sceptyk Kosiniak -Kamysz nagle pokochał „amerykańskie zabawki”

Wczoraj drwił z wydatków na armię, dziś Kosiniak-Kamysz pręży pierś na tle myśliwców F-35 niczym Top Gun. Polityczna amnezja zmienia sceptyka w największego orędownika wojska.

Wycieczka krajoznawcza po ruinach praworządności. Jak sędziowie zrobili z Trybunału Konstytucyjnego wiejską świetlicę

Gdy sędziowie idą na wycieczkę, Trybunał Konstytucyjny staje się świetlicą. Śmieszność to dziś główna metoda zarządzania państwem, które coraz bardziej przypomina puste prosektorium.