Nie zabijaj! To nie „nakaz moralny”, ale prośba o litość

Date:

Tak to wygląda w polityce i świecie zwierząt. Akt bezwarunkowej kapitulacji daje szansę na przeżycie. Wymaga całkowitego posłuszeństwa. Zwierzęta odsłaniają wrażliwe miejsca (jak brzuch, szyję czy gardło), gdy się poddają, ponieważ jest to wyraźny sygnał uległości. W świecie zwierząt takie zachowanie:
– Sygnalizuje brak agresji – zwierzę mówi: „Nie chcę walczyć, uznaję twoją dominację.”
– Ma na celu zatrzymanie ataku – silniejsze zwierzę często przestaje atakować, gdy widzi, że przeciwnik się poddał.
– Jest częścią hierarchii społecznej – np. u wilków czy psów pomaga utrzymać porządek w stadzie bez ciągłych walk.
To instynktowne i ewolucyjnie wykształcone zachowanie, które zwiększa szanse przetrwania słabszego osobnika w stadzie.
Tak właśnie zareagował Hołownia i Kosiniak-Kamysz. Koniec podskakiwania, pyskowania, jeśli chcecie przeżyć.
Nie zabijaj, Donaldzie.
Okaż miłosierdzie…
prof. Jan Poleszczuk
prof. Jan Poleszczuk
z uniwersytetu w Białymstoku jan.poleszczuk@merkuriusz24.pl

Wesprzyj portal Merkuriusz24.pl

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz nas wesprzeć, możesz wpłacić symboliczną kwotę na rozwój całego naszego portalu. Każda pomoc pozwala nam tworzyć więcej wartościowych treści i wspiera pracę całej redakcji. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Subskrybuj

spot_imgspot_img

Popularne

Więcej w temacie
Powiązane tematy

Zaproszenie na progu płonącego domu. Hiszpańska polityka migracyjna wystawia rachunek

Kiedy granica staje się tylko teorią, hiszpańska polityka migracyjna przynosi zapaść w Ceucie. To nie histeria sąsiadów, lecz rachunek za wysyłanie w świat niebezpiecznych sygnałów bez pokrycia.

Od tragedii do farsy. Polska między narodowym mitem a polityką strachu!

Gdy narodowe tragedie zastępuje polityczna farsa, a rakiety w rzepaku stają się narzędziem władzy. Czy groteskowe zarządzanie strachem to jedyny pomysł rządzących na zaczarowanie rzeczywistości?

Od szczawiu do dębu. Kawa z żołędzi jako nowy program socjalny rządu

Miało być taniej i nowocześnie, a kończy się kursem survivalu. Gdy ceny na rynkach szybują, rząd ma prostą radę: kawa z żołędzi. Czy po mirabelkach i pokrzywie przyjdzie pora na trawę z trawnika?

12 tysięcy zamiast 60. Wielka obietnica dostała mały druk!

Doczekaliśmy się. Wreszcie po 1000 dniach rządzenia wprawdzie miało...