„W mojej pracy nad polityką zagraniczną Polski znalazłem szczególnie zdolnego i inteligentnego współpracownika w osobie pana ministra spraw zagranicznych. Ja nie mogę zrobić panu dość komplementów, panie Beck„. (Józef Piłsudski)
5 maja 1939 roku minister Józef Beck wygłosił w Sejmie RP przemówienie, w którym m.in. mówił: „Pokój jest rzeczą cenną i pożądaną. Nasza generacja, skrwawiona w wojnach, na pewno na pokój zasługuje. Ale pokój, jak prawie wszystkie sprawy tego świata, ma swoją cenę wysoką, ale wymierną. My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę. Jest jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor.„
Minister pisał później w „Ostatnim raporcie”, że przyjęcie żądań niemieckich oznaczałoby dla Polski „wejście na równię pochyłą kończącą się utratą niezależności i rolą wasala Niemiec”. Minister zdawał sobie sprawę, że w planach Adolf Hitler budowy „Tysiącletniej Rzeszy” nie było miejsca dla suwerennego państwa polskiego.
Paweł Starzeński pisał o Becku, wskazując na jego patriotyzm: „Gorące umiłowanie Polski i absolutne przywiązanie do osoby Piłsudskiego (…) były jednymi z najistotniejszych cech Becka.”
Sam Beck wspominał później okoliczności majowego wystąpienia w Sejmie: „Gdy człowiek ma przed sobą kilka dróg, gdy męczy się i waha i nie wie, którą wybrać – niech wybiera drogę honoru, ta zawsze będzie właściwsza.” Te słowa o honorze są dziś często wytykane ministrowi i wskazywane jako przyczyna klęski wrześniowej. Są też tacy, którzy uważają, że zamiast przeciwstawiać się Hitlerowi, Polska powinna była zawrzeć z nim sojusz i wspólnie ruszyć na wschód.
Radosław Sikorski pisał w 2017 roku: „Ludzie, którzy przed wojną najgłośniej mówili o honorze (…) okazali się największymi tchórzami.„
Autor tekstu wskazuje jednak, że prawdziwą Realpolitik reprezentowali prezydent Ignacy Mościcki, marszałek Edward Śmigły-Rydz oraz Beck.
W rozmowie z Karolem Radkiem współpracownik Piłsudskiego płk Bogusław Miedziński tłumaczył, dlaczego Polska nie może sprzymierzyć się z Niemcami przeciw ZSRS: „W razie powodzenia niechże pan patrzy na tę mapę i wyobrazi sobie, w jakiej sytuacji znalazłaby się Polska, otoczona nowymi podbojami niebywałego dotąd imperium, na jego całkowitej łasce i niełasce.„
Kilka lat później Beck zauważył, że po ewentualnym zwycięstwie Hitlera Polakom przypadłaby jedynie „rola pastuchów niemieckich krów na Uralu” – rola niewolników w imperium III Rzeszy.
Historyk Andrzej Nowak wskazuje, że współczesne rozważania o sojuszu Polski z Hitlerem: „Realizują dokładnie zamówienie propagandystów rosyjskich (…) którzy chcą pokazać, że Polska z całej swojej duszy chciała iść z Hitlerem.”
Minister Józef Beck, internowany po wrześniu 1939 roku w Rumunii, zmarł tam w 1944 roku na nieleczoną gruźlicę. Miał zaledwie 50 lat. Wielokrotnie próbował uciec z miejsca internowania, lecz był pilnowany nie tylko przez Rumunów, ale również przez agentury niemiecką i sowiecką. W 1991 roku Jego prochy złożono na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.




