Białoruś przegrała!

Date:

Władze Białorusi przegrały batalię z Polską. Polska potrafiła obronić swoją granicę. Sukces Polski miał także wymiar dyplomatyczny, który polegał na zablokowaniu lotów pasażerskich z krajów-miejsc pobytu imigrantów oraz wymiar wewnątrzpolityczny.

Twarda postawa polskiego rządu wzmocniła polityczne poparcie dla polityki ochrony polskiej granicy, bez względu na prowokacje służb białoruskich czy współgrające z nimi zachowania polityków opozycji. Cała narracja o konieczności troski o prawa imigrantów trafiła do wąskiej, skrajnie lewicowej części opozycji.

Opinia publiczna niezbyt skłonna do utożsamiania się z Rządem zasadniczo stanęła po stronie policjantów, funkcjonariuszy Straży Granicznej czy żołnierzy jednostek liniowych i obrony terytorialnej. Przypadek celebrytki, która krytycznie wypowiedziała się o funkcjonariuszach Straży Granicznej powinien być przestrogą dla ludzi mediów, którzy bez patriotycznej wrażliwości próbują formułować oskarżycielskie osądy.

Liczne filmy nakręcone nad granicą, pokazujące agresywne zachowania imigrantów, rzucanie kamieniami, wyzwiska, wykorzystywanie dzieci do propagandy nie budują pozytywnego obrazu tych ludzi w polskim społeczeństwie. Do tego zamieszki i akty wandalizmu w jednym ośrodków pobytu imigrantów powodują narastanie krytycznej oceny przyjmowania jakichkolwiek przybyszów. Fora internetowe pod artykułami na temat sytuacji na polsko-białoruskiej granicy pełne są wezwań do użycia broni palnej wobec naruszających polską granicę i niszczących graniczne zabezpieczenia.

Poświęcenie polskich policjantów, funkcjonariuszy i żołnierzy wywołuje masowe odruchy wdzięczności – liczne listy, rysunki, kartki i akty spontanicznej pomocy żywnościowej. Także nie notowane wcześniej liczne zgłoszenia do Wojsk Obrony Terytorialnej wskazują na rzeczywiste nastawienie opinii publicznej wobec kryzysu na granicy polsko-białoruskiej. W mojej ocenie sytuacja będzie zmierzać w stronę uspokojenia napięcia. Będą jeszcze podejmowane mniej widowiskowe próby przekroczenia polskiej granicy, przemytu ludzi w autach ciężarowych czy zakamarkach wagonów, ale masowe zamieszki już nie wrócą.

Po wybudowaniu płotu nielegalny ruch graniczny powinien ulec dalszemu ograniczeniu. Warunkiem powodzenia polskiej polityki ochrony granicy jest bezzwłoczne zawracanie wszystkich, którzy naruszyli polską granicę na Białoruś. Bez żadnych usprawiedliwień i tłumaczeń, kto przekroczył nielegalnie polską granicę, natychmiast wraca i to z zakazem wjazdu na teren Unii Europejskiej. Natomiast organizacje typu „grupa granica” muszą być traktowane jako agentura białoruskiego KGB i bezwzględnie zwalczane. 

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Wesprzyj portal Merkuriusz24.pl

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz nas wesprzeć, możesz wpłacić symboliczną kwotę na rozwój całego naszego portalu. Każda pomoc pozwala nam tworzyć więcej wartościowych treści i wspiera pracę całej redakcji. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Subskrybuj

spot_imgspot_img

Popularne

Więcej w temacie
Powiązane tematy

Złom na gąsienicach. Czy nowoczesna armia rozbije się o „dobrostan psychiczny” żołnierza?

Spieramy się o miliardy na czołgi i rakiety, zapominając o fundamencie. Sprzęt można kupić, ale wychowanie człowieka gotowego do poświęceń to proces, w którym III RP właśnie oblewa egzamin.

Z Kwiatkiem i obiektywem. Wojna wyrównuje rachunki

Miałem 24 lata, aparat i poczucie nieśmiertelności. Bałkany brutalnie to zweryfikowały. Prawdziwa wojna nie jest mapą z kolorowymi strzałkami. Prawdziwa wojna pachnie krwią, prochem i strachem.

Ewakuacja czy pułapka? Czego nie powie Ci rządowy poradnik

Rządowy poradnik bezpieczeństwa milczy o tym, co najtrudniejsze. Czy plecak ucieczkowy to bilet do wolności, czy prosta droga do tragedii w rowie? Sprawdź brutalne realia dobrowolnej ewakuacji.

Arktyczna kapitulacja: Czy Dania sprzedaje nasze bezpieczeństwo?

Czy bierność Danii wobec prowokacji na Bałtyku i w Arktyce to nowa norma? Analizujemy, dlaczego bezpieczeństwo Grenlandii jest kluczowe dla NATO i dlaczego USA nie mogą odpuścić tego regionu Rosji.