Co ma puszczanie gazów do pustostanów? Nowy absurd socjalistów czy sposób na kryzys mieszkaniowy?

Date:

„Nie chwalcie się, że umiecie śpiewać. W socjalizmie wszyscy będą śpiewać”.
Ilja Ilf,pisarz radziecki

Socjaliści chcą zbudować raj na ziemi. Nie pierwsi, nie ostatni. Co bardziej bystrzy zorientowali się, że raju na ziemi nie będzie, więc obiecują, że Eden i owszem jest, ale… nie na tym łez padole. Socjaliści idą w zaparte, bo cel mają przecież jasno wytyczony, który można spiąć w jednym – jakże symbolicznym – haśle: Liberté, Égalité, Fraternité (wolność, równość, braterstwo). Autorstwo hasła przypisuje się Maximilienowi de Robespierre’owi, którego ręce spływały krwią tych, którzy nie chcieli zrozumieć, że rewolucja jest dla nich, a nie przeciwko nim.

Włodzimierz Czarzasty podczas konwencji swojego ugrupowania – odbywającej się pod wymownym hasłem „Mieszkanie prawem, a nie towarem” – stwierdził (UWAGA!): „Zapowiadam to bez szczegółów, ale zapowiadam: Lewica złoży projekt wykorzystania 2 mln pustostanów w Polsce tak, żeby byli szczęśliwi i właściciele mieszkań, i żeby byli szczęśliwi ci, którzy te mieszkania będą wynajmowali”. No, jak socjalista prawi o szczęściu posiadaczy mieszkań, to ci już – w te pędy – powinni zbijać sobie „piórnik” i rezerwować miejsce na najbliższym cmentarzu.

Może towarzysz Czarzasty się przejęzyczył? A gdzież tam się przejęzyczył? Twórczo myśl lidera Lewicy rozwinął wiceminister rozwoju i technologii Tomasz Lewandowski, który doprecyzował: „Pomysł jest taki, by to rząd czy parlament stworzył prawo umożliwiające samorządom wprowadzenie podatku od pustostanów. Samorząd – na przykład miasta stołecznego Warszawy czy Krakowa – który widzi, że jest problem na rynku mieszkaniowym, na rynku najmów, i widzi, że mamy mnóstwo pustostanów, stawia temu tamę i wprowadza podatek”.

Czego tu nie rozumieć? Ciężko pracujesz – państwo łupi cię podatkiem dochodowym, jak już uzbierasz trochę grosza i budujesz dom – państwo dociska obywatela podatkiem VAT na każdym zakupionym towarze, a teraz ex-komuniści chcą jeszcze nałożyć dodatkowy haracz w postaci kolejnej daniny – za pustostan. Nóż w kieszeni sam się otwiera!

Gdyby socjaliści chcieli ulżyć tym, którzy nie mają jeszcze własnego mieszkania, to służę radą. Decyzje, na co mają być przeznaczone grunty – zostawcie ich właścicielom. Jeżeli nie chcą uprawiać u siebie kartofli, to może będą chcieli tam postawić domy szeregowe i na tym zarobić. Uwolnijcie ziemię i pozwólcie ludziom decydować o swojej własności! Zabierzcie sprawczość urzędnikom. I po drugie – należy uprościć procedury budowlane. Już wielokrotnie o tym pisałem: przedwojenna willa w Gdyni stoi po dziś dzień i została wybudowana na podstawie trzech tomów różnego rodzaju zaświadczeń, pozwoleń i certyfikatów… Sorry: nie trzech tomów, tylko trzech KARTEK! Taki mały żarcik.

Ponieważ nie chcecie tego rozbić, bo byście musieli część władzy (decyzji) oddać obywatelom, ergo wyzbyć się uprzywilejowanej pozycji wobec poddanych, to wpadacie na tak absurdalne i niebezpieczne pomysły, jak te cytowane wyżej.

Jeżeli chcecie mojego szczęścia, to trzymajcie się ode mnie z daleka! Jak najdalej! Jeżeli już chcecie uszczęśliwić bezdomnych, to w każdym momencie możecie założyć fundację lub stowarzyszenie, które będzie zbierało pieniądze na budowę mieszkań dla potrzebujących. Wasza kasa, wasza sprawa! Nie mój cyrk i nie moje małpy.

Aha, jeszcze min. Lewandowski raczył był powiedzieć: „Tego rodzaju rozwiązania funkcjonują już w Wielkiej Brytanii, Holandii… We Francji na przykład jest tak, że jeżeli właściciel przez 12 miesięcy utrzymuje lokal pusty, to miasto może ten lokal po prostu przyjąć na swój stan i wynająć osobie z listy czekających”.

Tylko patrzeć, jak każą nam puszczać gazy przy stole, bo w Niemczech przecież puszczają.

Henryk Piec
Henryk Piec
h.piec@merkuriusz24.pl

Wesprzyj portal Merkuriusz24.pl

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz nas wesprzeć, możesz wpłacić symboliczną kwotę na rozwój całego naszego portalu. Każda pomoc pozwala nam tworzyć więcej wartościowych treści i wspiera pracę całej redakcji. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Subskrybuj

spot_imgspot_img

Popularne

Więcej w temacie
Powiązane tematy

Polskie grudnie – Pamiętamy! Debata w sali BHP

Debata w historycznej Sali BHP pokazała, że spór o ocenę III RP, rozliczenia z komunizmem i pamięć o polskich Grudniach wciąż budzi emocje. To opowieść o faktach, które wielu do dziś woli przemilczeć.

Tusk chce płacić za Niemców, ale…nie z własnej kieszeni. Czy pójdziemy regresem?

Premier Tusk ogłasza plan: jeśli Niemcy nie zapłacą, Polska „wyręczy ich” w odszkodowaniach. Geniusz polega na tym, że kasę wyczarować będzie trzeba z niczego.

Belmondo, Hitler i Kmicic? Nasi…(?) Dzwonić do Daniela!

Piątek, 2000 r., "Zachęta". Daniel Olbrychski wyciąga szablę i niszczy wystawę "Nazistów". Dlaczego? Bo zadzwonił Belmondo. A licealistka zadała jedno pytanie…

Ludzie władzy i „dzieci Hollywood”. Hejt na dziecko!*

Gdzie zniknęły granice, które kiedyś nawet gangsterzy szanowali? Od kodeksów honorowych po brutalną codzienność – upadek norm w kulturze i polityce mówi o nas więcej niż sądzimy.