Jest takie powiedzenie: „król jest nagi”. To określenie pochodzi z bajki Andersena „Nowe szaty cesarza”. Bajka opowiada o tym, jak oszuści wmówili władcy, że uszyją mu szaty niewidzialne dla osób głupich lub nienadających się na urząd, który mają objąć. W efekcie wszyscy ludzie, a szczególnie dworzanie, udawali zachwyt nad strojem króla, którego wcale nie było. Udawali go, żeby nie wyszło na jaw, że są głupi. Aż któregoś dnia, podczas królewskiej parady, dziecko krzyknęło: „Patrzcie, on nie ma nic na sobie!”. I sprawa się wydała – dworzanie kłamali, by zachować pozory.
Oglądając w czwartek transmisję ze „ślubowania” nowo powołanych sędziów TK, przypomniała mi się ta bajka. Otóż ustawa mówi, że sędziowie przed objęciem urzędu składają ślubowanie „wobec Prezydenta”. Kluczowe jest tu znaczenie słowa „wobec”. Zgodnie ze Słownikiem języka polskiego PWN, przyimek ten komunikuje o obecności danej osoby w czasie zdarzenia. Mówiąc językiem potocznym: składają ślubowanie przed Prezydentem i do Prezydenta.
Ale Prezydenta w Sali Kolumnowej Sejmu nie było. I sędziowie doskonale o tym wiedzieli. Żeby była pewność, że mają tego świadomość, jeden z posłów kilkakrotnie, głośno im o tym przypominał. A mimo to, sędziowie głośno recytowali, że składają ślubowanie „wobec Prezydenta”. W rzeczywistości składali je do ścian Sali Kolumnowej, a nie do głowy państwa.
W bajce Andersena rzekomy strój miał być niewidzialny dla niekompetentnych. Toteż dworzanie, aby dostać stanowisko, udawali, że widzą coś, czego nie ma. Wczoraj sędziowie, twierdząc, że ślubują „wobec Prezydenta”, również udawali, że są w jego obecności. Widzieli Prezydenta, mimo że go tam nie było.
Chyba bardzo im zależy na tych stanowiskach – tak samo jak królewskim dworzanom, którzy bali się wyjść na głupich. W rzeczywistości pokazali jednak coś zupełnie odwrotnego. A co pokazali wczoraj sędziowie? Odpowiedź na to pytanie zostawiam Czytelnikom.
Warto jednak dodać sprawę znacznie poważniejszą: niezależnie od intencji, ślubowanie złożone do ścian zamiast do Prezydenta jest ślubowaniem nieważnym.






