Władza urządza pokaz siły, a elity III RP ekscytują się garderobą. Gdy na rękach lądują policyjne kajdanki, salon woli dyskutować o bokserkach. Tak kończą się granice prywatności obywatela.
Mit, który zrodził się we krwi. Zamiast pompatycznej laurki – bratobójcze strzały, psychologiczne gierki i żołnierze Andersa, którym ojczyzna odpłaciła zdradą. Tak wyglądało Monte Cassino.
Politycy zamieniają debaty o klimacie na strategię wojskową. Wierzą, że obroni nas rakieta ręczna klepana pod osłoną nocy. Znakomity pokaz czystej, niczym niezmąconej pewności siebie.
Premier alarmuje o rychłej wojnie, a polska armia trwa w letargu. Czy grozi nam inwazja, czy to tylko brutalny teatr polityczny? Brak mobilizacji i cisza w Sztabie obnażają słabość państwa.
Żyjemy w czasach, w których słowa tracą znaczenie, a prawda ustępuje miejsca ideologii. Czy to już orwellowska utopia, w której kultura kłamstwa niszczy resztki wolności słowa i zdrowego rozsądku?
Miliony rekordów w sieci, bo pracownik z Indii "źle kliknął", wojsko ćwiczy krok defiladowy zamiast mobilizacji, a politycy walczą o stołki w rządzie. Tak z bliska wygląda potężny wyciek danych.