Była to ciekawa debata! Dla kogo lepsze jutro?

Date:

Nie pisałem dotychczas o toczącej się kampanii prezydenckiej w naszym nieszczęśliwym kraju. Nie oglądałem też debat kandydatów. Co najwyżej podrzucone mi przez znajomych co bardziej smakowite fragmenty. Ale dzisiejsza debata zorganizowana przez Super Express, której również nie oglądałem na żywo, ale przejrzałem spore fragmenty nagrania, robiła wrażenie dość wyjątkowej, jak na nasze marne standardy życia publicznego. I to co najmniej z trzech powodów.

Po pierwsze – była w bardzo oryginalnej i ciekawej formule, w której to wyłącznie kandydaci zadawali sobie bezpośrednie pytania, jak rozumiem wybranym (czy może wylosowanym, proszę o skorygowanie jeżeli się mylę) kontrkandydatom. Po drugie – prowadzący dziennikarze (pełne uznanie) zachowali daleko idącą powściągliwość i przy dużej kulturze prowadzenia momentami bardzo gorących sporów, nie przeszkadzali dyskutantom. I wreszcie po trzecie, zważywszy na oświadczenie jednego z kandydatów, który nie wytrzymał ciśnienia i zadeklarował chęć wykluczenia już nie tylko z debaty, ale wręcz z całego życia politycznego nielubianego kontrkandydata, mogła to być ostatnia taka debata z poszanowaniem konstytucyjnej wolności słowa i swobody wyrażania poglądów. Pożyjemy, zobaczymy.

A póki co cieszmy się naszą młodą demokracją, raz nazywaną ludową, innym razem demo-liberalną, ale zawsze walczącą o lepsze jutro. Pozostaje tylko pytanie: dla kogo ma być to lepsze jutro?!

Prof. Ireneusz Jabłonski
Prof. Ireneusz Jabłonski
ekonomista i przedsiebiorca; ireneusz.jablonski@merkuriusz24.pl

Wesprzyj portal Merkuriusz24.pl

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz nas wesprzeć, możesz wpłacić symboliczną kwotę na rozwój całego naszego portalu. Każda pomoc pozwala nam tworzyć więcej wartościowych treści i wspiera pracę całej redakcji. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Subskrybuj

spot_imgspot_img

Popularne

Więcej w temacie
Powiązane tematy

Zaproszenie na progu płonącego domu. Hiszpańska polityka migracyjna wystawia rachunek

Kiedy granica staje się tylko teorią, hiszpańska polityka migracyjna przynosi zapaść w Ceucie. To nie histeria sąsiadów, lecz rachunek za wysyłanie w świat niebezpiecznych sygnałów bez pokrycia.

Od tragedii do farsy. Polska między narodowym mitem a polityką strachu!

Gdy narodowe tragedie zastępuje polityczna farsa, a rakiety w rzepaku stają się narzędziem władzy. Czy groteskowe zarządzanie strachem to jedyny pomysł rządzących na zaczarowanie rzeczywistości?

Od szczawiu do dębu. Kawa z żołędzi jako nowy program socjalny rządu

Miało być taniej i nowocześnie, a kończy się kursem survivalu. Gdy ceny na rynkach szybują, rząd ma prostą radę: kawa z żołędzi. Czy po mirabelkach i pokrzywie przyjdzie pora na trawę z trawnika?

12 tysięcy zamiast 60. Wielka obietnica dostała mały druk!

Doczekaliśmy się. Wreszcie po 1000 dniach rządzenia wprawdzie miało...