Poleznyj idiot

Date:

Głupich nie sieją, sami się rodzą -mówi stare porzekadło.Mój bliski znajomy zapytał mnie czy aby Rafał Trzaskowski nie jest agentem wpływu PiS w szeregach totalnej opozycji. Odpowiedziałem mu szczerze, iż zgodnie z moją wiedzą, to nie.

Chwilę później zastanowiło mnie dlaczego takie pytanie w ogóle się pojawiło?

Od niepamiętnych czasów głupcy buszowali po politycznej scenie, jak głodny lew po wybiegu. Zawsze istniała pokusa, by tych ludzi wykorzystać dla własnych celów, wszak napędzają się jakże witalną siła, która zasadza się tam, gdzie zasadniczo powinien być mózg. Szaleństwo bardzo skutecznie, już w czasach nowożytnych, okiełznali bolszewicy, kiedy to okuli określenie “pożyteczni idioci”, a więc ci żyjący na zgniłym zachodzie, którzy z pobudek ideologicznych wspierali politykę ZSRR – różnego rodzaju środowiska aktywistów politycznych, dziennikarze czy też postępowi politycy. Wprawiali oni w osłupienie samego Lenina czy Berię – no bo jak to, wspierają nas bez pieniędzy, bez werbunku? !

Dlatego też jestem głęboko przekonany, że inicjatorzy karty LGBT+ nie pobierają żadnej kasy ze skarbca PiS. Ba, gdyby ktoś im to zaproponował, już byśmy o tym  fakcie wiedzieli z telewizji, która łże i to całą bożą dobę.

Sądzę, że pan prezydent Trzaskowski kombinował sobie w ten oto sposób: PiS może ogłaszać swoje programy + , to ja też swój + pokażę! I pokazał. I od razu pojawiła się informacja, że 200 tysięcy warszawiaków (w jakiś sposób powiązana ze środowiskami LBGT+) oszalała z bezmiaru szczęścia. Po pierwsze nie wiem skąd te 200 tys, po drugie nawet gdyby to było 200 tys. warszawiaków, to na rogatkach stolicy deklaracja ta silnie wyhamowuje, by nie powiedzieć, że następuje  tzw. cofka.

Przekonało się o tym już PSL, któremu polscy rolnicy przybili łatkę “tęczowych chłopów”, którzy w każdej remizie Ochotniczej Straży Pożarnej będą musieli powołać stanowisko “latarnika”.

Trzaskowski był dobry na Jakiego. Wygrał. Jaki nie miał szans z Kenem, chłopakiem Barbie, który każdą wybitą szybę w drzwiach był gotowy zabezpieczyć przezroczystą taśmą klejącą dla klas 0-3.
Jednak jak przyszło do trudniej sztuki rządzenia, to szyba osunęła się i rozTrzaskała o glebę. Pozostało tęczowe +.

Kaczyński doskonale wyczuł moment i dotkliwie zaatakował. Pada cios za ciosem, a totalni chwieją się pod gradem kolejnych razów. Polacy mają swoje sympatie polityczne, ale bardzo nie lubią, gdy ktoś próbuje wychowywać za nich dzieci. Czy totalni pozbierają się do wyborów? Nie sądzę, zwłaszcza że główny strateg PiS im na to nie pozwoli.

Wesprzyj portal Merkuriusz24.pl

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz nas wesprzeć, możesz wpłacić symboliczną kwotę na rozwój całego naszego portalu. Każda pomoc pozwala nam tworzyć więcej wartościowych treści i wspiera pracę całej redakcji. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Subskrybuj

spot_imgspot_img

Popularne

Więcej w temacie
Powiązane tematy

Polskie grudnie – Pamiętamy! Debata w sali BHP

Debata w historycznej Sali BHP pokazała, że spór o ocenę III RP, rozliczenia z komunizmem i pamięć o polskich Grudniach wciąż budzi emocje. To opowieść o faktach, które wielu do dziś woli przemilczeć.

Tusk chce płacić za Niemców, ale…nie z własnej kieszeni. Czy pójdziemy regresem?

Premier Tusk ogłasza plan: jeśli Niemcy nie zapłacą, Polska „wyręczy ich” w odszkodowaniach. Geniusz polega na tym, że kasę wyczarować będzie trzeba z niczego.

Belmondo, Hitler i Kmicic? Nasi…(?) Dzwonić do Daniela!

Piątek, 2000 r., "Zachęta". Daniel Olbrychski wyciąga szablę i niszczy wystawę "Nazistów". Dlaczego? Bo zadzwonił Belmondo. A licealistka zadała jedno pytanie…

Ludzie władzy i „dzieci Hollywood”. Hejt na dziecko!*

Gdzie zniknęły granice, które kiedyś nawet gangsterzy szanowali? Od kodeksów honorowych po brutalną codzienność – upadek norm w kulturze i polityce mówi o nas więcej niż sądzimy.