Gdzie jest ten rasizm?

Date:

Co nosi na głowie Sochan?

Mamy aferę, no może aferkę. Sprawa jest jednak godna odnotowania, gdyż Polska jest postrzegana przez wszelaki postęp jako kraj rasistowski i ksenofobiczny. Portal Salon24 informuje: Ministerstwo Sportu ruszyło z nową kampanią promującą Polskę, a jej twarzami zostali koszykarz NBA Jeremy Sochan oraz kolarka Katarzyna Niewiadoma. Choć kampania jest promowana przez dwójkę Polaków, i to do tego wybitnych sportowców, to w sieci nie zabrakło komentarzy, które można by określić mianem „poniżej krytyki”. Redaktor naczelny pisma „Najwyższy Czas!” Tomasz Sommer zamieścił wyjątkowo rasistowski i wulgarny komentarz do kampanii, co nie pozostało bez odpowiedzi.

A co poszło? „Co to jest? – pyta red. Sommer w serwisie X. – To reklama Polski zaserwowana publiczności przez Ministerstwo Turystyki dowodzone przez Sławomira Nitrasa. Zestaw obowiązkowy: murzyn z tarantulą na głowie i blondynka. Czy Uśmiechnięci zwariowali do końca?” Mam z tym pytaniem pewien problem, bo nie wiem, czy red. Sommerowi chodzi o tego „murzyna”, czy o „tarantulę”, czy o „blondynkę”, czy o to w końcu, że „uśmiechnięci zwariowali”? Zacznijmy zatem od końca, bo zagadnienie to najłatwiejsze.

Za dopuszczalne uznaje się toczenie sporu, czy Ziemia jest okrągła, czy też płaska. Tutaj występują dwie szkoły, przy czym teza, że Ziemia jest okrągła, jest szkołą liczniejszą. Natomiast „czy uśmiechnięci zwariowali” jest pytaniem jak najbardziej bezpodstawnym, no chyba że ktoś „po Józefie” i ma potężnego kaca, to wówczas wszystko wydaje się być niezwykle zawiłe i ekstra skomplikowane. Więc może chodzi o ową „blondynkę”? Patrzę  na p. Katarzynę Niewiadomą (a nawet wpatruję się) i wszystko już wiadomo. Jak to mówili w starym pięknym Lwowie: „miód malina”! Wystawiliśmy do reklamy crème de la crème naszej Płci Pięknej i niech nam inni zazdroszczą! Może więc chodzi o „tarantulę na głowie” Sochana? „Nie wiem, nie znam się, zarobiony jestem” – że posłużę się cytatem. Jeżeli chodzi o mody, szczególnie męskie, to staram się trzymać jak najdalej (w świecie, w którym mężczyźni mogą rodzić dzieci – cytat z poseł Żukowskiej), żeby nie było… To może chodzi o tego „murzyna”? Faktycznie Jeremy Sochan jest nieco opalony, ale co z tego?! Ja jestem białym Polakiem, a on jest czarnym Polakiem. Obaj – co warto podkreślić – jesteśmy POLAKAMI. No i fajnie.

Osobiście miałem przyjemność poznać Bawera Aondo-Akaa, najczarniejszego ze znanych mi czarnych Polaków (a nie znam ich wielu, więc mogę się mylić) i powiem tak: życzyłbym białym Polakom, by tak pięknie, tak obrazowo i z taką pasją opowiadali o swojej ojczyźnie – Rzeczpospolitej, jak on. I gdyby ktoś zechciał powiedzieć, że Bawera nie jest Polakiem, bo ma taki, a nie inny kolor skóry, to musiałbym uznać, że człowiek ten albo nie jest przy zdrowych zmysłach, albo jest zwykłym… (tu padło pewne słowo, ale Korekta je usunęła). Nieważne, czy ktoś jest żółty, biały, czy czarny – jeżeli nosi w sercu Polskę – jest Polakiem. Jestem przekonany, że red. Sommer nic złego nie miał na myśli, ale wyszło, jak wyszło.

Sam Sochan zareagował z wyważoną przytomnością umysłu, czyli na luzie: „Tak, mój przyjacielu. Nigdy nie wiadomo, może jesteśmy dalekimi kuzynami. Guys, go to Poland, it’s beautiful!” – napisał do red. Sommera na platformie X.

Henryk Piec
Henryk Piec
h.piec@merkuriusz24.pl

Wesprzyj portal Merkuriusz24.pl

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz nas wesprzeć, możesz wpłacić symboliczną kwotę na rozwój całego naszego portalu. Każda pomoc pozwala nam tworzyć więcej wartościowych treści i wspiera pracę całej redakcji. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Subskrybuj

spot_imgspot_img

Popularne

Więcej w temacie
Powiązane tematy

Polskie grudnie – Pamiętamy! Debata w sali BHP

Debata w historycznej Sali BHP pokazała, że spór o ocenę III RP, rozliczenia z komunizmem i pamięć o polskich Grudniach wciąż budzi emocje. To opowieść o faktach, które wielu do dziś woli przemilczeć.

Tusk chce płacić za Niemców, ale…nie z własnej kieszeni. Czy pójdziemy regresem?

Premier Tusk ogłasza plan: jeśli Niemcy nie zapłacą, Polska „wyręczy ich” w odszkodowaniach. Geniusz polega na tym, że kasę wyczarować będzie trzeba z niczego.

Belmondo, Hitler i Kmicic? Nasi…(?) Dzwonić do Daniela!

Piątek, 2000 r., "Zachęta". Daniel Olbrychski wyciąga szablę i niszczy wystawę "Nazistów". Dlaczego? Bo zadzwonił Belmondo. A licealistka zadała jedno pytanie…

Ludzie władzy i „dzieci Hollywood”. Hejt na dziecko!*

Gdzie zniknęły granice, które kiedyś nawet gangsterzy szanowali? Od kodeksów honorowych po brutalną codzienność – upadek norm w kulturze i polityce mówi o nas więcej niż sądzimy.