Prawy sierpowy

Date:

W szkołach w Gdyni rozwieszono informacje do nauczycieli. Grozi się im, że jeśli przystąpią do strajku, to ich pensja zostanie obniżona. W groźbie do belfrów zaznaczono, że będą im pomniejszane pensje zgodnie z “poszczególnymi stopniami awansu zawodowego”. Wyliczono kwoty za każdy tydzień strajku. Co za tym idzie, nauczyciel kontraktowy traciłby 604,27 zł netto każdego tygodnia, nauczyciel mianowany – 675,33 zł netto, a dyplomowany – 780,01 zł netto.

Artur Dziambor, polityk konserwatywny, nauczyciel:
No nieźle… Ale w sumie takie mamy prawo. Nauczyciele podejmujący strajk muszą liczyć się z tym, że nie pracując nie dostają wynagrodzenia. Ciekaw jestem jak to podziała – czy w imię lepszej przyszłości większość jest w stanie poświęcić np. jedną pensję. Chciałbym wierzyć że tak.

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Wesprzyj portal Merkuriusz24.pl

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz nas wesprzeć, możesz wpłacić symboliczną kwotę na rozwój całego naszego portalu. Każda pomoc pozwala nam tworzyć więcej wartościowych treści i wspiera pracę całej redakcji. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Subskrybuj

spot_imgspot_img

Popularne

Więcej w temacie
Powiązane tematy

Polskie grudnie – Pamiętamy! Debata w sali BHP

Debata w historycznej Sali BHP pokazała, że spór o ocenę III RP, rozliczenia z komunizmem i pamięć o polskich Grudniach wciąż budzi emocje. To opowieść o faktach, które wielu do dziś woli przemilczeć.

Tusk chce płacić za Niemców, ale…nie z własnej kieszeni. Czy pójdziemy regresem?

Premier Tusk ogłasza plan: jeśli Niemcy nie zapłacą, Polska „wyręczy ich” w odszkodowaniach. Geniusz polega na tym, że kasę wyczarować będzie trzeba z niczego.

Belmondo, Hitler i Kmicic? Nasi…(?) Dzwonić do Daniela!

Piątek, 2000 r., "Zachęta". Daniel Olbrychski wyciąga szablę i niszczy wystawę "Nazistów". Dlaczego? Bo zadzwonił Belmondo. A licealistka zadała jedno pytanie…

Ludzie władzy i „dzieci Hollywood”. Hejt na dziecko!*

Gdzie zniknęły granice, które kiedyś nawet gangsterzy szanowali? Od kodeksów honorowych po brutalną codzienność – upadek norm w kulturze i polityce mówi o nas więcej niż sądzimy.