Trump porywa Maduro, prąd drożeje, choć tanieje, a jasnowidz Jackowski już wie, co czeka Nawrockiego. Sprawdź nasz ostry przegląd wydarzeń – tu nikt nie ma taryfy ulgowej, od rządu po lewicę!
Politycy liczą grosze, celebryci moralność, duchowni eksperymentują z rurą, a wyborcy zostają z nadzieją. Tydzień, w którym absurd mówi jednym głosem, a słowo wspólne brzmi: bezwstyd.
Karp jeszcze milczy, ale debata już bulgocze. Gdy rozum traci kartę wstępu, a powaga idzie na urlop, karp zaczyna wyglądać na najstabilniejszy punkt rzeczywistości publicznej.
Satyryczny przegląd tygodnia odsłania morze absurdów: od szkolnego buntu i politycznych przepychanek, po medialne wygibasy i wizje proroków. Świat w naszym przeglądzie pędzi jak memy w poniedziałek rano.
Kiedy granica staje się tylko teorią, hiszpańska polityka migracyjna przynosi zapaść w Ceucie. To nie histeria sąsiadów, lecz rachunek za wysyłanie w świat niebezpiecznych sygnałów bez pokrycia.
Gdy narodowe tragedie zastępuje polityczna farsa, a rakiety w rzepaku stają się narzędziem władzy. Czy groteskowe zarządzanie strachem to jedyny pomysł rządzących na zaczarowanie rzeczywistości?
Miało być taniej i nowocześnie, a kończy się kursem survivalu. Gdy ceny na rynkach szybują, rząd ma prostą radę: kawa z żołędzi. Czy po mirabelkach i pokrzywie przyjdzie pora na trawę z trawnika?