Prezydent na Jasnej Górze, opozycja na Węgrzech, a Polska 2050 w cyfrowym niebycie. Gospodarka pędzi ku ścianie, za to lód ucieka do USA. Zapraszamy na cotygodniową farsę, gdzie absurd goni absurd!
Trump porywa Maduro, prąd drożeje, choć tanieje, a jasnowidz Jackowski już wie, co czeka Nawrockiego. Sprawdź nasz ostry przegląd wydarzeń – tu nikt nie ma taryfy ulgowej, od rządu po lewicę!
Politycy liczą grosze, celebryci moralność, duchowni eksperymentują z rurą, a wyborcy zostają z nadzieją. Tydzień, w którym absurd mówi jednym głosem, a słowo wspólne brzmi: bezwstyd.
Karp jeszcze milczy, ale debata już bulgocze. Gdy rozum traci kartę wstępu, a powaga idzie na urlop, karp zaczyna wyglądać na najstabilniejszy punkt rzeczywistości publicznej.