Polska debata przypomina zmagania na dwóch frontach – głęboki konflikt toczy się równolegle na dwóch liniach podziału, które wzajemnie się przenikają i zaostrzają.
Zasłony opadły, maski spadły – ostatni tydzień kampanii przyniósł kluczowe odpowiedzi o kandydatów, ich cele i realne zaplecza. Teraz gra toczy się już o wszystko.
Ostatnia debata za nami – więcej śmiechu niż sensu, więcej teatru niż treści. W demokracji, jak zawsze, wygrywa ten, kto obieca dłuższe przerwy i krótsze lekcje.
Temida ślepa na jedno oko? Co, jeśli los nie jest tak ślepy, jak nam się wmawia? O szansach, przypadkach i granicach wiary w czysty przypadek – zanim uwierzysz w cud.