Strateg Nawrocki wzmacnia armię i Trójmorze*

Date:

Józef Piłsudski uważał, że Polacy nie mają zdolności myślenia strategicznego, nie potrafią kalkulować całością sił państwa. Także współcześnie odnosząc się do tego problemu trzeba odnotować istotne ograniczenia polskiego myślenia w dziedzinie strategii. Możemy dostrzec w ośrodkach odpowiadających za obronność trudność z ujmowaniem problematyki bezpieczeństwa narodowego w wymiarze strategicznym.

Polacy od XVIII wieku nie mieli państwa. W ciągu wielu dekad nie było sposobności tworzenia państwowych ośrodków polskiej myśli strategicznej. Pewne osiągnięcia w tej mierze uzyskano w XX wieku (okres II RP), jednak sukces strategiczny min. Józefa Becka w 1939 r. (przekształcenie konfliktu z Niemcami w wojnę światową) zatarła wrześniowa klęska militarna. Natomiast przyjęta później przez polskie władze na uchodźstwie (gen. Władysław Sikorski) koncepcja pełnego i lojalnego wspierania sojuszników, nawet kosztem własnych interesów, okazała się błędną strategią. Sojusznicy nie odpłacili bowiem taką samą lojalnością oddając Polskę w niewolę sowiecką.

Satelicka „Polska Ludowa” z racji oczywistych nie miała własnych ośrodków myślenia i planowania strategicznego. Strategia była dziedziną zarezerwowaną dla sowieckiego hegemona. W PRL zajmowano się tylko wykonawstwem wytycznych strategicznych tworzonych na Kremlu. Dlatego po rozpadzie ZSRR i kulawym demontażu PRL nie było na terenie Polski żadnych ośrodków myśli strategicznej. Zaczęto natomiast poszukiwać koncepcji strategicznego bezpieczeństwa Polski na Zachodzie. Przy czym sądzono, zwłaszcza wśród byłych działaczy PZPR, że związki z Zachodem będą czymś na kształt niedawnego podporządkowania ZSRR – teraz trzeba będzie wykonywać wskazania strategiczne Zachodu. Pojawiło się naśladownictwo obcych rozwiązań i wzorów, przyjmowanych w oderwaniu od rzetelnej oceny polskich potrzeb i uwarunkowań. Istotnym brakiem polskiego myślenia była też ciągle występujący w Polakach kompleks słabości i ugruntowane przekonanie, że bez pomocy sojuszniczej jesteśmy skazani na przegraną.

Sytuacja zmienia się po objęciu stanowiska prezydenta RP przez Karola Nawrockiego. Prezydent zaprezentował się jako zwolennik budowania Polski silnej (największa armia natowska w Europie). Polski odgrywającej kluczową rolę w Europie środkowowschodniej (Trójmorze). Z zapewnieniem mocnego partnerskiego wsparcia ze strony największego światowego mocarstwa USA.

Ten strategiczny zamiar prezydent z wielką energią realizuje. Wspierajmy prezydenta Nawrockiego.


* tytuł pochodzi od redakcji M24

Prof. Romuald Szeremietiew
Prof. Romuald Szeremietiew
były wiceminister Obrony Narodowej

Wesprzyj portal Merkuriusz24.pl

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz nas wesprzeć, możesz wpłacić symboliczną kwotę na rozwój całego naszego portalu. Każda pomoc pozwala nam tworzyć więcej wartościowych treści i wspiera pracę całej redakcji. Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Subskrybuj

spot_imgspot_img

Popularne

Więcej w temacie
Powiązane tematy

Gdy opis staje się zbrodnią: Czy elitom starczy odwagi na zmierzenie się z prawdą o Gazie?

Poseł Berkowicz pod lupą prokuratury za mocne słowa o Izraelu. Czy w świecie, gdzie raport ONZ przeraża bardziej niż milczenie, odwaga zmierzenia się z prawdą to już przestępstwo?

Orban, Trump i polityczna herbatka. Co się stało nad Balatonem? Fikołki polskiej prawicy*

Czy polska prawica przegapiła moment, w którym Viktor Orban i Donald Trump stracili kontakt z rzeczywistością? Analizujemy, dlaczego uparte bronienie dawnych idoli to droga donikąd i polityczne samobójstwo.

Czołgiem przez paragrafy: Dlaczego psucie prawa to rachunek, który zapłacisz Ty

To nie kabaret, to rzeczywistość. Gdy Trybunał staje się piaskownicą, a psucie prawa standardem, fundamenty państwa drżą. Dowiedz się, dlaczego za polityczną wojnę elit zapłacimy my wszyscy.

Lojalność ważniejsza niż MAGA. Gdy Donald Trump atakuje papieża

Czy polityka może unieważnić autorytet Piotra? Donald Trump atakuje papieża w imię wyborczej gry. Jako wierni tradycji mówimy: stop. Są granice, których konserwatyście przekroczyć nie wolno.